Sytuacja chrześcijan na Bliskim Wschodzie jest tragiczna! Zaprośmy ich do Polski! - NASZ WYWIAD Z EKSPERTEM - zdjęcie
29.08.13, 10:57fot. Flickr

Sytuacja chrześcijan na Bliskim Wschodzie jest tragiczna! Zaprośmy ich do Polski! - NASZ WYWIAD Z EKSPERTEM

21

Specjalnie dla Fronda.pl mówi dr Tomasz Korczyński, socjolog, niezależny ekspert przy Parlamentarnym Zespole Obrony Chrześcijan na Świecie.

Zgodził się Pan poprzeć nasz apel w sprawie chrześcijan z Bliskiego Wschodu, w którym zaproponowaliśmy otwarcie granic tym, którzy są prześladowani.

Tak, akcja ta jest świetna dlatego, że odpowiada na bardzo poważne wyzwanie. Zagadnienie prześladowania chrześcijan na Bliskim Wschodzie i Afryce Północnej, szczególnie po tzw. arabskiej wiośnie, która okazała się surową zimą islamu spowodowała, że sytuacja mniejszości chrześcijańskiej na tych obszarach jest tragiczna. Jeżeli uwzględnimy Egipt i ostatnie wydarzenia, gdzie w wyniku demonstracji zostało zdewastowanych ponad 80 kościołów, gdzie dochodziło do pobić, czy bluźnierczych wręcz sytuacji niszczenia tych świątyń chrześcijańskich, to Wasza akcja jest wspaniałym sygnałem dla chrześcijan uciskanych: „Nie jesteście sami!”. Wyniszczanie chrześcijaństwa w jego kolebce, u jego źródła, jest tak naprawdę kontynuacją pewnej strategii, którą od dawna oglądamy w Afryce Północnej czy na Bliskim Wschodzie, która polega na fizycznej eksterminacji chrześcijan, którzy nie pasują tam ani do strategii sunnickiej, realizowanej tam przez Arabię Saudyjską szponami Al-Kaidy, ani ekstremistom szyickim, za którymi stoi oczywiście potężny Iran.

Jaka jest społeczna i polityczna sytuacja chrześcijan?

W tej rozgrywce o wpływy, chrześcijanie są oczywiście najsłabsi, są bezbronni. To mniejszość, która nie utworzyła swojej milicji, w odróżnieniu od sunnitów, czy szyitów i opierała się wyłącznie na łasce, bądź niełasce państwa, które niezbyt ich chroniło. Wydarzenia, które dokonują się aktualnie w Egipcie nie są jakimś novum. Chrześcijanie byli prześladowani przed Mubarakiem, za epoki Mubaraka, za rządów tymczasowych gen. Tantawiego, po nim, czyli w czasie reżimu Mursiego, wreszcie po nim, gdy władze po przewrocie oficjalnie dzierży junta, a ulicą rządzi Bractwo Muzułmańskie.

Stąd ta dramatyczna sytuacja się wzięła?

Egipt, Syria, to jest także konsekwencja w jakiejś mierze okupacji Iraku przez Stany Zjednoczone. Przypomnę tylko, że w marcu 2003 roku doszło do drugiej inwazji USA w Zatoce Perskiej, przed którą to operacją przestrzegał wielki prorok naszych czasów, czyli bł. Jan Paweł II. Jako jeden z niewielu przewidział to, co się wydarzy. Są różne dane na temat populacji chrześcijan w Iraku, najwyższa szacowana liczba irakijskich chrześcijan to około 1,4 mln, inne dane mówią o 800 tys., w każdym razie, po wojnie spadła ona na pewno do mniej niż 300 tys. Ta tendencja jest dramatyczna. Mamy XXI wiek i oto widzimy największy exodus XXI wieku, który świat mediów zachodnich bezwzględnie przemilczał. Dlaczego? Bo ten ucisk dotykał chrześcijan. To była zmowa milczenia przed fizyczną eksterminacją wyznawców Chrystusa w Babilonii. Na oczach mężczyzn gwałcono, a potem zabijano ich żony, dokonywano egzekucji całych rodzin, wraz z dziećmi i ich dziadkami, działo się to za sprawą milicji islamskiej, zarówno sunnickiej, jak i szyickiej, oraz pospolitych bandytów. A siły koalicji z Zachodu, przypomnę, że Polska także brała w tym udział, nie mrugnęły okiem. Każdej niedzieli powtarzały się ataki bombowe na kościoły, do świątyń wkraczali mordercy i strzelali do wiernych w czasie Mszy św., przypomnę tylko „spektakularny” zamach w Bagdadzie w katedrze NMP. Nikt o tym nie mówił. Były naprawdę nieliczne środowiska chrześcijańskie, które się tym zajmowały.

