23-letnia studentka z Polski zginęła w Sewilii na południu Hiszpanii. Kobieta korzystała ze stypendium Erasmusa. Chciała zrobić sobie zdjęcie nad rzeką Guadalquivir. W tym celu udała się na bulwar, który położony jest 7 metrów nad poziomem wody. Od stromizny oddziela idących murek, miejscami niski jedynie na pół metra. Polka właśnie w takim miejscu chciała zrobić zdjęcie i stojąc do murku tyłem – potknęła się i spadła w dół.
Kobietę próbowano ratować i została przewieziona przez służby medyczne do szpitala. Niestety, wkrótce potem zmarła.
Nie jest to pierwsza tego typu tragedia na Półwyspie Iberyjskim. Wcześniej, w sierpniu, polskie małżeństwo robiło sobie zdjęcia na wysokim klifie w Portugalii. Małżonkowie spadli z 80-metrowej wysokości tracąc w ten sposób życie.
bjad/interia.pl
