Kobieta nie ujawnia wysokości świadczenia, ale utrzymuje, że ledwo wystarcza na życie. - To nielegalne, że zabiera się jej część emerytury - mówi Jakob Ringart, adwokat pani Landau. Dodaje, że 8 tysięcy euro odszkodowania z Niemiec nie ma nic wspólnego z ustawowym prawem do emerytury. Urząd podatkowy jednak uważa inaczej, gdyż Miriam Landau jednorazową wypłatę dostała po ukończeniu 65. roku życia. A według Agencji Ubezpieczeniowej jednorazowa wypłata dla ofiar Holokaustu obniża o pięć lat 40-letni staż pracy poszkodowanej. I dlatego świadczenie powinno zostać zmniejszone o równowartość 8,812 euro.

 

Niemiecki rząd wypłaca odszkodowania osobom, które przeżyły Holokaust, od 1997 r. Do stażu zawodowego zalicza bezpłatną pracę wykonywaną przez Żydów więzionych w gettach na terenie Rzeszy. Od 2002 roku ustawą zostali objęci Żydzi, którzy byli w gettach całej okupowanej Europy. Właśnie z tego zapisu skorzystała w 2003 r. Miriam Landau.Swojego oburzenia zaistniałą sytuacją nie kryje mąż pani Landau. - Zanim Miriam została wysłana do Oświęcimia, pracowała jako sprzątaczka ulic w węgierskim getcie. I dlatego dziś dostaje najniższą z możliwych emerytur - mówi.

 

Urodzona w 1924 roku Miriam Landau przeżyła piekło w węgierskim getcie. Była jedną ze 160 tysięcy Żydów, którzy żyli przed wojną w Budapeszcie. Kiedy w 1944 r. Węgry przystąpiły do wojny po stronie Niemiec, 60 tysięcy Żydów stłoczono w getcie w centrum miasta. W ciągu dwóch miesięcy naziści deportowali do obozów ponad 52 tysięcy z nich. Mirian Landau trafiła do Oświęcimia. Cudem uratowana przeprowadziła się w latach 50. do Szwecji ze swoim mężem. Skorzystała ze specjalnego programu pomocy dla ofiar nazizmu. W nowej ojczyźnie nie była w stanie pracować ze względu na gruźlicę płuc, którą zaraziła się w Oświęcimiu. Teraz czeka ją trudna batalia sądowa, gdyż w listopadzie 2007 r. zażalenie na decyzję o obniżeniu płacy odrzucił już sąd apelacyjny w Göteborgu.

 

- To jest straszne, biorąc pod uwagę cierpienie, jakiego już doświadczyła w życiu. Moja klientka dostała odszkodowanie za lata spędzone w getcie i obozie. Mam nadzieję, że Agencja Ubezpieczeniowa to w końcu zrozumie - mówi rozgoryczony adwokat poszkodowanej.

JTB/Polskatimes.pl

 

/

Podobał Ci się artykuł? Wesprzyj Frondę »