Gdzie ci ludzie trafili?

Ta potężna fala ludzi uderzyła przede wszystkim do Syrii, do Turcji, do Jordanii i do Libanu, do USA i Europy. Proszę sobie teraz wyobrazić sytuację tych chrześcijan, którzy uciekli z Iraku, znaleźli schronienie w Syrii, która pomimo tego, że mamy tam do czynienia z reżimem, przyjęła irakijskich chrześcijan. Syria, wcześniej Irak za czasów Saddama, Kościół posiadał tam wolność religijną, chrześcijanie mogli uczęszczać na Eucharystię, czy nabożeństwa protestanckie, ale nagle to wszystko zostało wywrócone, ponieważ po Iraku przyszła wspomniana arabska wiosna, która spowodowała, że sytuacja chrześcijan w każdym kraju rewolucji islamskiej pogorszyła się diametralnie – poczynając od Tunezji, przez Algierię, Libię, Egipt, Syrię, Jemen, itp.

Czy chrześcijanie występowali przeciwko muzułmanom?

Chrześcijanie tak naprawdę bardzo stracili, pomimo tego, że tak jak w Egipcie szli ramię w ramię z muzułmanami, gromadzili się w imię szlachetnych haseł wolność, równość, braterstwo na Placu Tahrir. Mieli nadzieję, że po czasach Mubaraka nadejdzie nareszcie wolność. Okazało się, że jest jeszcze gorzej niż za czasów dyktatora. Jeżeli przypomnimy sobie masakrę w Maspero, której nie przeprowadzili wcale fanatycy islamscy tylko zorganizowane oddziały żołnierzy rządowych, którzy wjeżdżali czołgami w zgromadzonych na pokojowej demonstracji Koptów, gdzie zginęło 26 młodych i bezbronnych osób, a w tym czasie telewizja państwowa, już nie Mubaraka, ale gen. Tantawiego, zachęcała dobrych obywateli muzułmańskich, aby rozprawić się wreszcie z Koptami, którzy oto chcą przeprowadzić kolejną rewolucję, to nie wolno się łudzić, że armia jest obrońcą chrześcijan. Można to obejrzeć w Internecie i są to strasznie dramatyczne obrazy.

Czyli nie tylko islamiści grożą chrześcijanom?

Nie upraszczajmy tego scenariusza do prostego przełożenia, że oto muzułmanie chcą zniszczyć chrześcijan. Na pewno taka strategia istnieje w kręgach fanatyków czy fundamentalistów, natomiast również wojsko, aktualnie rządząca junta w Egipcie z radością przyjmuje meldunki o kolejnym spalonym kościele. To Panu gwarantuje, ponieważ nie rękami żołnierzy dokonuje się tego plądrowania tylko hordami np. czerech tysięcy rozwścieczonych analfabetów lub pół analfabetów, którzy dokonują spustoszeń w dzielnicach chrześcijańskich. A prawo jest prawem, spalony i zdewastowany kościół nie zostanie potem odbudowany.

Co możemy zrobić?

