W lutym dziewczynka zamieściła na Facebooku nagranie, w którym prosi przywódczynię Chile Michelle Bachelet o zgodę na „zastrzyk, po którym zaśnie na zawsze”. Tłumaczyła, że nie ma już siły żyć z chorobą. Film został nagrany na szpitalnym łóżku. Valentina mówi do kamery, będąc podłączona do aparatury ułatwiającej oddychanie.
- To trudne, ale muszę uszanować jej decyzję, bo to ona cierpi – powiedział ojciec chorej, Fredy Maureira.
Mukowiscydoza, na którą choruje nastolatka, powoduje uszkodzenie układu oddechowego oraz przewodu pokarmowego. Jak podaje Fredy Maureira, dziewczynka przeszła już pięć ciężkich operacji. Często wymiotuje i cierpi z powodu bólu głowy. Potrzebuje przeszczepu płuc, wątroby i trzustki. Waży 35 kg. Lekarze dają jej nie więcej niż trzy lata życia. Na mukowiscydozę, która jest chorobą dziedziczną, umarł już brat Valentiny. Miał wówczas 6 lat. Także najlepszy przyjaciel nastolatki, którego poznała w szpitalu, przegrał walkę z mukowiscydozą.
Dramatyczny apel spotkał się z dużym odzewem internautów. Zareagowała także Michelle Bachelet. Jej rzecznik Àlvaro Elizalde wyraził współczucie dla chorej, ale dodał, że chilijskie prawo nie zezwala na eutanazję. W ubiegłą niedzielę prezydent odwiedziła Valentinę w szpitalu należącym do Katolickiego Uniwersytetu w Santiago. Rozmawiała także z jej ojcem. Spotkanie trwało godzinę. Po jego zakończeniu 14-latka ogłosiła, że już nie chce eutanazji.
- Rozmawiałam z wieloma ludźmi po opublikowaniu apelu – powiedziała dziennikowi „El Mercurio”. - Namówili mnie, żeby przemyśleć sprawę i zmienić zdanie.
(kj)
(corriere.it, theguardian.com, newser.com)
