Demonstrację zorganizował po raz ósmy prawicowo-populistyczny sojusz "Patriotyczni Europejczycy przeciwko islamizacji Zachodu" (Pegida).
Protestujący domagali się zaostrzenia przepisów o przyznawaniu azylu uchodźcom z krajów arabskich. Jak tłumaczyli telewizji publicznej ARD obawiają się utraty pracy religijnego fanatyzmu wyznawców islamu.
W tym samym czasie ok. 9 tys. osób uczestniczyło w zorganizowanym przez Kościoły chrześcijańskie i związki wyznaniowe kontrmarszu pod hasłem "Drezno dla wszystkich". W demonstracji wzięło udział kilku ministrów saksońskiego rządu i przedstawiciele gminy żydowskiej.
Protesty przeciwko napływowi uchodźców z krajów islamskich organizowane są także w innych miastach Niemiec, a ich liczba stale rośnie. Jednym z powodów jest znaczny wzrost liczby starających się o azyl polityczny w Niemczech uciekinierów z Syrii i Iraku. W tym roku liczba uchodźców ma przekroczyć 200 tys. Byłby to najwyższy poziom azylantów od połowy lat 90. W Berlinie i innych miastach powstają prowizoryczne kwatery w namiotach lub w kontenerach ponieważ władze lokalne nie radzą sobie z opieką nad przybyszami.
ed/TVN24.pl