Wymóg i konieczność pomocy tym ludziom jest bezwarunkowa. Propozycja Frondy jest tym bardziej godna zainteresowania dlatego, że idzie krok dalej. Do tej pory zatrzymywaliśmy się na etapie pewnej pomocy doraźnej, poprzez takie instytucje jak „Pomoc Kościołowi w Potrzebie”, „Open Doors”, czy „Głos Prześladowanych Chrześcijan”. Tutaj mamy świetny pomysł, który jest realny, choć wymaga trochę większego wysiłku i przemyślenia sprawy, choćby pod względem finansowym i logistycznym. Sądzę jednak, że skoro polskie MSZ zaprosiło na dywanik ambasadora Egiptu w ostatnim czasie, jeśli widzimy dobrą wolę naszej strony rządowej do tego, żeby rzeczywiście pracować na polepszeniem warunków politycznych i egzystencjalnych chrześcijan, to niewątpliwie istnieje taka potrzeba, żeby tych ludzi tutaj w sprowadzić, szczególnie tych, którzy są naprawdę w dramatycznej sytuacji. I powtórzę, jest to w jakimś sensie moralny obowiązek Polski, która uczestniczyła w okupacji Iraku, zmianie władzy, i w sposób militarny zaburzyła harmonię religijną tego państwa. Poza tym, popatrzmy na tę inicjatywę w sposób pragmatyczny, dla naszej Ojczyzny. Przyjęcie pod dach uciskanych Irakijczyków, Egipcjan, Syryjczyków, którzy wierzą w tego samego Boga, daje nam wiele możliwości, ponieważ jest to długodystansowa inwestycja. Byłaby to także odpowiedź, nawet symboliczna w stosunku do tego już nieopanowanego napływu muzułmanów do Europy, dla których drzwi są stale otwarte. Jeśli uświadomimy sobie, że w Londynie i w Brukseli najpopularniejszym imieniem nadawanym nowo narodzonym synom jest Muhammad (w różnych odmianach tego imienia), to mogę tylko powiedzieć, że chciałbym, żeby w Polsce dominowały imiona bliższe, jeśli chodzi o krąg cywilizacyjny.

Dochodzi do tego także kwestia dalszego losu całej Europy. Byłaby to, może nie przeciwwaga, bo mniejszość chrześcijańska jest rzeczywiście mniejszością jak sama nazwa wskazuje, jednak ciągle stanowi wyraźna reprezentację Chrystusa w tym zakątku świata.

Co dobrego mogą wnieść chrześcijańscy emigranci do Polski?

Na Bliskim Wschodzie rodziny chrześcijańskie, podobnie jak muzułmańskie, są rodzinami wielodzietnymi, więc inwestycja dla kraju, który wymiera, który nie jest w stanie zapewnić nawet zastępowalności pokoleń, byłaby też praktyczną wizją. Tylko pytanie, czy w tej wizji nasz rząd chce uczestniczyć dla dobra tego kraju.

Niemniej trzeba myśleć nie tyle pragmatycznie, lecz humanitarnie, po chrześcijańsku, pamiętać o tych wszystkich ludziach, których najbardziej dotknęła katastrofa wojny domowej, zarówno w Iraku, która stała się wojną religijną, w której celem byli chrześcijanie.

Dziś nie ma już tej wspólnoty chrześcijan, tej wspaniałej mozaiki starożytnych i historycznych Kościołów, na obszarze, na którym wedle tradycji ewangelizował św. Paweł, św. Tomasz Apostoł, czy św. Marek, pierwszy patriarcha Aleksandrii.

Jest stopniowo i bezwzględnie unicestwiana.

Sytuacja dla chrześcijan jest dramatyczna – Ci ludzie, którzy znaleźli schronienie w Syrii stają się teraz znowu uchodźcami i w wyniku wojny domowej muszą uciekać. Po pierwszej traumie, która dotknęła przede wszystkim dzieci, są narażeni na kolejną.

Zwykle ucieka się tam, gdzie jest bezpiecznie. Teraz takim względnie bezpiecznym miejscem jest Liban. Tylko, że chrześcijanie, z którymi rozmawiam, pytają, gdzie oni mają uciekać, dalej jest już tylko morze.

Inicjatywa Frondy pokazuje, że jest możliwość stworzenia pomostu przez to „morze”, ogrom zobojętnienia, które zamyka drogę ucieczki przed złem. Możemy być takim pomostem.

Zachęcam ludzi wierzących, niezależnie od denominacji, żeby włączyli się w tę akcję, ponieważ jest ona godna polecenia.

Rozmawiał Tomasz Rowiński

Komentarze (21):

