Wiara w piekło gorsza dla dziecka niż molestowanie seksualne, czyli mądrości Dawkinsa - zdjęcie
02.01.13, 21:30

Wiara w piekło gorsza dla dziecka niż molestowanie seksualne, czyli mądrości Dawkinsa

78

- Dzięki Bogu, nigdy osobiście nie doświadczyłem, co to znaczy głęboko, prawdziwa i szczera wiara w piekło. Ale sądzę, że dałoby się przekonująco uzasadnić twierdzenie, że taka głęboko zakorzeniona wiara może przynieść dziecku bardziej długotrwały uraz psychiczny niż czasowe zawstydzenie związane z molestowaniem fizycznym – oznajmił Dawkins. A dalej wyjaśniał, że jego zdaniem nauczanie prawdo o istnieniu wiecznego piekła, i o tym, że spłonął w nim grzesznicy, ma o wiele gorsze skutki niż czyny.

 

Kłopot z tą opinią jest tylko taki, że nie mówienie dzieciom prawdy o piekle może mieć jeszcze gorsze skutki. Dziecko bowiem (podobnie zresztą jak i prof. Dawkins) prędzej czy później może się przekonać o tym, że piekło jednak istnieje. Tyle, że wtedy będzie już za późno, by sobie z tym poradzić. I to dopiero będzie prawdziwa trauma, której z urazem psychicznym, czy nawet paleniem nie da się porównać.

 

TPT/Christianpost.com

Komentarze (78):

anonim2013.01.2 21:36
Czasem to aż strach czytać o tym do jakiego stanu może doprowadzić człowieka ateistyczna nienawiść. Dawkins faktycznie, głupieje w zastraszającym tempie.
anonim2013.01.2 21:38
"Dzięki Bogu"... hmmm to jednak Dawkins wierzy w Boga? A to ci dopiero!
anonim2013.01.2 21:46
Módl się żebyś nie zobaczył.
anonim2013.01.2 21:50
Jack_Holbron, w oryginalnym artykule na christianpost.com Dawkins nie używa idiomu "thank God" tylko "thank goodness", który zwyczajowo na polski tłumaczy się "dzięki Bogu", chociaż w kontekście ateisty/agnostyka lepsze by było "dzięki bogu", mała litera by pozwoliła uniknąć asocjacji z JHWH (jak już na tego boga w idiomie się upieramy, bo jest masa innych "areligijnych" ekwiwalentów).
anonim2013.01.2 22:02
A ile ma dzieci?
anonim2013.01.2 22:11
Najśmieszniejsze jest to, że Dawkins zwlaczając religię, wiarę religijną, istnienie Boga osobowego nie walczy z tym to co faktycznie istnieje. Dawkins najpierw musi sobie "uroić" albo "skonstruować" coś czym według niego jest religia, wiara religijna. albo cos co według Dawkinsa jest "Bogiem" a potem zaciekle walczy z tym co sam sobie wymyślił. To swoiste zapętlenie myśli Dawkinsa powoduje że ten człowiek z roku na rok staje się coraz bardziej śmieszny.
anonim2013.01.2 22:23
Trudno znaleźć jakiś racjonalny argument ,z punktu widzenia osoby wierzącej w nieistnienie Boga i w życie wieczne ,że mówienie o piekle jest ,czymś bardziej niewłaściwym niż np. mówienie o złym wilku co może pożreć .
anonim2013.01.2 22:25
@Denisowicz - aha, rozumiem. Ale tutaj rzecz rozbija się chyba o to, iż dziecko nie powinno wierzyć w czekającą je karę, ma wieść życie proste, łatwe, przyjemne i nie przejmować się konsekwencjami. Bo takie już prawo dziecka. Mając w pamięci jego antyreligijną fobię, każdy dogmat religijny, nawet uproszczonej na potrzeby malucha formie, że np. "Bozia się będzie gniewała, gdy będziesz niegrzeczny", Rysio z automatu będzie wylewał razem z kąpielą. Bo to religia, a religia jest zła.
anonim2013.01.2 22:36
Panie redaktorze Terlikowski, proszę mieć więcej wyrozumiałości dla Dawkinsa, gdyż go źle dotykano, tj. doznał złego dotyku, ma prawo mieć problemy z psychiką, bo ten dotyk psychikę wyjątkowo kaleczy.
anonim2013.01.2 22:44
No proszę: Magister Oriis Clericus Piogal znowu "przemówił"! :D :D :D Ten człowiek ma zwyczaj "przemawiania" na temat tego co "przemyślał", nie ma jednak zwyczaju "przemyślenia" tematu na jaki akurat "przemawia". Jest tak dlatego ponieważ "mówienie" i "myślenie" w przypadku naszego znamienitego Clericusa Piogala żadnych punktów stycznych nie posiadają. Ograniczony i zawężony sposób pojmowania nie tylko całej rzeczywistości ale także takich słów jak "wiara" czy "pewność" jest świetną ilustracją intelektualnego ograniczenia tego człowieka. Przyczyną tego stanu rzeczy jest podobnie jak w przypadku innego Clericusa (R. Dawkinsa), brak wszechstronnego wykształcenia, zwłaszcza filozoficznego. Jeżeli dodać do tego jeszcze ideologiczne zacietrzewienie tych ludzi, to obraz ich intelektualnej degeneracji staje się kompletny.
anonim2013.01.2 22:48
Zastanawiam się tylko ,czy ten Dawkins powtórzyłby podobną tezę w takim kontekście wiara mordercy ,że może pójść do piekła także może przynieść temu mordercy a także np. reszcie społeczeństwa , "więcej szkody niż korzyści" . Pedofilia to wyjątkowo odrażające zboczenie ,a gdy wypowiadają takie zdania "oswajające" osoby posiadające jakiś formalny autorytet ,to jest to zastanawiające .
