Sąd Najwyższy Bangladeszu rozważa skargę przedstawicieli mniejszości religijnych na decyzję miejscowego parlamentu z roku 1988 ustanawiająca islam religią państwową. Przedstawiciele chrześcijan, hinduistów i szyitów uważają, że ówczesna decyzja była niezgodna z prawem.
W Bangladeszu mniejszości religijne stanowią 10 proc. społeczeństwa (niemal wszyscy z nich to hinduiści). W ostatnim czasie stały się one obiektem ataków miejscowych islamistów. Wiele osób, w tym katoliccy misjonarze, zostało pobitych, a inne zamordowane. Autorzy skargi są przekonani , że wzrostowi przemocy wobec przedstawicieli innych religii sprzyja uznanie islamu za religię państwową. Jest to wiatr w żagle islamskich ekstremistów, którzy uważają, że wierzący innych religii nie mają prawa żyć w Bangladeszu.
Bangladesz to niewielki terytorialnie kraj położony między Indiami a Birmą. Zamieszkany jest przez prawie 160 mln osób. Ludność zamieszkująca ziemie obecnego Bangladeszu przyjmowała islam od XII wieku. Na wiarę w Allaha "nawracano" masowo buddystów i hindustów. W Bangladeszu zdecydowanie dominuje islam sunnicki, w dość znacznym stopniu rozpowszechniona jest też duchowość suficka. Katolików w kraju prawie nie ma, znikomy promil wyznaje też odłamy chrześcijaństwa.
bjad/Radio Watykańskie/Fronda.pl
