WomenOnWeb to serwis aborcyjny, wirtualna „przychodnia” skupiająca aborcjonistki zachęcająca kobiety do zabicia swojego nienarodzonego dziecka. Jak utrzymują aborcjoniści - serwis wspiera kobiety na całym świecie w uzyskiwaniu dostępu do bezpiecznej medycznej aborcji (przy użyciu Mifepristonu i Misoprostolu), aby zmniejszyć śmiertelność związaną z wykonywaniem niebezpiecznych zabiegów aborcyjnych.

 

Promotorzy aborcji skupiają się na kwestiach technicznych dokonywanego zabiegu, całkowicie ignorując kwestie moralne. Podstawowym wyznacznikiem przy podejmowaniu decyzji o zabiciu własnego dziecka jest skuteczność metody oraz dbałość o samopoczucie przyszłej aborcjonistki.


Kobiety zapewnia się, że „aborcja przy użyciu tabletek jest bardzo bezpieczna i przebiega podobnie do spontanicznego poronienia. Miliony kobiet na świecie zastosowały tę metodę i udowodniono, że kobiety są w stanie przeprowadzić aborcję samodzielnie w domu przy bardzo małym medycznym nadzorze. Rzadko zdarza się, że po aborcji konieczna jest dodatkowa interwencja medyczna. W takim wypadku można zwrócić się do jakiegokolwiek ginekologa w każdym kraju, tak samo jak w przypadku poronienia”.

 

Ale nic za darmo. Przy wypełnianiu formularza aborcyjnego, kobieta zmuszona jest do przekazania darowizny na rzecz organizacji. Minimalna akceptowana suma to 90 euro.

 

WomenOnWeb to pierwszy w Polsce serwis tak otwarcie promujący zabijanie nienarodzonych dzieci. Paramedyczny żargon, mający wywołać przekonanie o profesjonalizmie i bezpieczeństwie przeprowadzanych operacji, pozbawiony jest pierwiastka emocji, nie wspominając już o aspektach moralnych. Zabicie człowieka rozpatrywane jest przez organizatorów akcji w kategoriach rutynowej czynności przypominającej zażycie tabletki na ból głowy, a wszystko po to, aby „kobiety nie były upokarzane, nie doświadczały ciężaru finansowego związanego z nielegalną aborcją oraz nie ponosiły ryzyka prawnego”.

 

eMBe/PiotrSkarga.pl