Historia pątniczego szlaku ze stolicy na Jasną Górę sięga początków osiemnastego wieku
Członkowie istniejącego przy kościele Świętego Ducha Bractwa Pana Jezusa Pięciorańskiego złożyli ślubowanie, że w imieniu mieszkańców Warszawy odbędą pielgrzymkę pieszą na Jasną Górę, jeśli ustanie szalejąca zaraza. Ta rozpoczęła swoje straszno żniwo od 1707 roku. Szczególne nasilenie zanotowano w czerwcu następnego roku. W mieście chowano codziennie setki zmarłych, krążyli kopacze by wywozić zwłoki poza miasto, domy pozamykano, klasztory opustoszały, a sąsiedni dominikanów zamarł na pewien czas wskutek śmierci ostatniego gospodarza. Żniwo zarazy było przerażająco wielkie. Miasto straciło około 30 000 mieszkańców. Tymczasem każdy dzień niósł ze sobą wiele nowych wydarzeń.
W 1711 roku przybył do Warszawy nowo inkardynowany do zakonu o. Bernard Pągowski, któremu zlecono obowiązki promotora Arcybractwa Pięciorańskiego. Swoją bezpośredniością porwał całą społeczność do dawnych i nowych praktyk nabożnych. To właśnie w tym środowisku powstała myśl udania się na pielgrzymkę na Jasną Górę w nadziei uproszenia u Boga odwrócenia epidemii w Warszawie. Źródła notują okoliczności, z których wynika, że ową historyczną pielgrzymkę, już z tablicą wotywną podjęło 20 mężczyzn pod kierunkiem kuratora Bractwa Antoniego Gromadzkiego. W dniu 2 VII 1711 r. złożyli na Jasnej Górze srebrne wotum, będące wyrazem wiary w odwrócenie nieszczęść. Zachowane do dzisiaj, pokazuje na najwyższym planie postać Duch Św.., pod Nim wizerunek Madonny Jasnogórskiej, niżej postacie św. Pawła Eremity, św. Stanisława Szczepanowskiego, Stanisława z Oporowa, Józefa, Walentego, Aniołów Stróżów, Katarzyny, Barbary i Rozalii. Pod spodem wkomponowano makietę kościoła Św. Ducha, pod nią modlących się wiernych, a obok leżące zwłoki zadżumionych mieszczan. Ramkę napisów wieńczy u góry herb Arcybractwa: serce, dwie przebite dłonie i dwie stopy, u dołu jako herb Warszawy: leżąca Syrena z mieczem. Całą tablicę obwiedziono ramą, na której wygrawerowano słowa modlitwy: Sub Tuum presidium. Motyw wdzięczności odgrywał tutaj istotną rolę i wyrażał raczej postawę zaufania względem Pana Boga, niż asekuracji. Jeśli jeszcze w roku 1770 marszałek wielki koronny Stanisław Lubomirski mobilizował mieszkańców Warszawy do budowania wałów ochronnych przeciw "morowemu powietrzu", to wcale nie dziwi takie odwołanie się do Bożej wszechmocy. Pierwsza zatem warszawska pielgrzymka piesza wyruszyła na Jasną górę w 1711 roku i była aktem wdzięczności oraz wypełnieniem złożonego ślubowania. Złożono wtedy specjalne wotum w formie dużej srebrnej plakietki. Wotum to przechowywane jest w jasnogórskim Skarbcu. Od tej pamiętnej daty Bractwo Pięciorańskie przyjęło na siebie obowiązek organizowania i odbywania pielgrzymki. Można powiedzieć, że funkcję tę pełniło Bractwo aż do połowy XX wieku.
Najstarsza notatka dotycząca ilości pielgrzymów wykazuje liczbę 250 osób i pochodzi z 1823 roku. Jednym zaś z najtragiczniejszych i jednocześnie najdawniejszych, żywo tkwiących w świadomości pątników, jest wymordowanie całej pielgrzymki wraz z księdzem w 1792 roku przez wojska zaborcze. Każdego roku w ósmym dniu zdążania na Jasną Górę wszyscy pielgrzymi zatrzymują się na modlitwę przy tzw. "Grobach Pątniczych". Zbiorowa ich mogiła znajduje się na trasie do Częstochowy w odległości 10 km od św. Anny pod Przyrowem w kierunku Mstowa.