anonim2013.01.2 22:50
@tia - zwróć jednak proszę uwagę, że ów "zły dotyk" - jeżeli założyć, że do niego w ogóle doszło - był jednak przyjemniejszy, niż strrraszna wiara w piekło;-) Poza tym zawstydził się tylko "czasowo", a dyskomfort wiary w piekło ciągnie się dłużej, o czym jest przekonany, choć nigdy nie doświadczył głębokiej wiary w piekło...
anonim2013.01.2 22:53
W sumie to red. Terlikowski może się też przekonać o tym, że piekło istnieje, tyle że na przykład - islamskie. I będzie kłopot!
anonim2013.01.2 22:54
Pan Dawkins ma racje o tyle,ze przy mowieniu o piekle nalezy tez mowic o milosci i milosierdziu Pana Boga i jego szacunku dla wolnej woli czlowieka. Wtedy nauka jest kompletna,a jak ktos,tak jak ograniczeni ateisci, kolportuje i wierzy w newsy,ze Bog jest okrutny bo skazuje na wieczne meki to faktycznie moze czyni krzywde duchowa sobie i innym.
anonim2013.01.2 22:54
Dawkins był w dzieciństwie molestowany przez jakiegos duchownego..? No tak, to by tłumaczyło przycznę urazu psychicznego jaki dotąd ciąży na tym człowieku. Ciekawe czy Piogal też był przez kogoś w dzieciństwie molestowany?
anonim2013.01.2 23:03
Jack, słuszna uwaga! Jednak nie zmienia to faktu, że absurdy Dawkinsa są wynikiem okaleczonej psychiki. Człowiek z pokaleczona psychiką będzie mówił absurdy, aby nie pogłębiać rozdrapywaniem ran. Gandalfie, daj spokój człowiekowi z zaburzeniem narcystycznym, to tez pokaleczona psychika, to tak jakbyś się naigrawał z chromego, że koślawo chodzi. Ten człowiek tylko tak może ukoić swoje bolesne rany psychiczne, dlatego też dopóki nie wyraża się wulgarnie, warto pozostawić narcyza ze swoimi muzami, inaczej tylko tracisz swój cenny czas na cudze pierdoły. Chyba że lubisz, to wycofuję grzecznie literki :)
anonim2013.01.2 23:04
Przytaczam krótkie przypomnienie nauki Koscioła o mozliwości pewnego poznania Boga z rzeczy stworzonych. Ten dogmat został ogłoszony na soborze Watykańskim I a potem został potwierdzony na Soborze Watykańskim II. Dogmat o mozliwości poznania Boga w sposób pewny za pomocą naturalnego światła rozumu ma swoje głębokie uzasadnienie filozoficzne, którego nasz Clericus Piogal oczywiście nie zna, bo przecież ten nieuk oblał egzamin z filozofii. O czym sam raczył nas poinformować. Oto skrócona wersja dogmatu z podaniem stosownych źródeł: Według nauki Soboru Watykańskiego Pierwszego i Drugiego rozum ludzki potrafi poznać Boga: "Święta Matka Kościół utrzymuje i naucza, że naturalnym światłem rozumu ludzkiego można z rzeczy stworzonych w sposób pewny poznać Boga, początek i cel wszystkich rzeczy" (Sobór Watykański I: DS 3004; por. 3026; Sobór Watykański II, konst. Dei verbum, 6). Bez tej zdolności człowiek nie mógłby przyjąć Objawienia Bożego. Człowiek posiada tę zdolność, ponieważ jest stworzony "na obraz Boży" (Por. Rdz 1, 27; KKK 36) Kościół naucza tego samego, co św. Paweł, który wyjaśnia, że niewidzialny Bóg może być poznany ze stworzeń: "Albowiem od stworzenia świata niewidzialne Jego przymioty – wiekuista Jego potęga oraz bóstwo – stają się widzialne dla umysłu przez Jego dzieła" (Rz 1,20). W swoim poznawaniu Boga człowiek może jednak doznawać wielu trudności, dlatego konieczna jest mu pomoc Bożego Objawienia nawet w odniesieniu do tych prawd, które mógłby poznać samym swoim rozumem. „Z tego powodu człowiek potrzebuje światła Objawienia Bożego nie tylko wtedy, gdy chodzi o to, co przekracza możliwości jego zrozumienia, lecz także, "by nawet prawdy religijne i moralne, które same przez się nie są niedostępne rozumowi, w obecnym stanie rodzaju ludzkiego mogły być poznane przez wszystkich w sposób łatwy, z zupełną pewnością i bez domieszki błędu" (Pius XII, enc. Humani generis: DS 3876; por. Sobór Watykański I: DS 3005; Sobór Watykański II, konst. Dei verbum, 6; św. Tomasz z Akwinu, Summa theologiae, I, 1, 1; KKK 38) Trudności w poznawaniu Boga mogą się rodzić stąd, że to, co dotyczy Boga, jest zupełnie niepoznawalne zmysłowo. Utrudniać mogą też to poznanie sami wierzący, a także przywiązanie do grzechu i uleganie pożądliwościom, jakie istnieją po grzechu pierworodnym (por. Pius XII, enc. Humani generis: DS 3875., KKK 37)
anonim2013.01.2 23:06
Moim zdaniem Bóg powinien być sprawiedliwy i miłosierny ,ale jednak między miłosierdziem i sprawiedliwością jest jakaś sprzeczność . Takie tam myśli zainspirowane Mt 5,6 i Mt 5,7
anonim2013.01.2 23:09
Tia Dzięki za Twoje uwagi. Masz rację: wyśmiewanie kaleki raczej nie sprawia mi przyjemności. Ale naukę Kościoła o możliwości poznania Boga z rzeczy stworzonych, w sposób pewny, bez domieszki błędu, przy pomocy samego tylko swiatła naturalnego rozumu ludzkiego, warto przypomnieć. Pozdrawiam i dzięki za braterskie napomnienie.
