Dzisiejsze uroczystości rozpoczną sie od Mszy św. w intencji szefów IPN, którzy zginęli w katastrofie pod Smoleńskiem – Janusza Krupskiego, wiceprezesa IPN za prezesury Leona Kieresa, i Janusza Kurtyki. Następnie dojdzie do odsłonięcia tablicy upamiętniającej Kurtykę na głównej siedzibie instytutu.
Główne uroczystości odbędą się na Zamku Królewskim w Warszawie, gdzie przewidziano m.in. panel dyskusyjny z udziałem przedstawicieli instytucji będących odpowiednikami IPN w krajach postkomunistycznych: m.in. Urzędu Gaucka z Niemiec i IPN z Ukrainy.
Na uroczystości nie wybierają się ani prezydent, ani premier. Kancelarię Prezydenta będzie reprezentował jej szef, który ma wręczyć odznaczenia osobom związanym z IPN.
Wypowiedzi osób publicznych dotyczące dzisiejszych uroczystości i ocen prac IPN-u są zróżnicowane. M.in. znany opozycjonista Krzysztof Wyszkowski uważa, że najlepszy okres w działalności IPN był pod rządami Janusza Kurtyki. – Początkowo instytut zajmował się głównie wojną i czasami stalinowskimi. Tymczasem, by zrozumieć to, co dziś się dzieje w Polsce, najistotniejsze są lata 80. Dopiero za rządów Kurtyki znaleźli się ludzie gotowi zmierzyć się z najtrudniejszymi tematami.
Z kolei Marszałek Senatu i kolega Wyszkowskiego z czasów opozycji Bogdan Borusewicz inaczej ocenia ostatni okres działalności IPN. – Samo powstanie IPN było potrzebne. Niestety za prezesury Janusza Kurtyki Instytut przesunął się na pozycje skrajnie prawicowe. Nie podobało mi się to, co się tam działo – powiedział Borusewicz.
roja/Rzeczpospolia
Podobał Ci się artykuł? Wesprzyj Frondę »

