Kilkanaście przepisów nowej ustawy o Trybunale Konstytucyjnym jest niezgodnych z konstytucją - orzekł w czwartek niejednogłośnie pełny skład TK. Tak Trybunał rozstrzygnął skargi złożone przez posłów PO, Nowoczesnej i PSL oraz przez RPO Adama Bodnara.
Zdanie odrębne do wyroku złożyli sędziowie: Piotr Pszczółkowski, Julia Przyłębska i Zbigniew Jędrzejewski.
Trybunał w 12-osobowym składzie uznał za częściowo niekonstytucyjne m.in: generalną zasadę badania wniosków w kolejności wpływu, możliwość blokowania wyroku pełnego składu przez czterech sędziów, zapis że prezes TK kieruje wniosek o ogłoszenie wyroku do premiera, wyłączenie wyroku z 9.03 z obowiązku publikacji, niekonstytucyjne zobowiązanie prezesa TK, by dopuścił do orzekania trzech sędziów wybranych przez obecny Sejm.
Podczas wczorajszej konferencji Jarosław Kaczyński podkreślał, że procedowanie ws. konstytucyjności nowej ustawy zanim wejdzie ona w życie jest nieuzasadnione. – Mówię o tym z wielkim bólem, ale trzeba powiedzieć, że Trybunał dzisiaj jest organem politycznym, którego funkcja konstytucyjna jest nieokreślona, bo trudno w kategoriach konstytucji ująć to, co w tej chwili Trybunał robi – mówił polityk, oskarżając TK o "paraliżowanie" działania Trybunału.
- Trybunał Konstytucyjny miał prawo orzekać ws. ustawy o TK w okresie vacatio legis i na posiedzeniu niejawnym - tak sędzia Andrzej Wróbel uzasadniał czwartkowy wyrok ws. nowej ustawy o TK.
Sędzia uzasadniając wyrok podkreślił, że "konstytucja uchwalona przez Zgromadzenie Narodowe i zatwierdzona przez naród w referendum wyznacza organom państwa reguły postępowania, określając ich prawa i obowiązki względem siebie". Dodał, że "nawet demokratycznie wybrany parlament nie ma prawa ustanawiać regulacji sprzecznych z ustawą zasadniczą".
bjad/Polskie Radio - IAR, Telewizja Republika, Fronda.pl
