Planujemy, że do Warszawy przyjedzie 700 tys. kibiców. W strefie kibica, gdzie będą mieszkać, chonić ich będzie 1000 ochroniarzy. Jesteśmy spokojni o bepieczeństwo - mówi Marta Brzegowa.
- Moim zdaniem dojdzie do starcia dwóch kultur, ale wyłącznie kultur politycznych. Czyli raczej imperialnego myślenia i polską samoobroną. Nasze kultury o słowiańskim podłożu są jednak podobne. Znam Rosjan, którzy pracują w Polsce i nasi rodacy odnoszą się do nich z dużym szacunkiem. Jeśli chodzi o same mecze na stadionie, to tam nie będzie klasycznej kibicowskiej widowni. To będą osoby pozapraszane przez korporacje czy laureaci różnych konkursów. Czy się te polsko-rosyjskie emocje przeniosą na ulice? Moim zdaniem nie będzie tu jakiejś wojny między kibicami.
9 kwietnia była demonstracja pod ambasadą Rosji, ale nikt nie rzucał w nią kamieniami, czy pomidorami. Nie przejmował bym się tym jakoś specjalnie. Chciałbym aby Polska wygrała mecz z Rosją.
Mecz Polska-Rosja na Euro 2012 odbędzie się w Warszawie 12 czerwca.
Not. JW

