Wstrząsająca analiza papieża Franciszka o ,,stanie świata'' - zdjęcie
09.01.20, 18:20(fot. benhur arcyan/wikipedia/cc0)

Wstrząsająca analiza papieża Franciszka o ,,stanie świata''

14

„Nadzieja jest cnotą, która każe nam wyruszyć w drogę, daje nam skrzydła, aby iść naprzód, nawet, gdy przeszkody wydają się nie do pokonania” – mówił Franciszek do członków korpusu dyplomatycznego akredytowanego przy Stolicy Apostolskiej. Podczas tradycyjnego spotkania noworocznego Papież przedstawił „raport o stanie świata”, który zbudował w dużej mierze, w oparciu o geografię swoich ubiegłorocznych pielgrzymek.

 

Ojciec Święty zaznaczył, że głównym celem Stolicy Apostolskiej w sferze zaangażowania dyplomatycznego są pokój i integralny rozwój. Szczególną rolę na tym polu ma do odegrania młodzież, dlatego tak ważne pozostaje odnowienie procesu edukacji, aby był bardziej otwarty i integrujący, zdolny do cierpliwego słuchania, konstruktywnego dialogu oraz wzajemnego zrozumienia. Chodzi o stworzenie nowego przymierza edukacyjnego, który pozwoli kształtować dojrzałych ludzi, zdolnych do budowania sieci braterskich relacji z innymi. Edukacja wymaga nawiązania szczerego i rzetelnego dialogu z młodymi ludźmi, którzy nawołują do pilnej troski o międzypokoleniową solidarność. Dają również impuls do intensywnej troski o wspólny dom oraz przypominają o pilnej potrzebie nawrócenia ekologicznego.

Analizując problemy Ameryki Łacińskiej Franciszek zwrócił uwagę na licznie obecne konflikty społeczne w krajach tego kontynentu. Ich wspólnym elementem są głębokie nierówności i korupcja, a także różne formy ubóstwa, obrażające godność ludzką. Wskazał, że trzeba, aby przywódcy polityczni pilnie starali się o przywrócenie kultury dialogu oraz umocnienie instytucji demokratycznych i promocję poszanowania państwa prawa, aby zapobiegać niedemokaratycznym, populistycznym i ekstremistycznym następstwom.
Mówiąc o Bliskim Wschodzie, Papież zwrócił uwagę, że nowy rok nie wydaje się układać w konstelacji znaków podnoszących na duchu, ale raczej narastającego napięcia i przemocy.

„Szczególnie niepokojące są sygnały, które docierają z całego regionu, w następstwie wzrostu napięcia pomiędzy Iranem i Stanami Zjednoczonymi. Stanowią one ryzyko wystawienia na ciężką próbę powolnego procesu odbudowy Iraku, jak też tworzenia podstaw do konfliktu na szerszą skalę, który wszyscy chcielibyśmy zażegnać – zaznaczył Franciszek. - Ponawiam zatem mój apel, aby wszystkie zainteresowane strony zaniechały eskalacji napięcia i podtrzymywały «zapaloną pochodnię dialogu i samokontroli», z pełnym poszanowaniem prawodawstwa międzynarodowego.“

Odnosząc się do sytuacji w Europie Ojciec Święty podkreślił znaczenie wspierania dialogu i poszanowania prawodawstwa międzynarodowego dla zażegnania „zamrożonych konfliktów”, które wciąż trwają na kontynencie, niektóre od dziesięcioleci, a które wymagają rozwiązania, począwszy od sytuacji dotyczących zachodnich Bałkanów i południowego Kaukazu, w tym Gruzji. Realizowany od 50. lat projekt europejski wymaga ożywienia duchem uczestnictwa i solidarności, zdolnej do uczynienia z Europy wzoru gościnności i sprawiedliwości społecznej, pod znakiem wspólnych wartości, które leżą u jej podstaw. Franciszek nawiązał także do 30. rocznicy upadku Muru Berlińskiego, który stanowił jeden z najbardziej rozdzierających symboli najnowszej historii kontynentu.

„Mur Berliński pozostaje symbolem kultury dzielenia, która oddala ludzi od siebie i toruje drogę ekstremizmowi i przemocy. Widzimy to coraz częściej w języku nienawiści szeroko stosowanym w internecie i w mediach społecznościowych – zaznaczył Papież. – Od barier nienawiści wolimy mosty pojednania i solidarności, od tego, co oddala, wolimy to, co przybliża, będąc świadomymi, że «żaden pokój nie może się ostać, jeżeli równocześnie nie ucisza się nienawiści i niezgody, poprzez pojednanie oparte na wzajemnej miłości» jak napisał sto lat temu mój poprzednik, Benedykt XV.“

Skupiając się na sytuacji w Afryce Franciszek zwrócił uwagę na potrzebę wspierania inicjatyw pomiędzy różnymi formami wyrazu kulturowego, etnicznego oraz religijnego szczególnie w Rogu Afryki, w Kamerunie, a także w Demokratycznej Republice Konga, gdzie szczególnie we wschodnich regionach kraju nadal trwa przemoc. Konflikty i kryzysy humanitarne, zaostrzone przez zawirowania klimatyczne, powiększają liczbę przesiedleńców. Papież zauważył, że brakuje spójnej międzynarodowej reakcji na zjawisko uchodźctwa wewnętrznego. Ci, którzy są jego ofiarami nie otrzymują odpowiedniej ochrony i zależą całkowicie od zdolności reagowania i polityki państwa, w którym się znajdują. Papież upomniał się także o los prześladowanych chrześcijan.

