30.01.19, 21:15zdj. screen TVP Info

'Taśmy Kaczyńskiego'. Kto wpadł na pomysł nagrania prezesa PiS?

W poniedziałek  "Gazeta Wyborcza", ale również osoby niezwiązane z tym tytułem, jak np. Roman Giertych czy Tomasz Lis, raczyli nas rewelacjami o prawdziwej "bombie", która zmiecie obecny rząd. Wczoraj okazało się, że zapowiedzi były mocno na wyrost. Pozostaje jednak szereg pytań, które przy tej okazji warto postawić. 

„Gazeta Wyborcza” opublikowała we wtorek stenogram nagrania rozmowy prezesa PiS, Jarosława Kaczyńskiego z austriackim biznesmenem Geraldem Birgfellnerem, dotyczącą planów budowy w Warszawie dwóch wieżowców przez powiązaną ze środowiskiem PiS spółkę Srebrna. Rozmowa datowana jest na 27 lipca 2018. Uczestniczyli w niej również: Grzegorz Tomaszewski- brat cioteczny prezesa PiS oraz wspólniczka austriackiego biznesmena i zarazem tłumaczka. 

"Co do nagrania to jestem ciekawy, kiedy biznesmen skontaktował się z Romanem Giertychem; ze swoim mecenasem? I czy to on go namówił, aby to nagrywać. Mielibyśmy kolejny taki przykład"- ocenił dziennikarz Samuel Pereira w programie "O co chodzi" w TVP Info. Jak zauważył Pereira, nazwisko Giertycha pojawiło się już wcześniej, w aferze KNF, kiedy to biznesmen Leszek Czarnecki nagrał byłego przewodniczącego Komisji, Marka Chrzanowskiego w sytuacji, która mogła być korupcyjna. 

Samuel Pereira zastanawiał się również, czym kierował się Gerald Birgfellner, nagrywając wszystkie spotkania z prezesem partii rządzącej. Warto bowiem zwrócić uwagę, że biznesmen pyta w pewnym momencie: "A co się stanie, jak to wyjdzie?”.

Zaskoczony były premier odpowiada: „No to...”, na co Birgfellner dodaje, że „to będzie przecież medialnie jeszcze gorzej, niż gdyby się po cichu pracowało dalej”.

Szef portalu TVP Info podaje dwie hipotezy. W myśl tej pierwszej, Austriakiem kierowała troska, że sprawa, gdyby wyszła na jaw, mogłaby zaszkodzić spółce Srebrnej. Pereira od razu jednak zaznacza, że w taki scenariusz trudno raczej uwierzyć, ponieważ biznesmen od początku nagrywał rozmowy. 

"Opcja druga jest taka, że wysuwa taką supozycję, aby osiągnąć jakiś cel. Jaki? Wiadomo, że chce uzyskać pieniądze poza rachunkami, czemu Kaczyński mówi: „nie”- ocenia dziennikarz. 

Zdaniem Samuela Pereiry, śledczy powinni sprawdzić, czy Birgfellner nie zastosował wobec lidera partii rządzącej "jakiejś formy szantażu". 

Jeżeli chodzi o opublikowany wczoraj w "Gazecie Wyborczej" artykuł oraz ujawnione nagrania, opinie w tej sprawie, tak wśród polityków, jak i dziennikarzy czy publicystów są raczej mocno podzielone.

