Życie Gan-Ganowicza mogłoby posłużyć jako scenariusz kilku filmów sensacyjnych. Młody chłopak pochodzenia tatarskiego, dostrzegając spustoszenie, jakie sieje komunizm, postanawia - wraz z grupą znajomych - przeciwstawić się zbrodniczej ideologii, która w Polsce zaczęła zbierać wyjątkowo krwawe żniwo. Ich działalność nie była zbyt wyrafinowana i doskonale wpisywała się w młodzieńcze przejawy kontestacji. Tyle, że w tamtym okresie mogła skończyć się tragicznie. Zwykłe rozdawanie ulotek czy rozklejanie plakatów wymagało heroicznej odwagi.
W 1950 r. na trop grupy Gan-Ganowicza natrafiła bezpieka. Rafał zdołał jednak uciec przed zabójczymi rękami Urzędu Bezpieczeństwa i - korzystając ze swojego sprytu - uciekł do Berlina Zachodniego. Kilkanaście miesięcy później wyjechał do Francji. Spokojna egzystencja za granicą nie była jednak jego celem. Gan-Ganowicz zdał maturę i odbył studia oficerskie, organizowane przez NATO. Mógł poszczycić się również ukończeniem kursu spadochroniarskiego. Co ciekawe, patent podporucznika odebrał z rąk generała Władysława Andersa.
Później zaczęła się już jego wielka przygoda wojenna. W 1965 roku w Brukseli zaciągnął się do wojsk przywódcy Konga, który walczył z rebelią zorganizowaną przez Związek Radziecki. Dowodził tam jednym z batalionów, walcząc z innymi polskimi najemnikami, czy - jak to określił jeden z duchownych - kondotierami.
Na tym nie koniec. W 1967 roku współorganizował w Jemenie obronę przed sowiecką rebelią i to z dużymi sukcesami. Przybysz Polski zdobył również dowody świadczące o tym, że Związek Radziecki aktywnie uczestniczył w konflikcie.
Co ciekawe, Gan ‐Ganowicz otrzymał rónież propozycję werbunku przez komunistów kubańskich, którzy powoływali się na majętność... Ernesto "Che" Guevary.
Gdy zabliźniły się rany i nadszedł czas na spełnienie obowiązków ojcowskich, Ganowicz pożegnał sie z bronią, ale nie zapomniał o Ojczyźnie. Aktywnie wspierał polskich antykomunistów, poprzez niesienie pomocy opozycji - przede wszystkim Solidarności Walczącej, a także współpacę z Radiem Wolna Europa.
W 1997 r. wrócił do Polski. Nie była to jednak monotonna jesień życia. Znowu zaangażował się politycznie. Tym razem wspierał Fundację Młoda Demokracja. Zmarł 22 listopada 2002 roku na raka płuc w wieku 70 lat. Pozostawił po sobie wspomnienia pt. "Kondotierzy", które śmiało mogą pretendować do miana lektury obowiązkowej dla każdego antykomunisty.
Aleksander Majewski
PONIŻEJ PREZENTUJEMY FILM DOKUMENTALNY "PISTOLET DO WYNAJĘCIA, CZYLI PRYWATNA WOJNA RAFAŁA GAN - GANOWICZA":
