Kredyt 0 proc. Tuska to program przeznaczony w istocie wyłącznie dla rodzin co najmniej pięcioosobowych – przekonuje były minister rozwoju i technologii Waldemar Buda.
Analizując program mieszkaniowy rządu Tuska, Buda podkreślił, że w programie tym, w odniesieniu do singli obowiązuje limit wiekowy do 36 roku życia, podczas gdy w programie rządu premiera Morawieckiego pułap ten ustawiony był na poziomie znacznie wyższym - 45 lat.
Dla singli chcących zostać objętymi programem 0 proc. Tuska, został natomiast ustanowiony przez rząd KO-Dro-Lewu określony limit dochodu.
Dopłata nie może za to przekraczać poziomu 200 tys. zł, podczas gdy dzisiejsza średnia wartość kredytu wynosi 400 tys. zł.
„To o połowę mniej niż w kredycie 2 proc.” – przypomniał poseł PiS.
„I na koniec, dlaczego zainteresowani mają czekać pół roku na uruchomienie programu skoro łatwo da się to wdrożyć na bazie bk2% w kilka tygodni. Historia powtarza się z Wakacji Kredytowych - zawężanie i ograniczanie dla wybranych” – stwierdził Waldemar Buda.
„Zarabiasz z partnerem, małżonkiem więcej niż po 6400 netto? Nie skorzystasz!” – punktował Buda.
„To będzie program dla garstki osób” – skonkludował były szef resortu rozwoju i technologii.
Ponad 10 miesięcy temu, podczas przedwyborczego spotkania w Pabianicach, Donald Tusk zapowiadając program 0 proc. podkreślał, że będzie to program, dzięki któremu mieszkanie stanie się wreszcie w Polsce „prawem a nie towarem”. Mówił też o granicy 45 lat dla ludzi, którzy będą chcieli kupić swoje pierwsze mieszkanie.