Okres II wojny światowej i czas powojenny
Panowało dotychczas przekonanie, że lata okupacji niemieckiej stanowiły przerwę w tradycji pielgrzymkowej sięgającej 1711 roku. Wydawało się wprost niepodobieństwem, aby w latach narodowej nocy zdołano utrzymać ciąg pątniczej tradycji. Okazało się jednak, że było inaczej, że nawet .Powstanie Warszawskie nie przerwało tradycji pielgrzymowania. We wszystkich wypowiedziach i przekazach dotyczących tamtego okresu przejawiają |się pewne jednoznaczne prawidłowości. Uczestnicy pielgrzymek w czasie okupacji posiadali przede wszystkim głęboką świadomość kontynuowania istniejącej od dawna tradycji, poczuwali się do obowiązku podtrzymywania jej mimo niebezpieczeństw, jakie istniały w tamtych czasach. W pisemnym oświadczeniu p. Irena J. zdążająca w roku 1944 na Jasną Górę stwierdza: "Szłam tą samą trasą i od ludzi po drodze dowiadywałam się, że pielgrzymka idzie do Częstochowy, lecz w małych grupkach, po kilka osób ". Świadectwo to zasługuje na szczególne podkreślenie, gdyż osoba ta do 1974 roku uczestniczyła w pielgrzymce 50 razy. Nadto jako młoda wtedy jeszcze osoba zapewniała, że podczas Powstania Warszawskiego nie przerwano pątniczych tradycji. Także cennym świadectwem są wypowiedzi p. Stanisława Zaboklickiego, który przejął kierownictwo pielgrzymki od 1940 r., a od 1930 roku aż do ostatnich lat brał w tych pielgrzymkach udział. Szedł on także w latach 1940, 1941, 1942, 1943. Według jego relacji podczas okupacji pielgrzymka zawsze wychodziła z kościoła paulińskiego Św. Ducha i każdorazowo liczyła około 60-80 osób. Podobne stwierdzenie znajduje się w pisemnym oświadczeniu p. Eustachego N., który powołując się na rozmowy ze "starymi" pątnikami potwierdza także grupowy charakter pielgrzymki "rozrzuconej w większej przestrzeni po kilka osób".
Po zakończeniu wojny w 1945 pielgrzymka także wyruszyła. Tej pierwszą po wojnie prowadził ks. Stefan Batory, który zaledwie wyszedł z obozu "koncentracyjnego. Kapłan ten ze zgromadzenia Księży Orionistów, poprowadził pielgrzymkę nie z kościoła paulińskiego, bo ten był doszczętnie zniszczony, lecz od św. Jakuba. Na Jasnej Górze złożyli wieniec cierniowy z napisem na szarfie: "Naszej Jasnogórskiej Pani - zawsze wierna Warszawa". Od 1946 r. przewodnictwo objęli księża Misjonarze z kościoła św. Krzyża w Warszawie. Przez ten okres aż do roku 1949 włącznie wyruszała ona z tego właśnie kościoła, a prowadził ją ks. Dymek. W 1950 roku pielgrzymkę na powrót przejęli paulini, którzy powrócili do swego odbudowanego kościoła. O. January Stawiarsk - pierwszy przeor klasztoru paulińskiego w powojennej Warszawie tak relacjonuje tamte wydarzenia: "W kilka tygodni po przybyciu do Warszawy oznajmiono mi, że tradycyjna pielgrzymka, ostatnimi laty prowadzona przez księży misjonarzy powinna wrócić do paulińskiego kościoła. Udałem się do proboszcza Św. Krzyża, by omówić tę sprawę. Zgodzili się odstąpić nam kierownictwo pielgrzymki. Nie znaliśmy ludzi, korzystaliśmy z usług najbardziej nam oddanych. (...) Pielgrzymkę pobłogosławił, mszę św. odprawił i kazaniem zaszczycił J. E. Ks. Prymas. Trasa wiodła ulicami: Podwalem, Krakowskim Przedmieściem, Nowym Światem, Alejami Jerozolimskimi do kościoła św. Jakuba. Zapisanych było około 4 tysiące osób, a w ostatniej chwili jeszcze dołączyli inni. (...) Pielgrzymka na czele z asystą (...) szła piątkami, prawą stroną ulicy. Nikt nie zakłócał spokoju i śpiewu pieśni."
W tym roku pielgrzymka rozpocznie się Mszą Świętą. przed kościołem oo. Paulinów o godz. 6.00. Zgłoszenia i bliższe informacje: od 1 do 5 sierpnia w godz. 9.00-19.00 - kościół i klasztor Paulinów, ul. Długa 3, tel. 22 831 45 75, 22 831 45 75, www.wpp.paulini.pl
JW/wpp.paulini.pl

