Valentina Maureira chorująca na mukowiscydozę prosiła niedawno prezydent swojego kraju – Chile – by mogła poddać się eutanazji. Dziewczyna bała się umierać w bólu i chciała, zgodnie z propagandą cywilizacji śmierci, dać się zabić. Setki tysięcy ludzi na całym świecie zobaczyły to poruszające wezwanie chorej, co oczywiście wzmocniło ich przekonanie, że eutanazja – to dobry wybór.

Tymczasem dziewczyna zupełnie zmieniła zdanie. Otrzymała od państwa świetną pomoc psychologiczną. W szpitalu odwiedziła ją prezydent, odwiedzali ją przyjaciele – i wszyscy przekonywali ją, że musi walczyć i żyć tak długo, jak będzie jej dane. 14-latka stwierdziła, że nie ulegnie presji środowisk proeutanazyjnych i nie będzie już więcej naciskać na pozbawienie jej życia. Nie, wprost przeciwnie – przekonała się, że warto powierzyć wszystko w ręce Boga.

Dziewczyna zmarła kilka dni temu. Portal „LifeNews” wskazuje, że pomimo dramatycznej zmiany decyzji dziewczyny, jej wyboru, by żyć do końca… światowe media nadal twierdzą, że popierała eutanazję.

„Chilisjka dziewczyna z mukowiscydozą, która prosiła na YouTube o eutanazję, umarła”; „Chora nastolatka, która promowała eutanazję, umarła w Chile”; „Chilijka, która chciała eutanazji, umarła”; „Chilijska nastolatka, która chciała umrzeć poprzez eutanazję, odeszła”.

Oto kilka cytatów, jakie prezentują w sprawie 14-latki media. W ten sposób buduje się propagandę cywilizacji śmierci – na kłamstwie i manipulacji, przemilczaniu prawdy afirmującej życie i walkę do końca zgodną z tym, czego oczekuje Bóg.  

Istotne też, skąd w ogóle 14-letnia Chilijska wzięła pomysł, by poddać się eutanazji. Okazuje się, że znowu dzięki propagandzie śmierci w mediach i internecie: wzruszyła się i zainspirowała historią, Brittany Maynard, która pozwoliła się w ubiegłym roku zabić.

pac/lifenews