W krótkim liście zaadresowanym do dziennikarza Sergio Romano, wielki mistrz Wielkiego Wschodu Włoch napisał: - Demokracja nie potrzebuje konkordatów, które zazwyczaj tworzy się między religiami a dyktaturami. Religii niech się uczy w miejscach kultu, a nie w szkołach. – napisał.

Zdaniem szefa włoskiej masonerii religia powinna być sprawą prywatną. - Ten, kto jej chce, niech sobie za to płaci. Państwowe pieniądze niech będą zarezerwowane na szpitale, szkoły i mieszkania – twierdzi. Głos Chiarle’go jest zupełnie niereprezentatywny dla włoskiego społeczeństwa. Symbole religijne, nie tylko krzyż, ale także obrazy świętych, są w tym kraju obecne nawet w urzędach państwowych.

Jako organizacja masoneria została potępiona papieża Klemensa XII konstytucją apostolską "In Eminenti" w 1738 r. A Leon XIII, ogłaszając encyklikę "Humanum genus" (1894) potępił skrajny racjonalizm masonerii, który za najwyższy autorytet uznaje rozum ludzki. Napiętnował też lekceważenie przez nią kultu religijnego, wiary oraz Kościoła, a także promowanie relatywizmu i dążenie do opanowania edukacji.

Katolik nie może należeć do organizacji masońskich, ponieważ ich zasady stoją w rażącej sprzeczności z nauczaniem Kościoła. Bardzo jasno ta teza została wyrażona i wyjaśniona w deklaracji Kongregacja Nauki Wiary z 1983 r. o stowarzyszeniach masońskich. "Quaesitum est: de associationibus massonicis". Dokument podpisany przez ówczesnego jej prefekta kard. Josepha Ratzingera, zatwierdzony został później przez Jana Pawła II.

 

mm/Nasz Dziennik/Corrieredellasera.it

/

Podobał Ci się artykuł? Wesprzyj Frondę »