Papież i jego współpracownicy są pod niespotykanym od dawna ostrzałem świeckich mediów i środowisk niechętnych Kościołowi. Powodem są ujawniane sprawy pedofilii wśród duchownych w Europie Zachodniej i - mniej znana w Polsce - tzw. sprawa Boffo. Włoscy dziennikarze sugerują jednak, że nie da się wszystkiego wyjaśnić działaniem zewnętrznych sił, które szukają w realnych problemach pretekstu do uderzenia w następcę św. Piotra.

Zdaniem "Panoramy", to nie przypadek, że ataki nasiliły się w przeddzień serii znaczących nominacji w Kurii Rzymskiej. Pośród nich najbardziej brzemienne w skutki może być odejście kardynała Giovanniego Battista Re, obecnie stojącego na czele Kongregacji ds. Biskupów.

Innymi słowy, na biurku Ojca Świętego leży wiele spraw, które wywołują emocje jego adwersarzy, nie tylko poza watykańskimi murami, ale i wewnątrz nich.

Znaczące słowa z 2005 roku

Pięć lat temu kard. Joseph Ratzinger, wówczas prefekt Kongregacji Nauki Wiary, marzył o tym, by usunąć się w cień i pisać książki. Ułożył medytacje na Drogę Krzyżową podczas Wielkiego Tygodnia. Jej treść brzmiała wówczas jak duchowy testament.

"Ileż razy celebrujemy jedynie samych siebie, nie zdając sobie nawet sprawy z Niego! (Chrystusa). Ileż razy Jego Słowo jest przeinaczane i nadużywane! Jak niewiele wiary jest w wielu teoriach, ile pustych słów! Ile jest brudu w Kościele właśnie wśród tych, którzy w kapłaństwie powinni należeć całkowicie do Niego! Ile pychy, ile samowystarczalności! Jak mało szanujemy sakrament pojednania, w którym czeka On na nas, aby podnieść się z naszych upadków. To wszystko obecne jest w Jego męce. Zdrada uczniów, niegodne przyjęcie Jego Ciała i Jego Krwi jest niewątpliwie największym bólem Odkupiciela, tym, co przeszywa Jego serce. Nie pozostaje nam nic innego, jak z samej głębi serca skierować do Niego wołanie: Kyrie, eleison - Panie, ratuj nas (por. Mt. 8, 25) - mówił kard. Ratzinger.

Jak wiadomo, niedługo potem niedoszły emeryt kard. Ratzinger został papieżem Benedyktem XVI. I zmaga się teraz osobiście ze wszystkimi problemami duchowieństwa, o których pisał 5 lat temu.

Papież jest często opisywany jako człowiek samotny, zamknięty w swoim biurze, który pisze książki i gra na pianinie. Włoski tygodnik pisze jednak, że tak naprawdę Benedykt XVI zna dobrze sytuację w Kościele i konsekwentnie realizuje priorytety swojego pontyfikatu. Z pomocą kard. Bertone, krok po kroku, jest w trakcie zrewolucjonizowania Kurii i stylu Kościoła.

Przecieki z Kurii Rzymskiej?

I to właśnie najwyraźniej budzi sprzeciw tych, którzy dobrze czują się w "brudzie", o jakim kard. Ratzinger mówił w 2005 roku. Do powstrzymania przełomu, który zagraża pozycji wpływowych ludzi, nie tylko w Watykanie, każdy pretekst i "hak", prawdziwy, bądź nie, jest dobry. Najlepiej taki, który w jak najgorszym świetle stawia zwolenników reform naruszających status quo.

Sprawa świeckiego doradcy w Kongregacji ds. Ewangelizacji Narodów Angelo Balducciego ujrzała światło dzienne dzięki taśmom, do których dotarła policja. Z zarejestrowanych rozmów między Balduccim a 29-letnim Thomasem Chinedu Ehiemem, watykańskim chórzystą, wynika, że Balducci "zamawiał" sobie dostawy męskich prostytutek, a także kleryków. Za zorganizowanie schadzek Ehiem dostawał pieniądze. Sprawa wyszła na jaw "przy okazji". 10 lutego Balducci został aresztowany pod zarzutem korupcji i malwersacji podatkowych. Policjanci zaczęli analizować nagrania z podsłuchów i dzięki nim odkryli, czym w wolnych chwilach zajmował się papieski doradca.

A niedługo potem wybuchły, w wielu przypadkach na nowo, afery pedofilskie w Irlandii, Niemczech, Holandii i innych krajach Europy Zachodniej. I od miesięcy nie schodzą z czołówek gazet. Zwłaszcza, że w kręgu podejrzeń zaczął być stawiany przez niektóre media sam Benedykt XVI jako ten, który nie reagował na skandale.

