- Wasze świadectwo było dla mnie bardzo mocne. To mój ostatni dzień. Odchodzę, żeby robić to, co powinna robić pielęgniarka - usłyszeli od jednej z pracownic centrum aborcyjnego w Granite City, w stanie Illinois modlący się pod kliniką. I nie było to jedyne świadectwo, że modlitewa ma wielką moc.
38 kobiet oficjalnie poinformowało czuwających, że dzięki ich modlitwie zmieniły zdanie i postanowiły urodzić swoje dzieci. Wymówienie z pracy w klinikach zaświadczyły dwie pielęgniarki. A są to jedynie te przypadki, o których modlący się zostali poinformowani.
Chrześcijanie w ponad 220 miastach zbierają się na nią codziennie, już od 22 września. Modlą się za dzieci nienarodzone, ich matki i wszystkich pracowników klinik. Na prośbę biskupów księża spędzają z wiernymi przynajmniej godzinę dziennie pod kliniką aborcyjną. Żadnych demonstracji - jedynie spokojna modlitwa przy miejscach, gdzie giną nienarodzone dzieci.
Niektóre efekty takich akcji ujawniają się dopiero po latach, o czym przekonała się ekipa modlitewna z El Paso w stanie Texas. Gdy rozpoczynali czuwanie "40 Dni dla życia" zaczepiła ich kobieta dziękując, że kilka lat temu - w dniu, kiedy była umówiona na aborcję - ludzie modlili się pod kliniką. Wyznała, że dzięki temu ma dziś pięknego syna.
AJ/LifeSiteNews.com
[video:http://www.youtube.com/watch?v=nLEs37P8Cio'/>
Podobał Ci się artykuł? Wesprzyj Frondę »