anonim2013.08.29 12:01
Do sukcesu tej akcji konieczne jest poparcie Episkopatu Polski oraz promocja w mediach katolickich, przede wszystkim w Radiu Maryja i TV Trwam.
anonim2013.08.29 13:37
@lukasso Przyszywasz kolejną łątkę o. Tadeuszowi Rydzykowi, słuchaczom Radia Maryja i widzom TV Trwam. Ojciec dyrektor prowadzi akcję upamiętniającą Polaków, którzy podczas II wojny światowej ratowali Żydów. Myślę, że nie miałby nic przeciwko ratowaniu chrześcijan z Półwyspu Arabskiego oraz z Egiptu.
anonim2013.08.29 14:03
Popieram wniosek o przyjęcie prześladowanych chrześcijan do Polski. Oni mają jeszcze tradycyjne, zdrowe, wielodzietne rodziny, którym nam już brakuje. Wniosą swoją kulturę starożytną, starszą od naszej, wniosą wreszcie doświadczenie męczeńskiej obrony swojej wiary.
anonim2013.08.29 17:00
To jest zbyt piękna akcja, aby wystawiać ją na pośmiewisko w wykonaniu obecnych władz. I proszę pamiętać o Polskich katolikach, którzy chcieliby wrócić do Polski ze wschodu.
anonim2013.08.29 17:12
Jesteśmy Polakami i pierwsze są nasze polskie obowiązki.
anonim2013.08.29 17:29
Akcja szczytna, tyle że niewykonalna. Powtarzam, nie można stosować "wybiórczej" imigracji - albo bierzemy wszystkich (w tym radyklalnych muslimów) albo wcale. Obstawiam jednak to drugie.
anonim2013.08.29 17:33
(będzie ironicznie, jak ktoś nie zrozumie po pierwszym przeczytaniu, to niech się kogoś mądrzejszego zapyta, zamiast mnie zwyzywać) Może jeszcze Panią Erikę Steinbach zaprosimy, w końcu chrześcijanka, jak najbardziej, prześladowana, wypędzona, a w Niemczech jak wiadomo, sytuacja chrześcijan też jest tragiczna. Prawie urodzona w Polsce, poświęciła swoje życie obronie chrześcijańskich wartości i sprawie pojednania pomiędzy narodami.
anonim2013.08.29 18:00
Jestem zdumiony lekkomyślnością tej akcji. Nie podważam szlachetnych intencji. Ale z faktu, że ktoś jest chrześcijaninem nie oznacza to, że ma być bezwarunkowo przyjmowany do jakiegoś kraju. Chrześcijanami ponoć byli nasi sąsiedzi Ukraińcy z UPA. Tak samo jak nasi rosyjscy i niemieccy zaborcy. Chrześcijanami są Litwini prześladujący Polaków na Litwie. I co z tego, że chrześcijanami są Latynosi w USA jak w swej większości popierają proaborcyjne ugrupowania takie jak Demokratów? I to Latynosi katolicy doprowadzą do upadku starej/białej Ameryki. Polska ma szereg problemów ale nie ma problemów z kolorową imigracją teraz mamy jeszcze sprowadzić sobie ten jeszcze jeden problem czy wyzwanie, jak by to nie nazywać. Nie wierzę, że taki problem jest do rozwiązania przez polskie państwo.Nie wiem komu się to udało, połączyć obce kulturowo grupy w jednym kraju. A potem ta elita, która sprowadziła tych ludzi ze swoich luksusowych willi będzie obserwować jak Polacy będą się mordować z chrześcijanami z Bliskiego Wschodu. Oni swoje rodziny zabezpieczą ale co z biedniejszą resztą? Takie pytanie czy ktoś wie czy tam (wśród chrześcijan na Bliskim Wschodzie) występuje krwawa zemsta rodowa?
anonim2013.08.29 18:11
Ten pomysł nie jest głupi. Ten pomysł, znając dodatkowo sprzedajne realia naszej pełowskiej włądzy, jest IDIOTYCZNY. I grozi zalaniem Polski przez MUZUŁMANÓW i tamtejszą hołotę, a nie przez prześladowanych Koptów. Ogarnijcie się, ludzie!
anonim2013.08.29 19:56
Można przyjmować wybiórczo imigrantów. Jako gospodarze sami wybieramy sobie naszych gości.
anonim2013.08.29 20:02
Proponuję także stworzyć stronę akcji na facebooku.
anonim2013.08.29 20:08
