Eksperci zarzucają pani minister poważne braki w finansowanej przez jej resort broszury „Ganz schön infim”, która miała edukować dzieci w zakresie zagrożeń związanych z przemocą seksualną, a zamiast tego wpajała im krytyczny stosunek do klasycznego modelu rodziny i zachęcała ich do masturbacji.
- Działania prewencyjne przeciw przemocy seksualnej są zbyt krótkowzroczne –czytamy w liście. Dalej autorzy krytykują „przyjęcie zbyt szerokiej grupy docelowej” zwracając uwagę na poważne różnice rozwojowe między 6-latkami a 12-latkami. Eksperci poddają też krytyce „pominięcie takich pól tematycznych jak np. czym jest miłość? Jak mogę radzić sobie z konfliktami w związku?”. Co do kontrowersyjnego ustępu poświęconego krytyce modelowi rodziny „matka-ojciec-dziecko” eksperci stwierdzili,że ta „negatywna ocena nie odzwierciedla doświadczeń, wyobrażeń i marzeń dzieci”.
Jr3/kath