anonim2013.01.2 23:18
Nie rozumiem tego całego larum ateistów. W czym wiara w istnienie czyścca i piekła jest gorsza od wiary w istnienie więzienia? Określone czyny mają swoje konsekwencje tak w życiu doczesnym jak i wiecznym. Co w tym takiego traumatycznego? Dawkins swoim dzieciom nie mówi, że do więzienia trafiają źlu ludzie przekraczający prawo? To ma być gorsze niż molestowanie? Miejmy nadzieję, że ten człowiek przed śmiercią się jednak opamięta.
anonim2013.01.2 23:25
Ateizm to prawdziwe opium dla ludu - pozwala wierzyć, że po życiu pełnym skurwysyństwa nie spotka grzeszników sprawiedliwość i sąd...
anonim2013.01.2 23:25
Tia, Sorry nie mogę się powstrzymać. Jak widzę takiego nieuka i tępaka jak nasz Clericus, to się po prostu nie da ... Pan Terlikowski jest człowiekiem z doskonałym przygotowaniem filozoficznym. Jeżeli mówił o tym, że nie można mieć pewności dotyczącej istnienia Boga, to mówił o takiej pewnosci jaką dają nauki przyrodnicze. I to jest oczywiste. Kwestia istnienia Boga leży bowiem zupełnie poza zasięgiem metodologii stsowanej przez takie nauki. Jeżeli chcemy mówić o istnieniu Boga, to możemy o tym mówic w sposób adekwatny tylko i wyłącznie na gruncie nauk filozoficznych oraz nauk teologicznych. Wszelka poważna "mowa" o Bogu prowadzona w oparciu o inne nauki, zwłaszcza nauki przyrodnicze, będzie pozbawiona sensu. Dlatego mówiąc o pewności istnienia Boga w sensie filozoficznym lub teologicznym mozemy mówić o takiej pewności, jaką dają te właśnie nauki. No ale cóż, dla Clericusa Piogala, filozofia i teologia to są nauki daleko wykraczające poza mozliwości percepcyjne "intelektu" tego biedaka. :D :D :D
anonim2013.01.2 23:32
Gandalf: Doprawdy z rzeczy stworzonych widać potęgę Boga? A co z brutalnością świata przyrody? Miliardy miliardów aktów agresji, strachu ofiar przed drapieżnikami, cierpienia wśród zwierząt okaleczonych, słabych, tych co nie zdołali uciec od silniejszych i bardziej agresywnych. Co z pewnymi gatunkami zwierząt, które zjadają inne na żywca w bardzo okrutny sposób? Co z milionami chorób, które nawiedzają ludzi i zwierzęta w tylu różnych odmianach? Apologeci stwierdzą, że to skutek grzechu pierworodnego. No dobrze, ale cierpienie zwierząt istniało zanim pojawił się (został stworzony) człowiek. Wiele osób na podstawie obserwacji świata i przyrody stwierdzi, że nie widzi w tym za bardzo iskry Bożej, więc nie wiem czy najlepsze argumenty podajesz. Miałem powyższych przykładów nie podawać i w ogóle nie zabierać głosu, ale Twoja miejscami arogancka pewność to sprowokowała. Wybacz.
anonim2013.01.2 23:32
Piogalu - nie znam zbyt wielu ateistów ale spośród tych mi znanych była tylko jedna osoba ktora probowała swój światopogląd jakoś uzasadnić o poziom wyżej niż,, zostałam/em ateista bo nie lubię księdza"...
anonim2013.01.2 23:32
pan Dawkins jest doskonałym przykładem tego co robi z człowieka uporczywe tkwienie w ciemnocie bezbożnictwa
anonim2013.01.2 23:34
Clericus Piogal jak widac znowu "naumiał" się ze słownika języka polskiego znaczenia słowa "dogmat" i teraz znowu wydaje mu się że wie co mówi, gdy mów swoje "durmnotki". Tymczasem na temat słowa "dogmat" traktuje cała szeroka dyscyplina wiedzy, która nazywa się na przykład "dogmatyką katolicką". Gdyby nasz Clericus nie był takim ignorantem i nieukiem jakim jest, to wiedziałby że u podstaw dogmatyki katolickiej oprócz prawd objawionych leży także szerokie studium wielu systemów filozoficznych. Ale skąd Clericus Piogal ma to wiedzieć? Przecież On sie nawet dobrze filozofii przyrody nie nauczył. :D :D :D
anonim2013.01.2 23:36
no chyba tylko Piogal mógłby być lepszym przykładem tego co z nim zrobiło trwanie w ciemnocie ateizmu
anonim2013.01.2 23:41
RedLine Z całym szacunkiem. Zgłoś się kolego do Dawkinsa albo do Clericusa Piogala. Tam znajdziesz partnerstwo właściwe dla rozwiązywania Twoich dylematów. Kochany, o cierpieniu też mozna z sensem i mądrze pisać. Tyle tylko, że jest już prawie północ a ja o tej porze nie mam już wielkiej ochoty tłumaczyć czegokolwiek człowiekowi, który pochwalił się tym w ogóle nie ceni sobie takiej pewności jaka wynika na przykład z zaufania do kochanej osoby. Dlatego pozwół Mój Drogi że odeślę Cię jednak do naszego Clericusa Piogala i jego "guru" Dawkinsa. Pozdrawiam z "protekcjonalnym" szacunkiem.
anonim2013.01.2 23:49
Niech ateiści wytłumaczą mi czy wszechświat istniał zawsze a materia bierze się z niczego...
anonim2013.01.2 23:51
Profesor matematyki na sali wykładowej też raczej nie wspomina o tym że 2+2=4 ale że on to liczy w systemie dziesiętnym. W systemie trójkowym wynik będzie juz cokolwiek inny, choćby z tego powodu że w systemie trójkowym cyfra 4 raczej nie istnieje. :D Profesor matematyki nie wspomina o tym bo zakłada że jego słuchacze to wiedzą. Bywa jednak tak, że na sali znajduje się "słuchacz" o mentalności Clericusa Piogala, który jak czyta słownik języka polskiego to czyta a nie myśli. A potem WIE!!! Buha ha ha ha...!!! Kurcze kogo oni tam uczą na tych piogalskich uczelniach...? Ale Clericus Piogal jest doprawdy rewelacyjny... Buha ha ha ha...!!!