Ale co to zmieni? Taka akcja.... od ..."tylnej strony" Kolejni barbarzyńcy zobaczą, ze można wywalić kolejne setki tysięcy ludzi, mordować ich, przejmować ich domy...bo sobie pójdą. takimi akcjami wręcz ich zachęcamy, bo teraz, jakby nie było widzą, ze Ci ludzie muszą gdziekolwiek się podziać w swoim regionie. Przyparci do muru, tez mogą stać się groźni. Jestem gorącym zwolennikiem sprowadzania ludzi słabych, bezbronnych i takich, dla których wyczerpano wszystkie inne środki. Uważam, ze powinno łożyć się olbrzymie sumy na samoorganizacje tych ludzi. Aby byli podmiotem (słyszalnym) w swoich krajach, stanowiąc jednocześnie jakąś realna siłę. Dlaczego nikt się nie domaga autonomii dla obszarów, gdzie oni żyją na co dzień? Los bliskowschodnich Chrześcijan jest taki...bo ich nie wspieramy. (nie szkolimy, nie pomagamy, także NIE ZBROIMY (dla samoobrony - nie nawołuję by próbowali atakować wrogów). Piszecie o Libanie!!! To jedyne państwo gdzie Chrześcijanie walczyli o swoje prawa. Byli samo zorganizowani. (nikt jakoś nie przełożył tego na niechęć do Chrześcijan w innych państwach arabskich)
anonim2013.08.29 20:27
NIE MOŻEMY przyjmować żadnych imigrantó wybiórczo - po prostu nasz rząd i różne unijne organizacje na to nie pozwolą. Albo bierzemy wszystkich, albo nikogo.
anonim2013.08.29 20:47
Co to znaczy "otwarcie granic"? to jakieś ogólnikowe popierdółki. Gdyby zgłosiły się konkretne osoby, organizacje lub parafie, które zadeklarują zapewnienie dachu nad głową i utrzymanie kilkuosobowej rodziny emigrantów, byłoby to prawdziwie chrześcijańskie podanie ręki. Policzmy: mieszkanie poza dużymi miastami: 300 - 500 zł, żywność 500 - 1000, max na rodzinę 800 - 1500 zł. Zorganizujcie taką akcję. Mnie możecie uznać za pierwszego w kolejce. Macie mój email.
anonim2013.08.29 22:05
@ Potz 800 zł na rodzinę?? koszty socjalizacji, nauki języka, zawodu, ubrania, meble itp na pieszo mają chodzić? to wychodzą spore pieniądze; mieszkanie 300 zł? wybudujesz za tyle? wyremontujesz? zupełnie nie wiesz o czym piszesz
anonim2013.08.30 2:19
lukasso napisał(a): //wik, czy przeciętny słuchacz RM oglądający TVT przyjmie do Polski "brudasa", nieważne że jest on ochrzczony? Inicjatywa ze wszech miar godna rozważenia, ale w/w media są ostatnimi, którym zleciłbym propagowanie tej idei. // Ja jestem przeciętną słuchaczką RM- nieraz przyjęłam bezdomnego do domu, jeden mieszkał pół roku, teraz bywa co rok na Wigilii.
anonim2013.08.30 3:21
@andrzej1988 p*****yć rząd i unijne organizacje. Czy my się wtrącamy kogo sprowadzają do siebie Francuzi lub Niemcy? I vice versa...
anonim2013.08.30 12:12
do przedmówcy - zobaczysz, co powiedzą o tym "pomyśle" w Sejmie. Zaraz będzie aj waj że tylko chrześcijan sobie sprowadzamy, i interwencje różnych unijnych organizacji, by przyjąć też uciekinierów z Syrii..
anonim2013.08.30 15:32
17.08.2013, 11:50 - Muszą oni zachować Święte Mszały, szaty, Pismo Święte i Święte Krzyże. To wszystko zostanie zastąpione Moja szczerze umiłowana córko, wielu z tych, którzy są pobłogosławieni silną wiarą i miłością do Mnie, Jezusa Chrystusa, w końcu zaczynają rozpoznawać Mój Głos, gdy mówię do świata przez te Orędzia. Niech ci, którzy prowadzą niewolnicze życie, służąc wężowi, wiedzą również, że to jestem Ja, Który mówię. I tak zaczyna się batalia o to, by wykonywać Moją Świętą Wolę, z jednej strony, a pragnieniem wrogów Boga, by ze Mną walczyć. Ci, którzy planują zadawanie cierpienia ludzkości, jako część przymierza z bestią, będą uważali, aby nie postrzegano ich jako tych, którzy publicznie potępiają te Orędzia, ale dają im wiarę. Zamiast tego będą rozszerzać nienawiść do Mnie w inny sposób, począwszy od niszczenia wiary tych, którzy są w Moim Kościele. Obrócą serca tych, którzy Mnie kochają przeciwko ich chrześcijańskim współwyznawcom. Przyjmą