Włoch Maurizio Martina, który pełnił także funkcję ministra rolnictwa w swoim kraju, udzielił wywiadu gazecie Corriere della Sera. W wywiadzie Martina poinformował, że w ukraińskich portach zablokowane zostały statki, na których znajduje się co najmniej 6 mln ton zbóż i 14 mln ton kukurydzy.

Ukraińskie porty zostały zablokowane przez rosyjską Flotę Czarnomorską. Dodatkowo wojska rosyjskie atakują znajdujące się na Ukrainie magazyny zboża, a ukradzione zboże jest następnie masowo wywożone do Rosji. Ukraina, ze względu na olbrzymie zasoby czarnoziemów, jest jednym z największych światowych producentów zbóż i roślin oleistych.

- Już przed wybuchem tego konfliktu głód na świecie nasilał się. Ponad 200 mln osób w 53 krajach znalazło się w 2021 roku w sytuacji ostrego głodu - powiedział Martina.

- Nasze pierwsze szacunki wskazują na wzrost tej liczby ludzi o następnych 18 mln, ale to jasne, że będzie to zależeć od rozwoju konfliktu - dodał.

Martina poinformował także, że w 2020 roku ukraiński eksport zbóż był warty około 4,5 mld dolarów.

- Jeśli chodzi o kraje rozwijające się, sytuacja jest znacznie bardziej delikatna i niepokojąca; co najmniej 36 z 55 państw, gdzie panuje kryzys żywnościowy, zależy od eksportu z Ukrainy i Rosji - powiedział wicedyrektor generalny FAO.

Rosji w dalszym ciągu nie udało się uzyskać na Ukrainie przekonywającego zwycięstwa lub zdobyczy terytorialnych, które byłyby porównywalne z poniesionymi przez ten kraj bardzo dużymi stratami oraz nałożonymi przez zachód sankcjami. Kreml zaczyna więc traktować grożącą wielu światowym regionom klęskę głodu jako karta przetargowa w rokowaniach z zachodem w sprawie zniesienia sankcji.

Władimir Putin osobiście i za pośrednictwem przedstawicieli kremlowskiej władzy sugerował, że transporty zbóż zostaną odblokowane, jeśli zachód zniesie nałożone na Rosję sankcje. Kwestia blokady ukraińskich portów staje się bowiem coraz bardziej paląca, zaś na zachodzie dyskutowane są różne sposoby, włącznie z wariantem militarnym, wznowienia eksportu zboża z Ukrainy.