anonim2013.01.2 23:51
Gandalf: No to mi wyjaśniłeś - po prostu Twoja merytoryczność wywodu mnie powaliła :) Dzięki :) Nie raz pisałeś, że dowody na spotkanie z Bogiem wynikają z takich pojęć DOSTĘPNYCH w tym świecie jak miłość, dobro, pokój, szczęście. Więc ja podaję o tyle podobne, że powyższe fakty (właśnie - fakty) również ISTNIEJĄ w tym świecie (niestety). Ludzie wierzący nie przykładają do tego uwagi i odsuwają na dalszy plan. Dla nich liczą się przede wszystkim takie pojęcia jak miłość, uczciwość, sumienie, dobroć (dla wielu ateistów te pojęcia też są najważniejsze!) i w tym upatrują poszukiwanie Boga i zawierzenie mu. Ale nie wszyscy mają taki odruch, czy też łaskę wiary. Widzą również ból i cierpienie tego świata (i niezrozumienie tych ciemnych stron) - dlatego są sceptyczni wobec wiary w nieskończenie dobrego Stwórcę, więc czy zachowują się jednoznacznie w "durnowaty" sposób? Nie sądzę. Ale Ty i tak swoje wiesz lepiej i wyśmiewasz ich do rozpuku.
anonim2013.01.2 23:55
No to w końcu Dawkins był źle dotykany, czy kto inny źle dotykany sprzedał Dawkinsowi absurdy? Źle dotykać dziecko, to wyjątkowa zbrodnia!
anonim2013.01.2 23:59
RedLine Masz rację: wyśmiewam ich do rozpuku. Ale nie z pogardy czy litości. Ja ich po prostu wyśmiewam karząc ich w ten sposób za ich zawinioną ignorancję i bezmyślność. Tudzież za butę, pychę i bezczelność. Teraz: temat cierpienia, zła fizycznego i zła moralnego jest jednym z istotniejszych tematów teologicznych i naprawdę nie da się go omówić w krótkiej wymianie zdań na poziomie komentarza do jakiegoś artykułu na Frondzie. Słuchaj: ja nie uciekam od tematu. Po prostu nie chcę tego tematu spłycic i stąd o tej porze i w tym miejscu nie chce się w taki temat zagłębiać. To jest raczej wyraz mojego szacunku do Twojego pytania niż wyraz pogardy czy lekceważenia. Pozdrawiam. :)
anonim2013.01.3 0:00
Matthiola - jest taki mem z wizerunkiem Dawkinsa i tekstem; ,,Summa Theologica ? Tl; dr". Przyznam, że oczekiwałem bardziej ambitnej odpowiedzi...
anonim2013.01.3 0:01
"Widzą również ból i cierpienie tego świata (i niezrozumienie tych ciemnych stron)" PŚ nie czytali, więc nie rozumieją podstawowych prawd. To oskarżyciel, wróg człowieka czyni zło, a nie Bóg. Bóg z miłości dał się upodlić i ukatrupić i nie zniszczył człowieka, bo prawda jest taka, że pośrodku nas jest Bóg i On nie przychodzi, aby zatracać. Wszyscy ci, którzy są z prawdy słuchają głosu Boga i wiedzą, że wszelka niesprawiedliwość i brutalność nie od Boga pochodzi.
anonim2013.01.3 0:05
@szem O tej naiwności to słuszna uwaga. Ale człowiek sam musi dostrzec w jakim stanie sie znajduje jest to długa, trudna droga, cud łaski danej indywidualnie. Ta naiwność to slepota im wiecej grzechów na sumieniu tym człowiek mniej widzi tak z autopsji na koniec ;)
anonim2013.01.3 0:07
Gandalf: "Ja ich po prostu wyśmiewam karząc ich w ten sposób za ich zawinioną ignorancję i bezmyślność. " Nie wiem czy jednoznacznie za ich ignorancję i bezmyślność. Jest poza tym bardzo duża liczba szczerze i prostolinijnie wierzących, która nie zna/nie poznała Twojego podejścia (logicznego i spójnego) do wiary, zaufania do Boga. Czy ich też nazwiesz zawinionymi ignorantami? Zapewne nie, bo wierzą... Choćby ślepo, ale wierzą i to jest najważniejsze. "Tudzież za butę, pychę i bezczelność." Nie obraź się bracie, ale Ty też często tym pałasz tutaj, na swoisty "chrześcijański" sposób.
anonim2013.01.3 0:10
"SzEm...nasz wszechświat jest produktem eksperymentu naukowego istot żyjących w innym wszechświecie" Coraz częściej słyszę o ufoludkach, którzy nas stworzyli, obserwują nas, i którzy czynią wszelkie cuda, np. fatimskie uczynili. Nie sądzę, że jesteśmy jedyni we wszechświecie, bo miłość Boga wylewa się na wszechświat, który uczynił, jednak moje uszy słyszą i oczy widzą, że teorie ufoludkowe stają się coraz bardziej popularne. No ale ludzie wierzą, że im karty o przyszłości cokolwiek powiedzą, uciekają przed czarnymi kotami, a w Nowy Rok siadają goła pupą na pieniądzach, co ma przyczynić się do dobrobytu; nie dziwota, że po kosmosie lata potwór spaghetti. :D
anonim2013.01.3 0:13
Clericusie Piogal! Rzeczywistości w jakiej zyje człowiek, zycia ludzkiego we wszystkich jego wymiarach nie da się adekwatnie opisać i wyjaśnić przy zastosowaniu tak ciasnej "logiki" jaka skądinąd świetnie nadaje się do opisu świata przyrody. I na tym polega Twoja ciasnota intelektualna i duchowa. To własnie jest przyczyną całej Twojej śmieszności kiedy próbujesz w jakikolwiek sposób wypowiadac się w sprawach, co do których nie masz kompletnie żadnych kompetencji. Żadnych!