oni pogan, czarownice New Age i czcicieli bestii, lecz nie chrześcijan protestujących przeciwko ohydnym pogańskim rytuałom, które będą sprawowane w Kościołach katolickich, a wkrótce w innych kościołach chrześcijańskich. Te wydarzenia jeszcze nadejdą. Proszę, nie myślcie, że obecne Msze święte i Sakramenty już się zmieniły, jednak zmienią się bardzo szybko. A kiedy to zrobią, musicie odwrócić się i Mnie bronić. Wiele zmian zostało zaplanowanych na przestrzeni ostatnich kilku lat przez zło masonerii w Moim Kościele na Ziemi. Teraz ich plany są już znane na najwyższych szczeblach hierarchii kościelnej i wkrótce zostaną ogłoszone. Zostaną one odsłonięte wraz z ogłoszeniem, że Kościół katolicki jest właśnie modernizowany, by go móc dostosować do dzisiejszego nowego, nieuprzedzonego, liberalnego społeczeństwa. Oświadczą, że to będzie oznaczało odrzucenie przeszłości, a wtedy podadzą, że jego mottem będzie objęcie wszystkich wyznań, aby pokazać, że jego nastawienie nie jest zawężone. Zapowiedź ta będzie świętowana na całym świecie, a media podadzą te wspaniałe wieści na swoich pierwszych stronach, podczas gdy przedtem komentowały one Kościół katolicki z niesmakiem. Posiew szatana zostanie rzucony i pojawią się nowe obrzędy, w których forma Mszy Świętych zostanie przedstawiona na wspak, ale wszystkie poprawne zwroty odnoszące się do Mojej Męki zostaną zastąpione bzdurami - pustymi słowami - pustymi naczyniami - pustymi tabernakulami. Wszystkie Moje Krzyże zostaną zastąpione tajemnymi symbolami okultystycznymi. O tej pustce powiedziano prorokowi Danielowi. W wielu miejscach to oznacza koniec Mojej Świętej Eucharystii i koniec Mszy, jaką znacie. Ale Moi umiłowani wierni słudzy przygotowują teraz wyrób Świętych Hostii. Muszą oni zachować Święte Mszały, szaty, Pismo Święte i Święte Krzyże. To wszystko zostanie zastąpione. Musicie szybko się zebrać i planować, bo nie będziecie mogli odprawić Mszy według Mojej Woli. Będę was prowadził, Moi wyświęceni słudzy, gdy nadejdzie czas. Wy chrześcijanie, którzy wierzycie, że ta obrzydliwość będzie widoczna tylko w Kościele katolickim, wiedzcie, że to dotknie wszystkie kościoły chrześcijańskie, dopóki nie zabronią wszelkich wzmianek o Mnie czy Moich znaków. Z czasem będziecie surowo karani za wspominanie Mojego Imienia. Będziecie zaskoczeni jak szybko ten na pozór niewinnie odnowiony, ale w istocie zanieczyszczony Kościół popadnie w ohydny kult. Zadadzą sobie wyjątkowy trud, aby karać tych, którzy będą przeciwstawiać się ich stworzonej przez człowieka, pogańskiej, nowej światowej religii. Chrześcijanie i Żydzi będą głównym celem nienawiści i będą prześladowani z powodu swojej religii. Zamiast lękania się, Ja Wzywam was do przygotowania się do walki w Moje Imię. Nigdy nie zapominajcie jak bardzo Ja Jestem nadal znienawidzony. Wiedzcie, że kiedy idziecie za Mną w tych czasach, które są przed wami, wasz krzyż będzie dużo cięższy niż tych, którzy byli przed wami. Wasz Jezus za paruzja.info
anonim2013.08.31 17:21
sprawa jest tego typu że trzeba im znaleźć tu pracę. ja mogę dać mieszkanie a co dalej? pomieszkają a za rok będą mieli dość Polski bo im nic nie dała? i w końcu wyjadą do niemiec.
anonim2013.09.10 10:42
Popieram akcje jak najbardziej Muzulmanie mieli otwarta furtke do Europy i sobie radza dlaczego oni mieliby sobie nie poradzic. Wasze komentarze sa antyhumanitarne, az dziw bierze ze sa ludzie tak obojetni na tragedie innych. Najbardziej poszkodowana grupa w tej wojnie sa chrzescijanie , dlatego to im trzeba pomoc. Pomoca dla niewinnych muzulmanow niech sie zajma bogaty Katar, Arabia Saudyjska.