We Wszystkich Świętych i w Dzień Zaduszny odwiedzamy groby wszystkich naszych bliskich zmarłych, członków rodzin, przyjaciół, znajomych. W tym pielgrzymowaniu, które w jakiś sposób symbolizuje także naszą ludzkę wędrówkę, nie zapomnijmy o tych mogiłach, na których nikt nie zapali zniczy, ani nie przyniesie kwiatów. 


1 listopada, w tym wyjątkowym dniu zadumy i pamięci o naszych bliskich, nie możemy zapomnieć o poległych za Ojczyznę. Groby Bohaterów, wiernych antycznej dewizie "Dulce et decorum est pro patria mori" - "Słodko i zaszczytnie jest umrzeć dla ojczyzny" - winny być otoczone przez nas szczególną pamięcią. 


Żołnierze powstań narodowych, obu wojen światowych, Powstania Warszawskiego, powojennego podziemia niepodległościowego, Żołnierze Wyklęci, ofiary zrywów antysystemowych w PRL: Czerwca '56, Grudnia '70, wojny z Narodem po 13 grudnia 1981 roku... . Iluż z nich pozbawiono prawa do mogiły, iluż spoczywa w bezimiennych dołach, po to, by pamięć o ich wielkim poświęceniu odeszła razem z nimi. 

 

Danuta Siedzikówna "Inka", generał August Emil Fieldorf "Nil", rotmistrz Witold Pilecki, pułkownik Łukasz Ciepliński, major Zygmunt Szendzielarz "Łupaszka", pułkownik Hieronim Dekutowski "Zapora"... Nazwiska możnaby długo wymieniać... . 

 

Nie powiódł się jednak plan komunistów. Ci Bohaterowie żyją w naszej pamięci. Nie zapomnijmy o nich także 1 listopada, zapalając im znicz choćby w symbolicznym miejscu. 

 

eMBe