anonim2013.01.3 0:13
Piogal: Gandalf twierdzi. że teizm nie jest utożsamiany z wiarą, Przeciwieństwem ateizmu jest teizm, ale nie jest to tożsame z wiarą rozumianą jako zaufanie do Boga. Wtedy bowiem takie pojęcia jak prawdopodobieństwo, pewność, niepewność istnienia Boga są na poziomie wiary w pewien sposób bezzasadne. Dlatego nigdy nie dojdziecie do porozumienia niestety (o ile któryś z Was nie zmieni zdania/stanowiska) ...
anonim2013.01.3 0:20
"Nie można jednocześnie wierzyć i być pewnym.." Wyjątkowe samoograniczenie myślowe, które nie potrafi skonstruować skomplikowanej pętli myślowej. Można komuś wierzyć i stąd być pewnym, że ten ktoś prawdę mówi, można komuś nie wierzyć i być pewnym, że ten ktoś nie musi mówić prawdy, a najwięcej to może kłamać. Pytanie komu wierzymy? Wierzę Bogu stąd wiem, że mądrość jest u Niego i nią się z miłości dzieli z człowiekiem. Głupcom nie wierzę, bo po co mam głupcom wierzyć? Żeby być pewnym, że głupstwo to mądrość? Stąd też, wracając do artykułu, Dawkinsowi nie wierzę, ale zaskoczył mnie redaktor Terlikowski, pisząc, że Dawkins był w dzieciństwie źle dotykany, skoro to nie on był źle dotykany, a jakaś kobieta, która mu cokolwiek opowiadała. No cóż, ludzie popełniają błędy, a Dawkins niech się cieszy, że nie był molestowany, bo to mocno kaleczy.
anonim2013.01.3 0:20
Redline Dokładnie! Zaufanie, miłość, ofiarność, poświęcenie, to nie są tematy o których nie mozna mówic w sposób racjonalny. Wygłupi sie jednak każdy, kto będzie chciał wypowiadac się na te tematy przy zastosowaniu wzorów własciwych dla matematyki, fizyki czy chemii.. Nasz Clericus Piogal mówiąc o Bogu kompletnie nie widzi, że rzeczywistość, która odnosi się Boga podobnie jak rzeczywistość, która odnosi sie do człowieka, daleko wykracza poza te metody jakimi chce posługiwac się nasz Clericus przy opisywaniu tego rodzaju rzeczywistości. I na tym polega cała śmieszność wszelkich wypowiedzi tego człowieka na temat Boga czy nawet ludzkich odniesień do Boga. Pozdrawiam.
anonim2013.01.3 0:28
Gandalf & Piogal: To teraz ja - otwarty na transcendencję sceptyk - pójdę pomodlić się o łaskę wiary i zaufania. Może mnie Bóg wysłucha - w sumie myślę, że chciałbym :) Jeśli on naprawdę istnieje to tym bardziej :) Dobrej nocy :)
anonim2013.01.3 0:29
"I na tym polega cała śmieszność wszelkich wypowiedzi tego człowieka na temat Boga czy nawet ludzkich odniesień do Boga." Gandalfie, to jest cudze wyobrażenie i to wyobrażenie jest ważne dla wyobrażającego. Stąd też może Cię cudze wyobrażenie śmieszyć, ale czasem warto przyjrzeć się cudzym wyobrażeniom i poznawać dlaczego one są ważne dla wyobrażających. Kiedy będziesz znał wagę cudzych wyobrażeń, wówczas możliwe, że przestaniesz się śmiać. Zwróć uwagę ilu było tyranów, zbrodniarzy, bo inteligencja zbanalizowała wagę cudzych wyobrażeń. Nawet Martin Niemöller przekonał się, że banalizowanie wagi cudzych wyobrażeń bywa tragiczne w skutkach.
anonim2013.01.3 0:30
RedLine Ten link, który podał Clericus Piogal pokazuje dokładnie, to jakim ignorantem był ów "katolik" w kwestii znajomości prawda wiary katolickiej. Ale tam w tym dialogu jest jeszcze jeden link, do bloga jaki napisał Piogal. Szkoda że ten blog wisiał tylko kilka godzin. Ubaw był nieziemski. Clericus, petycję wysmarował! No po prostu coś przekomicznego! Przeczytac jak Piogal setki razy wywalany przez Redakcję Frondy z portalu, na kolanach niemal żebrze, prosząc całą Redakcję o wsparcie w walce z Gandalfem, który systematycznie wygłupia Piogala przy każdym niemal temacie. To było dla mnie naprawdę niezapomnianie przeżycie. Żałuję tylko, że nie zrozbiłem sobie zrzutu tego "sławetnego" bloga. :D :D :D
anonim2013.01.3 0:33
RedLine Za modliwte zawsze będę wdzieczny. Zatem z serca dziekuję. :) Dobranoc.
anonim2013.01.3 0:38
Tia Znam wagę cudzych wyobrażeń. Zwłaszcza że w kwestii osoby Boga mamy tylko wyobrażenia i musimy pamietać że wszystkie owe wyobrażenia nie sa doskonałe. Jednakże w przypadku Piogala, wybacz.... Trzeba być człowiekiem o niesamowitym stopniu infantylizmu aby kompromitowac się publicznie w taki sposób jak czyni to ten człowiek.
