W styczniu sąd umorzył sprawę Jakuba Żulczyka, który w mediach społecznościowych nazwał Prezydenta RP „debilem”. Kontrowersyjna decyzja Sądu Okręgowego w Warszawie nie kończy jednak sprawy. Warszawska Prokuratura Okręgowa skierowała apelację.
Popularny pisarz Jakub Żulczyk w listopadzie 2020 roku komentował w mediach społecznościowych gratulacje, jakie prezydent Andrzej Duda złożył Joe Bidenowi po udanej kampanii.
- „Joe Biden jest 46 prezydentem USA. Andrzej Duda jest debilem”
- napisał.
Po zawiadomieniu osoby prywatnej śledztwo w tej sprawie wszczęła prokuratura, która ostatecznie skierowała do Sądu Okręgowego w Warszawie akt oskarżenia, zarzucając Żulczykowi publiczne znieważenie Prezydenta RP.
W styczniu sąd przyznał, że pisarz dopuścił się zniesławienia głowy państwa, ale sprawę… umorzył. Powodem była… niska szkodliwość społeczna.
Dziś stołeczna prokuratura poinformowała o złożeniu apelacji w tej sprawie. Śledczy wskazują na szereg uchybień w orzeczeniu sądu i domagają się jego uchylenia.
Prokuratura zwraca uwagę na orzeczenie Trybunału Konstytucyjnego z 2011 roku, wedle którego zastępowanie argumentów merytorycznych zniewagami pod pretekstem wolności słowa nie może być standardem w demokratycznym państwie.
- „Sąd Okręgowy w Warszawie, choć formalnie odwołał się do ww. wyroku Trybunału, zdaniem Prokuratury zignorował wyrażone w nim i ugruntowane na przestrzeni lat stanowisko”
- wskazują śledczy.
Prokuratura zarzuca też sądowi naruszenie przepisów Kodeksu postępowania karnego i błędy w ustaleniach faktycznych.
kak/PAP, polsatnews.pl
