Rosyjski oligarcha, mieszkający w Londynie, Borys Bieriezowski obiecał równowartość prawie 2 milionów dolarów za aresztowanie Władimira Putina. Informację tę opublikowały rosyjskie portale internetowe. Miliarder twierdzi, że Władimir Putin kandydując, po raz trzeci na prezydenta Rosji, złamał konstytucję.

 

Borys Bieriezowski w oświadczeniu opublikowanym na stronach "Live - Journal" sugeruje, że ceremonia inauguracji nowego prezydenta Rosji, zaplanowana na 7 maja, będzie zamachem stanu. Miliarder wzywa Rosjan aby wyszli na ulice Moskwy i przeciwstawili się łamaniu prawa. -„Wyznaczam nagrodę pieniężną w wysokości 50 milionów rubli za ujęcie i aresztowanie szczególnie niebezpiecznego przestępcy Władimira Putina” - napisał Bieriezowski. 

 

Oligarcha przez wiele lat zaliczany był do tak zwanych sponsorów Kremla. Skłócony z Władimirem Putinem uciekł do Londynu, gdzie korzysta z praw azylanta. W Rosji, zaocznie został skazany na 6 lat ciężkich robót za przestępstwa finansowe.


JW/IAR/Kresy.pl