anonim2013.01.3 0:47
@HTDA - jeśli materia i antymateria anihiluje, zamienia się w energię. Tę energię być może da się "odwrócić" z powrotem w dwie takie same cząstki, ale nie odpowiadasz ani na pytanie skąd bierze swój początek materia, ani skąd energia. Jeżeli odpowiemy sobie na to: "bo taki cykl anihilacja-kreacja trwał od zawsze", to będzie to miało taką samą wagę jak wiara w Boga, który trwał "od zawsze". Gandalf ma rację, że rozumieć Boga należy innymi metodami, niż nauki ścisłe, i to właśnie pisze. Dawkins kiedyś stwierdził, że na niektóre pytania po prostu nie ma odpowiedzi mieszczącej się w zasięgu możliwości percepcji człowieka i samo pytanie może być bez sensu. Na przykład pytanie o sens istnienia jakiejś odległej planetki, która praktycznie nie ma dla człowieka znaczenia (albo i całego Wszechświata) jest niewłaściwe tak samo jak pytanie o kolor modlitwy, gęstość grzechu podaną w cm sześciennych itp. Taką samą odpowiedź można dać na wątpliwości REDline, który nie rozumie (podobnie jak zresztą i ja), dlaczego dobry Bóg stworzył świat pełen miliardów miliardów okrucieństw. O to trzeba byłoby zapytać samego Boga. Dawkins twierdzi, że na samym dnie nie ma żadnego celu, ani przyczyny. My twierdzimy, że jest. Różnica polega na tym, że my nie gniewamy się na Dawkinsa za jego wizję świata, a on na nas tak.
anonim2013.01.3 0:58
@albertoallegro - "Komuś zależy na karmieniu strachem". A gdybyś tresował psa, to tylko głaskaniem? Wierzysz w życie poza Ziemią?
anonim2013.01.3 2:13
profesorek przypomina profesora od owadów również usta pełne nienawiści
anonim2013.01.3 7:29
@LudwikParamo: Spokojnie, ta nowa teologia mówi prawdę. W piekle nie ma kotłów z siarka i smołą, nikt nikogo w nich nie gotuje, nikomu nie boruje na żywca wciąż odrastających popsutych zębów, nikt nikomu nie wyrywa paznokci ani teć nikt nie jest bity. To jest taka poczekalnia, tyle, że czeka się wiecznie. Jest się tam cały czas sobą, jakim się było na ziemi, takim się będzie i w tej "poczekalni". Co nas gryzło na ziemi, to będzie nas bolało i tam, jak to normalnie u każdego z nas. Jednego tam nie będzie. Tam nie będzie Boga. O ile ludzie w Auschwitzu pytali "gdzie jest Bóg", to tam juz nie będzie wątpliwości. Piekło to po prostu wymarzony raj prof. Dawkinsa - tam nie będzie Boga, tak, jak tego pragnie Dawkins. Tylko, że tam każdy "czekający" będzie miał pewnośc nieobecności Boga, nie będzie juz miejsca na domysły, wiarę, czy przypuszczenia. Tam będzie po prostu dająca wytchnienie intelektualne PEWNOŚĆ, że Boga nie ma (przynajmniej tam, gdzie jest "oczekujący"). Prof. Dawkins, jeśli nie uwierzy do śmierci, pójdzie właśnie do takiego swojego "raju", gdzie nie ma Boga. Bóg mu się NIGDY nie narzuci. Nie będzie chciał Boga koło siebie - to Go nie będzie miał. To wszystko. A konsekwencje takiego stanu - ja bym nie chciał ich poznać na własnej skórze. Ani nawet mieć świadomości, że istnieją. Nie muszę wiedzieć "jak jest w piekle" i nie chcę. Nie mam odwagi. Ale prof. Dawkins, jak widać, bardziej "odważny" niż ja... Główną i najgorszą torturą piekła jest nieobecność Boga. Ja wolałbym się moczyć w kadzi z płonącą siarką i oglądać z niej Boga, niż być sobie w komforcie termicznym - bez Boga obok.
anonim2013.01.3 8:07
@LudwikParamo: Piekło to nie jest miejsce, które wymyślił Bóg, to jest stan duszy, która wybrała wolność od Boga. Piekło jest logiczną konsekwencją wolności człowieka. Bez niej, życie ludzi byłoby tylko zabawą w stwarzanie dusz, które czy chcą czy nie i tak się zbawią. Bóg chciał człowieka z miłości, a prawdziwa miłość może być odwzajemniona tylko w prawdziwej wolności.
anonim2013.01.3 8:34
http://www.youtube.com/watch?v=L3uLdaTDx24
anonim2013.01.3 8:38
http://www.youtube.com/watch?v=0ppw986H8jE
anonim2013.01.3 8:41
http://www.youtube.com/watch?v=L3uLdaTDx24
anonim2013.01.3 8:47
http://www.youtube.com/watch?v=zzJgJY5vLU0
anonim2013.01.3 8:52
@HTDA: Jak dla Ciebie to wystarczy piekło ze smołą, siarką i kotłami, bo widzę, że nie ogarniasz nic poza dziecinną i jasełkową wizją piekła. A jak będziesz niegrzeczny to Bozia Cię tam umieści na stałe ;-)
anonim2013.01.3 9:24
@szyderczszats Ależ moim zdaniem , akurat w tym przypadku wyjątkowo łatwo rozsądzić . Nie da się uniknąć mówienia ,że istnieje zło . Nie ściągaj gorącej szklanki ,bo się poparzysz , nie wsadzaj palców do kontaktu ,bo cię porazi etc. Na wyższym poziomie - zastanawiaj się co to jest zło i nie rób tego . Ciekawe pytanie ,czy da się zobiektywizować problem zła / dobra . Jeśli ktoś wierzy w Boga ,to logiczną konsekwencję tego faktu jest wiara ,że jest to możliwe . W każdym razie życie jest ciągiem doświadczeń ,które ktoś jak gąbka chłonie , powinien przede wszystkim siebie sądzić ,ale niestety nie da się uniknąć sądzenia innych . Natomiast stwierdzenia , które mogą spowodować wzrost przyzwolenia społeczeństwa na rzecz tak odrażającą jak pedofilia są wyjątkowo ,moim zdaniem , głupie . Oczywiście wolność słowa jest czymś wartościowym,ale warto korzystać z tej wolności i piętnować głupotę .
anonim2013.01.3 9:37
Najbardziej porażające w tym wszystkim jest to, że już w artykułach, a nie tylko w komentarzach, stosuje się argumentację: bo ty jesteś głupi. Wyobrażam sobie, jak ktokolwiek mówi Terlikowskiemu, że zgłupiał do reszty, zaraz nazwane zostałoby to atakiem na Kościół, niedopuszczalnością, torturowaniem katolików i holocaustem. Ale Pan Terlikowski oczywiście może swoich adwersarzy tak ad personam traktować.
