Ukraińskie władze: Możliwa rosyjska agresja na szeroką skalę - zdjęcie
15.01.15, 15:37prorosyjscy separatyści (fot. You Tube)

Ukraińskie władze: Możliwa rosyjska agresja na szeroką skalę

3

Przewodniczący ukraińskiej Rady Bezpieczeństwa Narodowego i Obrony Ołeksandr Turczynow poinformował dziś parlament o sytuacji na wschodzie kraju. Według niego, w niekontrolowanych przez Kijów częściach obwodów donieckiego i ługańskiego jest 36 tysięcy bojówkarzy,  a 8 tysięcy z nich to wojskowi rosyjskiej armii. Mają oni w dyspozycji 542 czołgi i prawie tysiąc wozów opancerzonych. Wzdłuż granicy Ukrainy i Rosji stacjonują zaś 52 tysiące rosyjskich żołnierzy.

Ołeksandr Turczynow powiedział o dwóch scenariuszach rozwoju sytuacji. Pierwszy zakłada wznowienie działań zbrojnych przez separatystów na szeroką skalę z aktywnym udziałem wojsk Federacji Rosyjskiej. Drugi scenariusz przewiduje nie dopuszczenie przez Kreml do stabilizacji sytuacji na Ukrainie, przeciąganie konfliktu oraz doprowadzenie do zniszczenia niepodległości tego kraju.

Od początku roku bojówkarze zwiększają częstotliwość ataków na ukraińskie pozycje. Minionej doby doszło do niemal 130, zginęło 2 wojskowych, a 4 zostało rannych.

Zgodnie z oczekiwaniami Rada Najwyższa poparła mobilizację, którą ogłosił wczoraj  prezydent. Nie poparli jej tylko członkowie Bloku Opozycyjnego, czyli byłej Partii Regionów, reprezentujący rosyjskie interesy na Ukrainie. 

ed/Dziennik, IAR

 

 

 

Komentarze (3):

anonim2015.01.15 15:49
Władze ukraińskie już niemal od roku "nie wykluczają rosyjskiej agresji na szeroką skalę", a jak dotąd są to jedynie lamenty, celem omamienia opinii publicznej na Zachodzie. Poza tym, skąd banderowcy mogą wiedzieć, że "w niekontrolowanych przez Kijów częściach obwodów donieckiego i ługańskiego jest 36 tysięcy bojówkarzy, a 8 tysięcy z nich to wojskowi rosyjskiej armii" ??? Skoro są to tereny niekontrolowane przez Kijów, to jak Kijów policzył tych wojskowych ? To wszystko jest tania propaganda zakłamanych banderowców.
anonim2015.01.15 16:56
Bojówkarze to separatyści, a tego rodzaju działania w celu oderwania od państwa części terytorium jest jednym z najcięższych przestępstw. Także w Polsce.
anonim2015.01.15 17:08
@willy Jakoś Polska bardzo wybiórczo traktuje wszelkich "separatystów". Gdy np. separatyści z Kosowa (przy pomocy USA) oderwali się od Serbii, to z wielką ochotą przyklasnęła i uznała ich prawa do niepodległości, nie było to nawet najmniejszym "przestępstwem". Dlaczego więc dążenie "separatystów" z Donbasu do niepodległości mają być "najcięższym przestępstwem" ?