Prawie 500 osób wyraziło zainteresowanie XI Marszem Świętości Życia w Warszawie na stronie wydarzenia na Facebooku. Takie marsze odbywają się dziś jednak w całej Polsce.

Wydarzenie w Warszawie rozpoczęło się mszą świętą w Archikatedrze Warszawskiej.

- Wychodzimy na ulice, by nieść hymn o świętości i nienaruszalności każdego życia ludzkiego. Przypominamy, że dotyczy to i człowieka chorego, i starszego, i młodego, i zdrowego, i pod sercem matki, jak i niepełnosprawnego.-Mówił kardynał Kazimierz Nycz, przypominając, jak wielką wartość ma KAŻDE ludzkie życie.

Po mszy świętej rozpoczął się happening Pro-Life, podczas którego swoje świadectwo wygłosił raper "Hiob". Matce Tomasza Karenki lekarz zasugerował aborcję, ponieważ chorowała na stwardnienie rozsiane. Matka przyszłego rapera nie zgodziła się na "zabieg".

W 2010 r. żona "Hioba" poroniła ich oczekiwane dziecko. Ich małżeństwo zawisło na włosku, lecz raper pojechał do Częstochowy. Modlitwa przy obrazie Czarnej Madonny pociągnęła za sobą cuda. Małżeństwo pogodziło się i dziś cieszy się 4-letnią córeczką.

O 12.40 spod Kolumny Zygmunta ruszył marsz. Wzięli w nim udział m.in. Tomasz Terlikowski z rodziną, prof. Bogdan Chazan czy Marek Jurek.

Osoby niepełnosprawne niosły własnoręcznie przepisaną encyklikę papieską Humanae Vitae.

Podczas marszu zbierano artykuły dla niemowląt z domu samotnej matki w Chyliczkach.

JJ/gosc.pl