- Jest to oszczercza kampania przeciwko papieżowi – oskarża kard. Ruini, były przewodniczący episkopatu Włoch. "Panorama" wytyka jednak kardynałowi, że zapomina, iż ta kampania wyszła... z samej Kurii rzymskiej. Jej źródłem, według włoskiego tygodnika, są grupy wpływu, które za wszelką cenę próbują przeciwstawić się "grzecznej rewolucji" rozpoczętej przez Benedykta XVI, by oczyścić Kościół z tego, o czym mówił w 2005 roku, tuż przed śmiercią Jana Pawła II.

Według doniesień włoskiego tygodnika dossier ojca Petera Hullermana (tajemniczego ojca H. przeniesionego do jednej z monachijskich parafii mimo oskarżeń o pedofilię w czasie, kiedy Ratzinger był arcybiskupem) było znane w Watykanie przed publikacją przez "Sueddeutsche Zeitung". Oto, dlaczego niektórzy zastanawiają się, czy impuls do wyjawienia przez niemiecki dziennik afery nie wyszło z samego Watykanu.

12 krzyży

Seksskandale, niedawna sprawa dymisji ze stanowiska redaktora naczelnego "Avvenire" Dino Boffo, w wyniku posądzenia go o homoseksualne napastowanie, czy seks-skandal wokół Angelo Balducciego, to tylko wierzchołek góry lodowej - twierdzi komentator CBS News amerykański ksiądz Thomas Williams.

Według "Panoramy", autor Drogi Krzyżowej z 2005 roku jest dziś jak Cyrenejczyk, zmuszony do niesienia krzyża, który jest na granicy jego sił, dla dobra Kościoła.

"Panorama" wypunktowała jednocześnie grupy w łonie Kościoła i wokół Niego, które z różnych powodów nie dają papieżowi spokoju. Nazwała je "12 krzyżami". Z zastrzeżeniem, że najpewniej to nie wszystkie krzyże:

1. Lefebryści: odrzucają Sobór Watykański II, skupiają się wokół bp Fellaya, następcy abp Lefevbre'a.

2. Anglikanie: oskarżają papieża o prozelityzm. Przewodzi im abp Canterbury, Rowan Williams.

3. Martiniści: Zwolennicy kard. Martiniego domagający się "otwarcia" w Kościele, czyli "debaty" na temat seksu i spraw bioetycznych.

4. Wojtylianie: Chcą, by Jan Paweł II był "santo subito", ale Ratzinger przestrzega procedury. Ich liderem jest były sekretarz papieża Wojtyły kard. Stanisław Dziwisz.

5. Tradycjonaliści: Powołują się na kard. Castrillona Hoyosa i narzekają na przeciwności w sprawowaniu Mszy św. według starego rytu.

6. Ruiniści: Były przewodniczący Konferencji Episkopatu Włoch Camillo Ruini, gra we włoskiej polityce, za plecami Sekretarza Stanu Stolicy Apostolskiej kard. Tarcisio Bertone.

7. Legioniści Chrystusa: Benedykt XVI powołał specjalną inspekcję, ponieważ ich założyciel, Marcel Maciel, dopuścił się nadużyć seksualnych i miał dzieci.

8. Sodaniści: Były Sekretarz Stanu Angelo Sodano jest ciągle punktem odniesienia dla wielu prałatów z czasów papieża Wojtyły.

9. Latynosi: Grupie tej przewodzi brazylijski kardynał Claudio Hummes. Chcą, by Benedykt XVI zwiększył rolę Kościoła z Ameryki Łacińskiej.

10. Kurialiści: Ich mistrzem jest prefekt Kongregacji ds. Biskupów Giovanni Battista Re. Ale papież chce go zastąpić kardynałem Georgem Pellem z Sydney.

11. Reformatorzy: Ruch "My jesteśmy Kościołem" kontestuje nawoływania papieża, by nie zapominać o tradycji i opiera się na byłym arcybiskupie Brukseli Godfriedzie Danneelsie.

12. Ekumeniści: Przeżywają nostalgię za Janem Pawłem II, który ich zdaniem otworzył Kościół na dialog z innymi religiami. Ich aniołem stróżem jest niemiecki kardynał Walter Kasper, który ma zostać zastąpiony przez Szwajcara Kurta Kocha.

Pod koniec listopada 2010 roku odbędzie się konsystorz, na którym przewidziana jest nominacja ok. 20 kardynałów. Czy będzie ona oznaczała nowy wiatr w Kościele? I czy zagrozi to niektórym osobom w - jak mówią Rzymianie - Świętym Pałacu?

Magdalena Romaniuk, MaH

 

 

Ważne lektury:

/

Podobał Ci się artykuł? Wesprzyj Frondę »