Początkowo planowano, że szefowie dyplomacji 28 krajów omówią strategię wobec Chin, czy współpracę z Kubą. Jednak w związku z ostatnimi wydarzeniami plan narady został zmieniony i ministrowie mają także rozmawiać o nieudanym puczu w Turcji, a także o ataku terrorystycznym w Nicei.
 

W związku z nieudanym puczem wojskowym, z różnych europejskich stolic płyną ostrzeżenia przed autorytarnymi rządami Recepa Tayyipa Erdogana. Minister spraw zagranicznych Francji Jean-Marc Ayrault powiedział, że po dzisiejszym spotkaniu powinien popłynąć jasny sygnał, że turecki prezydent, który otrzymał międzynarodowe wsparcie, nie dostał przyzwolenia na rządy silnej ręki.

- Nie może być żadnych czystek, prawo musi być przestrzegane. Władza autorytarna nie może się umacniać, to demokracja musi być wzmocniona - mówił szef francuskiego MSZ.

Belgijscy politycy podkreślili, że przyszła współpraca Unii Europejskiej z Turcją powinna być uzależniona od poszanowania demokratycznych standardów i praworządności. Jednak Bruksela jest związana z Ankarą umową migracyjną. W zamian za pieniądze i obietnice zniesienia wiz Turcja zobowiązała się zatrzymać falę uciekinierów przez Morze Egejskie do Europy.

Narada unijnych ministrów spraw zagranicznych w Brukseli rozpocznie się o 10.45. Wcześniej szefowie dyplomacji spotkają się z amerykańskim sekretarzem stanu Johnem Kerrym.

bjad/Polskie Radio - IAR