anonim2013.01.3 9:39
Jeśli ktoś nie słucha Boga, to prędzej czy później staje się cyniczną małpą diabła. Niestety taka jest kolej rzeczy . Kto nie klęka przed Bogiem, pełza przed diabłem. Dawkins jest tego przykładem i jego służalczość na rzecz wiary w piekło, którym straszenie nazywa gorszym od pedofilii, świadczy i potwierdza prawdę, że piekło jest miejscem bólu i cierpienia o wiele straszniejszym od molestowania seksualnego niewinnych dzieci. Wszystkim ignorantom lekceważącym rzeczywistość istnienia piekła , polecam umieszczone świadectwa osób, które widziały miejsce wiecznego potępienia.
anonim2013.01.3 9:51
@dzwignia W tej chwili mamy coś na wzór dyktatury poglądu ,że jeśli ktoś wierzy w Boga to jest głupi
anonim2013.01.3 10:08
Megi: A nie wydaje Ci się, że kara wieczna jest jednocześnie nieskończenie niesprawiedliwa? Nie wiem jak można być szczęśliwym w Niebie mając świadomość, że ktoś inny jest potępiony na wieki. Może byś się skupił/skupiła na głoszeniu Miłosierdzia Bożego, a nie straszeniu piekłem?
anonim2013.01.3 10:27
@le.porello - ja nie udzielam tu odpowiedzi na pytanie o początek, bo nie mam takiego zamiaru, ani możliwości. Jaka jest prawdziwość, bądź nieprawdziwość naszej religii, dowiem się w swoim czasie. Pan Jezus poucza nas, żebyśmy czekali na ten dzień, bo jak widać nie to nie był ani dzień Y2K, ani 12.XII 2012, ani nikt go nie zna (Mt 25, 1-13). Twoja wola szanowny Panie le.porello wierzyć w to, albo nie. Jeśli katolicy mieliby przestać mieć wpływ na życie bezbożnych, po cóż byłaby ich ewangelizacja? Cóż to byłby za uczeń Jezusa, który nie domagał się prawdy o początku życia, biernie przyglądając się jak jeden "autorytet" powiada, że od 3 tygodnia, drugi od 4 tygodnia. Rozumiem, że Świadkowie Jehowi to najlepsza forma chrześcijaństwa, bo upomina co jest grzechem, a co nie jest, tylko prowadzi grzeczne dyskusje o końcu świata i rozdaje do czytania "Strażnicę" na niedzielne popołudnie nie wtrącając się do polityki, nie alarmując, że w Smoleńsku doszło najprawdopodobniej do zamachu politycznego na wielką skalę; nie reagując w sytuacji, gdy rządy konsekwentnie wciskają Polaków w pętlę zadłużenia wobec międzynarodowych finansjerów itd. "Jeśli prawo wprowadzone ma dotyczyć niewierzących...", to muszą one także być w zgodzie z konstytucyjnym fragmentem, w którym usatysfakcjonowani mają być "zarówno wierzący w Boga będącego źródłem prawdy, sprawiedliwości, dobra i piękna, jak i nie podzielający tej wiary". Ty chcesz zacząć najpierw od wyciszenia żądań katolików i sprowadzenia ich do podziemia. Ten kraj bez chrześcijaństwa przestanie być Polską. A na to, drogi le.porello, naszej zgody nie będzie.
anonim2013.01.3 10:47
powinno być: "Świadkowie Jehowi to najlepsza forma chrześcijaństwa, bo NIE upomina co jest grzechem".
anonim2013.01.3 11:14
Aż mi głupio bo nie byłam molestowana jako dziecko przez nikogo o księdzu nie wspominając . Nie będę profesorem ani piosenkarką . Rozpacz.
anonim2013.01.3 12:09
ciężko włączyć się do dyskusji, w której mylą się wszyscy :)
anonim2013.01.3 12:15
I jeszcze jedno, drogi le.porello. W ostatnim wpisie z 10:20 rano w piękny sposób wpadasz w pułapkę antypedofilskiej i w ogóle antymolestatorskiej psychozy. Jako, że dzisiaj w niektórych "postępowych" krajach mężczyzna może zawahać się zostać sam na sam w jednym pokoju z koleżanką z pracy bo ni sąd, ni zowąd może ona narobić wrzasku, oskarżyć go o molestowanie i wyciągnąć zeń grubą kasiorę, to znaczy, że społeczeństwo zachodnie zbliża się do stanu zbzikowania głębokiego. Polecam więc Tobie utworzyć specjalną komórkę państwową badającą opowieści małych dzieci jak to mama, czy tata je głaskały do snu i klasyfikować je w zależności od swoich kryteriów większego bądź mniejszego zagrożenia molestacyjnego; inaczej: czy to już pedofilia objawowa, czy tylko kryptopedofilia (pedofilia bezobjawowa). Na początek proponuję wziąć na warsztat siebie i powspominać jak to małe dziecię le.porello było głaskane za młodu.
anonim2013.01.3 12:16
@KrytycznieOWas - chętnie zobaczę, co ma do zakomunikowania ten kto uważa, że się nie myli:-)
anonim2013.01.3 12:20
bardzo możliwe, że okazałbym się kolejną osobą, która pomyli się na swój własny sposób. niewątpliwie też mylicie się tu w różnym stopniu: grubo ciosana tępota Piogala to jednak nie to samo co ekstatyczna i zadowolona z siebie arogancja Gandalfa-znam-tomizm-i-to-daje-mi-wszystkie-odpowiedzi-i-jest-jasne-że-są-obiektywne, bo Gandalf faktycznie posiada jakąś względnie spójną filozofię i potrafi formułować nie upośledzone argumenty. mimo to radosna zlewka jaką obdarzył autentycznie trudny problem jakim jest okrucieństwo świata przyrody była dość zniechęcająca. to jest realny problem teologiczny, nie kolejny wymysł ateistycznej propagandy.
