Farouk Hosny jest malarzem abstrakcjonistą z Egiptu. Od 21 lat stoi na czele tamtejszego Ministerstwa Kultury. W zeszłym roku na pytanie egipskiego parlamentarzysty, czy to prawda, że w Bibliotece Aleksandryjskiej znajdują się wydawnictwa izraelskie, odpowiedział z nieskrywanym oburzeniem. – Spalić te książki! Jeżeli rzeczywiście są w tej bibliotece, to spalę je na pana oczach własnoręcznie! – powiedział.

To nie był pierwszy przypadek sceptycznego podejścia ministra kultury do Izraela. Kilka lat wcześniej Hosny skomentował kulturę sąsiedniego kraju: - Izrael nigdy nie przyczyniał się do rozwoju cywilizacji. Zawsze zawłaszczał osiągnięcia innych – mówił. Wskazywał też na to, że Izrael wspierają światowe media, którymi kierują Żydzi. – Kultura izraelska to kultura nieludzka. Jest agresywna i rasistowska. Opiera się na prostej zasadzie: kraść to, co nie należy do niej – mówił minister innym razem.

Dziś te szczere wypowiedzi są przypominane, ponieważ Hosny jest poważnym kandydatem na szefa UNESCO. Sam minister poleca swoją kandydaturę na stronie internetowej. - Świat potrzebuje dziś języka pokojowego dialogu na arenie międzynarodowej – deklaruje.

Nie trudno się domyślić, że kandydatura Egipcjanina wywołała ostre protesty środowisk żydowskich i oskarżenia Hosny’ego o antysemityzm. List otwarty w tej sprawie wystosowało trzech znanych intelektualistów: Bernard-Henri Levi, Elie Wiesel i Claude Lanzmann. - Pan Farouk jest zaprzeczeniem pokoju, dialogu i kultury. To niebezpieczny człowiek, który zatruwa umysły i serca. Zostało niewiele czasu, by powstrzymać poważny błąd, jakim byłby wybór Farouka – można przeczytać w liście.

Egipskiemu ministrowi bardzo zależy na posadzie, dlatego w odpowiedzi na list izraelskich intelektualistów Farouk złożył wyrazy ubolewania na łamach francuskiej gazety "Le Monde". - Żałuję tego, co powiedziałem. Niewybranie mnie byłoby wielkim błędem – kajał się minister, jednocześnie podkreślając, że byłby pierwszym Arabem na tym stanowisku. Mało tego skruszony polityk słowa przekuł w czyn i zgodził się na przetłumaczenie na arabski i wydanie w swoim kraju dwóch izraelskich powieści Amosa Oza i Davida Grossmana.

Wybór szefa UNESCO ma zostać rozstrzygnięty w najbliższych miesiącach. Egipskie władze – które z Izraelem mają podpisane porozumienie pokojowe - starają się załatwić sprawę dyplomatycznie. Władze w Tel-Awiwie sprzeciwiały się kandydaturze Hosny’ego, ale – według agencji AFP – zmieniły zdanie po osobistej prośbie egipskiego prezydenta Hosniego Mubaraka skierowanej do premiera Baniamina Netanjahu.

 

MM/Rz/AFP

/

Podobał Ci się artykuł? Wesprzyj Frondę »