 

„Z bólem trzeba stwierdzić, że nadal mają miejsce akty przemocy wobec niewinnych osób, szczególnie w Burkina Faso, Mali, Nigrze i Nigerii, w tym wobec wielu chrześcijan prześladowanych i zabijanych za swą wierność Ewangelii – zauważył Franciszek. – Zachęcam wspólnotę międzynarodową do wsparcia wysiłków, jakie podejmują te kraje w walce, by przezwyciężyć plagę terroryzmu, która coraz bardziej plami krwią całe obszary Afryki, a także inne regiony świata. W świetle tych wydarzeń konieczne jest wdrożenie strategii obejmujących działania nie tylko w dziedzinie bezpieczeństwa, ale także na rzecz ograniczenia ubóstwa, poprawy systemu opieki zdrowotnej, rozwoju i pomocy humanitarnej, krzewienia dobrego zarządzania i praw obywatelskich. Są to fundamenty prawdziwego rozwoju społecznego.“

W końcowej części wystąpienia Ojciec Święty przypomniał o przypadającej w tym roku 75. rocznicy ONZ. Podkreślił zasługi organizacji w uniknięciu kolejnej wojny światowej oraz fundamentalne jej zasady: promowanie pokoju, dążenie do sprawiedliwości, poszanowanie godności osoby, współpracę i pomoc humanitarną. Wszystkie one wyrażają słuszne aspiracje ludzkiego ducha i stanowią ideały, które powinny leżeć u podstaw stosunków międzynarodowych. Trzeba jednak dążyć do przezwyciężenia podejścia międzysektorowego, który podchodzi do problemów świata w sposób jednostronny oraz wyizolowany. Wielkim wyzwaniem jest reforma systemu wielostronnego. W słowniku organizacji międzynarodowych potrzeba jasnego zakotwiczenia obiektywnego, inaczej nastąpi odsunięcie od siebie, a nie zbliżenie członków społeczności międzynarodowej.

Komentarze (14):

poPO=kurw...i zodzieje2020.01.11 23:13
ten facet nie ma mozgu a Prawda pomieszała mu sie z gówne....
taro2020.01.10 18:57
franciszek jest wstrzasniety tym, ze jeszcze wierzymy w Boga.
katolik2020.01.9 21:45
Bardzo niepokojące jest to że w dzisiejszym świecie bardziej się dba o zwierzątka niż o nienarodzonych ludzi.
789/865//6782020.01.9 22:28
To dbaj.
Ateistyczna Kretynizacja Polski2020.01.10 10:59
Tatuś pieska się odezwał.
JANOSIK2020.01.9 21:30
nowhere ,czytac sie nie chce a pisac sie chce,cale lewactwo.Dobrej nocy
Jacek2020.01.9 21:28
czy Chrystus głosił integralny rozwój? nie żebym miał coś przeciw tylko nie bardzo wiem czym to jeść.
ateusz2020.01.9 22:50
Czy Chrystus nosił śmieszną czapkę, albo szaty tkane złotą nicią, albo gromadził grunty i inne nieruchomości?
Ateistyczna Kretynizacja Polski2020.01.10 11:04
Śmiesznej czapki nie nosił, ale nosił śmieszny szalik w paski. Szat tkanych złotą nicią też nie nosił, ale nosił drogi płaszcz z pomponami. Gruntów chyba nie gromadził, ale skarbnik Judasz gromadził kasę wspólnoty. Aaa... i jeszcze pozwalał nasmarować sobie nogi drogim olejkiem. Co ci jeszcze wyjaśnić nieuku?
nowhere2020.01.9 21:20
A ja myślę że Bóg już dawno opuścił ten świat, chyba tak zaraz po wybuchu 2 Wś.Nie chcę nawet o tym myśleć, co nas czeka...
JANOSIK2020.01.9 20:48
Kto czytal caly artykul?
matis892020.01.9 19:12
Znowu herezja nawrócenia ekologicznego.
trust2020.01.9 18:47
a gdzie wstrząsająca analiza działań franciszka w celu zniszczenia Kościoła? to dopiero jest horror!
dex2020.01.9 18:40
Integralny rozwoj typowy belkot masonski.