Terlikowski o pigułkach: przekupstwo czy głupota? - zdjęcie
12.01.15, 16:05Tomasz Terlikowski

Terlikowski o pigułkach: przekupstwo czy głupota?

6

Tomasz Terlikowski skomentował na łamach „Rzeczpospolitej” kwestię ewentualnego poszerzenia w Polsce dostępności pigułek „dzień po”. Zaznaczył na wstępnie, że mają one działanie wczesnoporonne, bo nie dopuszczają do zagnieżdżenia się człowieka w łonie matki. Jego zdaniem „już samo to powinno w Polsce, która chroni życie od momentu poczęcia i zakazuje aborcji, prowadzić nie tylko do pozostawienia recept na takie środki, ale wręcz do całkowitego zakazu ich sprzedaży”.

Wyjaśnia jednak, że problem jest także innej natury, bo pigułki są także bardzo groźne dla kobiet. „Zwiększone dawki hormonów wywoływać u nich mogą krwawienia między miesiączkami, silne bóle brzucha, nóg i ramion, mogą powodować trudności w oddychaniu, a także sprawiać problemy ze wzrokiem. Mogą być one bardzo niebezpieczne dla kobiet z problemami kardiologicznymi czy z zakrzepami” – pisze publicysta.

Dodaje, że pigułki „dzień po” są w istocie „gigantyczną dawką hormonów”, które wcześniej ograniczano w pigułkach antykoncepcyjnych właśnie ze względu na ich szkodliwość dla zdrowia. Gdzie tu logika tych, którzy te środki promują?

Publicysta zwraca też uwagę, że rozpowszechnienie pigułek „dzień po” może prowadzić do wzrostu przypadków zachorowań na choroby przenoszone drogą płciowa. „z badań wynika, że stosunek seksualny z przypadkową osobą o wiele częściej prowadzi do zakażenia się chorobami wenerycznymi niż do poczęcia dziecka. O tym jednak kobiety zapominają. Skutek zaś jest taki – co pokazują brytyjskie badania nad nastolatkami – że im bardziej rozpowszechniona „antykoncepcja awaryjna", tym więcej dziewcząt (a w konsekwencji także chłopców) zaraża się chorobami wenerycznymi” – czytamy w „Rzeczpospolitej”.

Na koniec Terlikowski stwierdza, że skoro to wszystko nie skłania Komisji Europejskiej do ograniczenia sprzedaży pigułek, to być może koncerny farmaceutyczne po prostu kogoś w tej Komisji przekupiły. „A może powodem tego jest zwyczajna głupota, która nie pozwala dostrzec nie tylko skutków zdrowotnych, ale również tego, że promując aborcję, antykoncepcję czy właśnie pigułki „dzień po", Europa wychodzi naprzeciw pragnieniom islamskich terrorystów, sama pozbawiając się życia i przyszłości” – stwierdza Terlikowski.

bjad/rzeczpospolita

Komentarze (6):

anonim2015.01.12 17:51
kasa kasa kasa to jest priorytet ludzi w Uni
anonim2015.01.12 21:02
Starzysta bjad znow zjadł literki. Tym razem w tytule artykułu. Powinno być "Terlikowski PO pigułkach".
anonim2015.01.13 3:59
Pan redaktor Terlikowski, ojciec piątki dzieciaków, zapewne uważa, że wszyscy Polacy powinni mieć tak liczną gromadkę. A pani Terlikowska w TVN powiedziała , że pigułka "po" bez recepty spowoduje puszczenie hamulców. Skąd takie przedmiotowe traktowanie kobiety przez fundamentalistów katolickich? Przecież Bóg dał wolną wolę ludziom, więc niech katolicy nie będą świętsi od Boga.
anonim2015.01.13 8:58
Panie Tomaszu, że pani tak nie wstyd. Jak już człowiek chce się publicznie wypowiadać w jakimś temacie to powinien chociaż troszkę się przygotować. Chyba że pan kłamie z premedytacja (?), ale to przecież nieładnie tak. EllaOne nie ma działania wczesnoporonnego, jej zadaniem jest zagęszczenie śluzu tak, aby plemniki nie mogły się przez niego przedostać, przy jednoczesnym zatrzymaniu owulacji. Po drugie lek ten NIE ZAWIERA HORMONU. I nieprawdą jest, ze jest on niebezpieczny dla zdrowia. KAŻDY lek może spowodować działania niepożądane. A ból brzucha czy chwilowe zaburzenia cyklu to naprawdę żadna tragedia.
anonim2015.01.13 8:59
* że panU tak nie wstyd" oczywiście miało być
anonim2015.01.13 10:16
Panie Terlikowski, rozczula mnie pańska troska o zdrowie polskich kobiet. Ale nic pan nie poradzi, każdy sobie kupi za granicą, ile mu potrzeba i będzie miał swój zapas, a jak nie, to sobie kupi w necie.