anonim2013.01.3 12:26
@ REDline Dyskusja dotyczy piekła. Więc trzymajmy się tematu. A propos miłosierdzia odsyłam do św, Faustyny Kowalskiej , której widzenie piekła również jako dowód istnienia męki i bólu potępieńców , którzy stricte świadomie i dobrowolnie odrzucili MIŁOSIERDZIE BOŻE.
anonim2013.01.3 12:29
http://www.youtube.com/watch?v=0ppw986H8jE
anonim2013.01.3 12:32
a co to znaczy w pełni świadomie odrzucić Miłosierdzie Boże i jak niby miałoby to być w ogóle możliwe? nie twierdzę, że nie jest, z pokorą uznaję, że może istnieć rodzaj jakiegoś autentycznie duchowego i przeżartego pychą zła, która stać nawet na tak daleko posuniętą ascezę w imię ocalenia wszystkiego co najgorszego w swoim ego. mimo to nie wydaje mi się, by to następowało specjalnie często.
anonim2013.01.3 12:49
@ KrytycznieOWas polecam naukę Ojca świętego Benedykta XVI http://pl.gloria.tv/?media=260699
anonim2013.01.3 14:33
@LudwikParamo: Ilu was nie wie i w czyim imieniu piszesz: "nie wiemy"?. Ja np. wiem, że Bóg istnieje i nie piszę w imieniu innych "wiemy, że Bóg istnieje" tylko w swoim. Po drugie wiadomo co chciał i że z miłości to chciał. Wystarczy poczytać Pismo św. Po trzecie nikt nie pisał, że miłość znaczy to samo co wolność, ale że miłość wymaga wolności. Jeśli nie ma wolnego aktu zgody na miłość to nie jest to miłość. Katolicy pozwalają na wolność ale tą prawdziwą z odpowiedzialnością a nie na swawole "róbta co chceta". Jeśli wolność prowadzi do czyjegoś nieszczęścia to zamienia się w niewolę strachu przed odwetem, a więc żadna to wolność. Po czwarte Bogu nie są do szczęścia potrzebne żadne dusze, bo jest sam doskonały a stworzył je z nadmiaru miłości.
anonim2013.01.3 17:15
Adwersarzom kpiącym z Miłości Boga pragnę uzmysłowić, że Bóg Miłosierny zabiera tylko i wyłącznie do Raju tych, którzy pragną być z NIM w wieczności. Tych, którzy odrzucają Jego Miłość szanuje, i na siłę nie wciąga do Nieba. Więc pisanie Po co Bogu trzymanie niezbawionych dusz i to w nieskonczonosc? Jaki z tego ma pożytek czy tez satysfakcje? Bez sensu. Jest bez sensu , niedorzecznością. Dlaczego?, bo z Bogiem jest tak jak z kochającym człowiekiem. Odrzucony i niechciany kocha nadal, jego MIŁOŚĆ szanuje wolę odrzucającego i niekochającego Go człowieka, który swoją decyzją wyklucza się z jego/jej życia . Oczywiście wynika, to z cudownego daru jakim jest MIŁOŚĆ do , której nikt nikogo nie może zmusić. Bóg jest wierny do końca , dlatego KK wierzy i naucza o MIŁOSIERDZIU, które jest darem Boga walczącego do końca o duszę nieszczęśnika, idącego w otchłań śmierci wiecznej, gdzie jest płacz i straszne cierpienie z powodu niechcianej i odrzuconej MIŁOŚCI. Co do cierpienia w NIEBIE, ono nie istnieje . Dlatego nikt nie ubolewa z powodu potępieńców, którzy wybrali piekło. Szatan wie o tym , więc posługuje się perfidnymi metodami odciągnięcia od Miłości Boga.Wie , ze zamknięte serce na łaskę Boga, jest zatwardziałe na dar MIŁOŚCI, dlatego utwierdza w EGOcentrycznej i egotycznej pysze potępieńca jak , to miało miejsce z ukrzyżowanym złorzeczący Panu Jezusowi łotrem, który jak wiemy nie otworzył się na MIŁOSIERDZIE wydobywającego go z piekła Boga. Biedny Dawkins nawet głosi traumę z powodu wiary w piekło, która jak wiemy jest gorsza od pedofilii . Przewrotność jego teorii, polega na podstępnej obłudzie, która posługuje się krzywdą wyrządzaną bezbronnym i niewinnym dzieciom. Moim zdaniem ta, argumentacja Dawkinsa świadczy o bardzo głębokim upośledzeniu wrażliwości jego człowieczeństwa. Zdrowy na umyśle człowiek, wiarę w piekło nie porównywałby , do krzywdy większej niż pedofilia. A może, to jego mędrkowanie jest zaplanowanym szatańskim działaniem w kierunku usprawiedliwiania i oswajania z prawami perwersyjnych wynaturzeńców seksualnych, którzy forsują już w WHO legalizację prawa do współżycia z dziećmi ?.
anonim2013.01.4 0:17
@Megi - problem Dawkinsa to powinien być jego prywatny problem jakim jest antyreligijna obsesja, na którą cierpi, ale chce zaszczepić innym ludziom korzystając ze swojej pozycji naukowego autorytetu. Obsesje się powinno konsultować z psychologami, a nie chwalić nimi przed ludźmi. Ale co się dziwić człowiekowi, który nie tak dawno proponował zaaresztowanie papieża...?
anonim2013.01.4 12:06
Pamieć u Dawkinsa jest dziurawa jak sitko albo zmienna w zależności od panującego trendu w mediach. Najpierw twierdził, że molestował go jakiś nauczyciel i nie chciałby prowadzić na niego nagonki medialnej... Matko, on jest jak druga Kora - teraz po latach sobie przypomniał, że to jednak był ksiądz.
anonim2013.01.4 13:47
@ Jack_Holborn, dziękuję za wyjaśnienie problemu profesora D, od propagandy ideologii i pedagogii samego Lucyfera i Belzebuba.