yenn/TVP Info, Fronda.pl

Komentarze

Bogdan2019.01.31 7:46
Samuel Pereira i wszstko janse :)
lolek kremówka2019.01.31 7:13
Rodzinka... Taką rodzinkę ma Al Kaczone :)
małowyklęty2019.01.31 5:50
taki był święty ,a teraz HEJT TOWER buduje
Dariusz Andrzej Kowarczyk2019.01.31 2:09
Kupcie sobie elementarz i zostawcie poczciwych ludzi w spokoju! Polecam Frondzie i wszelakim dziadochlopom z lewa i z prawa.
Edward I2019.01.30 23:36
Jednego nie rozumiem. Jeśli idę do państwowego urzędu, sądu, instytucji, to muszę przejść przez bramkę wykrywacza metalu, a swoją torbę, telefon, metalowe przedmioty położyć na taśmie aby przejechały przez urządzenie z rentgenem. Tu, główna siedziba PiS-u, wchodzi pan biznesmen ze sprzętem nagrywającym jak do stodoły, pan Czarnecki zaopatrzony w kilka magnetofonów wchodzi na spotkanie z Orzechowskim jak do stodoły...niepojęte!
Dumi2019.01.30 23:27
Trochę z innej beczki;) A kto wpadł na pomysł by grupa Wyszechradzka swoje spotkanie odbyła w Izraelu??? Niczego nie sugeruję, ale przyznacie, że to co najmniej dziwne i niepokojące??? Pytam bo być może jestem w błędzie a spotkanie w Izraelu to norma??? ;););)
Edward 12019.01.30 23:40
Być może uzgadnianie, gdzie będzie w tym Trójmorzu Ziemia Obiecana bis.
Olej2019.01.30 22:56
Sprawa korupcji w polityce i złodziejstwa to jedno, a hasanie prowokatorów powiązanych ze służbami i wyborczą świniarnią to drugie. Zapytam wprost; kiedy państwo polskie będzie miało ochronę służb specjalnych na tyle ścisłą aby sprawy gabinetowe nie wyłaziły poza ich ściany ? Panu ministrowi Macierewiczowi nie dano dokończyć czyszczenia bagna jakie stanowią pozostałości po systemie bezpieczeństwa PRL. To jest banda oprychów zaprawionych do najgorszej roboty. I ich państwo powinno wziąć za pysk. Ile trzeba czekać aby nowe kadry, nie zdemoralizowanych ludzi zajęły właściwe im miejsce i zrobiły porządek ? Tak samo jak z taśmami i wszystkim co wycieka z gabinetów rządowych, to służby powinny ponieść odpowiedzialność za sytuację a ich kierownictwo powinno dostać kopa na zapęd. Gdyby była lojalność wobec państwa nie byłoby tego typu sytuacji. Tak samo za złodziejstwo odpowiada system procedur prawnych i ogromna swoboda decyzyjna urzędników, swoboda jednoosobowa. Natomiast odpowiedzialność za decyzje ulega rozmyciu na dziesiątki odpowiedzialnych, zwykle tych na samym dole hierarchii. Właściwe działanie służb ochrony państwa, w pełni sprawne, w ciągu 24 godzin dotarło by do sprawców tzw. ,,przecieków’’ i powyrywałoby im nogi z d.......y. W USA pewne sprawy załatwiane są tak, że zanim ktoś poważy się wejść w posiadanie tajemnic państwa długo się zastanawia, aby nie zostać znalezionym w kuble na śmieci oznaczonym przez coronera jako niezidentyfikowany denat. Dziurawe państwo, przenicowane działaniem różnych tajemnych sił na, które nikt i nic nie ma wpływu.
anonim2019.01.31 0:06
"Zapytam wprost; kiedy państwo polskie będzie miało ochronę służb specjalnych na tyle ścisłą aby sprawy gabinetowe nie wyłaziły poza ich ściany ?" Tzn. przekręty partyjne i oszustwa, nie mogą ujrzeć światła dziennego. Pan jest chyba nienormalny.
anonim2019.01.31 0:15
Odpowiadam wprost ! Przekręty i oszustwa nie miałyby miejsca gdyby w procedurach urzędniczych decyzji był wewnętrzny system nadzoru i kontroli tak jak jest w poważnych państwach. Zanim coś wylezie jest wewnętrznie załatwiane i smród się nie rozłazi, nie naraża na szwank całego państwa i jego prestiżu. Nikt nie zrobi przewału na miliony z budżetu gdyż jest to zwyczajnie nie możliwe i durne ze względu na ryzyko kompromitacji partii i samego polityka. Jego polityczne środowisko by go udusiło za głupotę najpierw. A tak poza wszystkim istnieje lepsza weryfikacja powstrzymująca durniów przed wejściem na szczyt władzy. Proszę poczytać o amerykańskiej FBI i potem przyłożyć ów klucz do warunków polskich.
Andrzej Malik2019.01.30 22:38
Czyli uważacie, że przekręcenie kolesia na ponad bańkę eurasów jest moralne? Brawo! Takich zuchów nam trzeba! A robienie słupów do przewałki kasy z banku który ostatnio się przez przypadek "odzyskał" też jest OK?
spederalizowana europa2019.01.31 0:53
Jeszcze się okaże kto kogo chce przekręcić!! Przecież taki bisnesmen z Austrii na pewno ma umowy. Jak położy te umowy na stół , wystawi rachunki za wykonane dzieło zgodnie z umowami to Kaczyński i Srebrna nie pisną przed sądem . Czekam na te umowy i rachunki. A jak nie ma to niech Gerald spada obciągnąć Władimirowi razem z Heinzem Christianem . Wiedeń miasto agentury
Urbanista z Aten2019.01.31 5:56
Pan Malik ma małe pojęcie o procesie inwestycyjnym i o projektowaniu. "Śwagier" za wcześnie wszedł w temat a taka wizualizacja koncepcji to małe piwo/uzo. Wredny "świagier" chciał pod stołem zgarnąć trochę grosza w sposób że kot by się uśmiał (kot Prezesa).
Mirosław2019.01.30 21:58
Zaraz się dowiemy z TVN lub Gazety Wyborczej, że Kaczyński dorabiał sobie w stanie wojennym jako cieć w burdelu. Szczujnię na wszystko stać.
Skorpion2019.01.30 22:07
Zwykła chamska prowokacja lewactwa . Idą wybory i tego typu zagrywki ze strony topiących się we własnym szambie będzie więcej.
anonim2019.01.31 0:01
Kryminolodzy powinni sprawdzić, czy te nagrania są prawdziwe. A co znaczy PROWOKACJA??? Jeżeli to są słowa Prezesa, to znaczy Jaro miał pecha i tyle w temacie "prowokacja lewactwa". PIS musi udowodnić, że Prezes wypowiedział te słowa pod groźbą użycia broni.
anonim2019.01.30 22:24
A dorabiał? :D
trzeźwy2019.01.30 22:45
Jak Ci pracodawca nie wypłaci pensji i każe iść z tym do sądu, to jest to uczciwy pracodawca? Dzięki tej sprawie bardzo łatwo odróżnić popierającego PiS od WIERNEGO WYZNAWCY PIS. Fakty świadczą jednoznacznie przeciw Jarosławowi i widzi to każdy, kto nie jest wyznawcą. Wyznawcy łatwiej uwierzyć w cuda niż stwierdzić, że to w co wierzył ("nadludzkość" Jarosława) jednak jest nieprawdziwe...
małowyklęty2019.01.31 5:57
dlatego spał do południa