Szefowa unijnej dyplomacji zapowiedziała przywrócenie zakazu wjazdu na teren UE dla Aleksandra Łukaszenki i innych funkcjonariuszy reżimu. Parlament Europejski ma przyjąć rezolucję potępiającą białoruskie władze i domagać się wprowadzenia sankcji ekonomicznych.

Białoruskie władze mogą uniknąć restrykcji jeśli spełnią warunek Catherine Ashton i wypuszczą więźniów politycznych. Większość z nich to osoby zatrzymane po grudniowych wyborach prezydenckich. – Sankcje zostaną wprowadzone pod koniec stycznia, jeśli białoruskie władze nie zmienią swojego postępowania – zapowiedziała Catherine Ashton podczas debaty poświęconej sytuacji na Białorusi zorganizowanej w PE.

Ashton dodała, że reakcja UE na sfałszowane wybory i powyborcze represje "musi być wyważona, musi uwzględniać dobrze nakierowane środki przeciwko władzom Białorusi, ale jednocześnie musimy prowadzić dialog ze społeczeństwem obywatelskim". – Nie możemy izolować całego narodu – podkreśliła szefowa unijnej dyplomacji. Zapowiedziała jednocześnie, że Unia będzie wspierała studentów, wolne media i organizacje pozarządowe. Zachęciła konsulaty krajów UE w Mińsku, by uprościły wydawanie wiz Białorusinom.

W ramach odpowiedzi na represje białoruskiego reżimu, UE chce również zawiesić wypracowany w zeszłym roku wspólny program rozwoju współpracy UE-Białoruś w sprawie reform politycznych i gospodarczych na najbliższe lata. – Nie mamy innego wyjścia – mówi Ashton.

Parlament Europejski opowiada się natomiast za wprowadzeniem również sankcji ekonomicznych - zamrożenia pomocy finansowej, jaką Białoruś dostaje m.in. od MFW, oraz zawieszenia udziału Białorusi w Partnerstwie Wschodnim.

Te działania jednak nie zyskały akceptacji szefowej unijnej dyplomacji. Jej zdaniem obecność Białorusi w Partnerstwie Wschodnim jest korzystna, bo zakłada on wielostronną współpracę krajów (poza Białorusią także Ukrainy, Gruzji, Azerbejdżanu, Armenii i Mołdawii).

– Musimy (w sprawie Białorusi) współpracować z międzynarodowymi partnerami i powinniśmy się mocno zaangażować z krajami objętymi Partnerstwem w budowę konsensusu – przekonywała.

O tym, jakie sankcje podejmie UE wobec Białorusi, zadecydują 31 stycznia w Brukseli ministrowie spraw zagranicznych państw UE.

żar/Tvp.info

/

Podobał Ci się artykuł? Wesprzyj Frondę »