Stańcie w obronie wiary - mówi studentka, której nakazano schowanie krzyżyka na łańcuszku - zdjęcie
12.07.13, 11:30Fot. mllepetie/sxc.hu

Stańcie w obronie wiary - mówi studentka, której nakazano schowanie krzyżyka na łańcuszku

12

- Przekonywałabym ich do obrony wiary i swych przekonań - powiedziała Audrey Jarvis CNA 9-ego lipca. - Jeśli wyczuwają, że coś jest nie tak lub może być wręcz naruszeniem ich praw, powinni koniecznie się upomnieć [o swoje prawa].

Jarvis, 19-letnia studentka sztuk wyzwolonych na kalifornijskim Sonoma State University pracowała 27 czerwca podczas oficjalnego powitania studentów I roku, zatrudniona przez Associated Student Productions, organizację studencką.

Jak podaje Liberty Institute, grupa zajmująca się obroną wolności religijnej, przełożony Jarvis kazał jej zdjąć krzyż zawieszony na łańcuszku, ponieważ mógłby on obrazić innych lub sprawić, że nowi studenci poczują się nieproszeni. Powiedział jej także, że rektor uniwersytetu stosuje politykę zabraniającą noszenia symboli religijnych.

- Byłam zszokowana i zaskoczona. Nie spodziewałam się, że coś takiego mnie spotka. - Byłam dość zdenerwowana i tego dnia szybciej wyszłam z pracy, co nie jest w moim stylu.

Powiedziała, że nie wie czemu jej przełożony, pracownik uniwersytecki, pomyślał, że jej naszyjnik mógłby kogoś obrazić.

Rzeczniczka Sonoma State University Susan Kashack powiedziała CNA/ EWTN News, że pracownik "absolutnie nie miał racji" prosząc Jarvis o usunięcie lub ukrycie krzyża i nie odzwierciedlał polityki uniwersyteckiej, nie ograniczającej, wbrew słowom przełożonego dziewczyny, ekspozycji przedmiotów religijnych. - Pracownik zdał sobie sprawę, że jego prośba była niewłaściwa i próbował skontaktować się z nią i przeprosić - powiedziała Kashack 10 lipca, dodając, że rektor złożył studentce osobiste "gorące przeprosiny".

Kashack powiedziała, że śledztwem w tej sprawie zajął się organ monitorujący dyskryminację płciową. Dodała, że uniwersytet ma "mocną politykę antydyskryminacyjną". - Jeśli i kiedy panna Jarvis powróci na teren kampusu, nie będzie miała ona żadnych problemów wynikających z tego, że nosi krzyż lub inny religijny czy kulturowy przedmiot. - dodała rzecznik. - Mamy nadzieję, że powróci na swój kampus najszybciej jak to możliwe.

Jarvis powiedziała, że docenia odpowiedź uniwersytetu. - Myślę, że uniwersytet był bardzo odpowiedzialny i bierze tę sprawę bardzo na poważnie. Cieszę się, gdy to widzę. - powiedziała.

Mike Berry, prawnik w Liberty Institute powiedział, że odpowiedź uniwersytetu jest "przyznaniem, że studenci mają konstytucyjne prawo by w wolności wyrażać swoje religijne przekonania".

Berry powiedział także, że Jarvis wciąż czeka na potwierdzenie słów uniwersytetu w formie listu, w którym znajdą się przeprosiny i zapewnienie o możliwości noszenia krzyża i innych religijnych przedmiotów.

Sonoma State University liczy ponad 8000 studentów. Jest częścią Stanowego Systemu Uniwersyteckiego stanu Kalifornia.

MCC/CNA

Komentarze (12):

anonim2013.07.12 18:07
To tak jak papież Franciszek nie błogosławił bo by się ktoś obraził ...ryb psuje się od głowy!
anonim2013.07.12 19:08
Absurd............ Oczywiście , że każdy winien mieć prawo do wyznawania określonych poglądów. Każdy bowiem w coś wierzy. Jedni wierzą w określone bóstwo , inni w dany system wartości , zasad , jeszcze inni w drugiego człowieka , są i tacy , którzy pokładają ufność w samym sobie... Wystrzegajmy się skrajności , Przyjaciele ! Hmm.... Chodzenie po uczelnianych korytarzach z zawieszonym na WŁASNEJ szyi medalikiem jest formą narzucania swego światopoglądu ?? Doprawdy , Pikador uległ zdumieniu... Ogromną wartością jest szacunek wobec drugiego człowieka i prezentowanych przez niego poglądów. Nie jest rozwiązaniem ,, zamykanie " ludzi w domach , uniemożliwianie im publicznego... tak , obnoszenia się ze swoim wyznaniem. Czy nie Jezus Chrystus powiedział : ,, Do każdego więc , który się przyzna do Mnie przed ludźmi , przyznam się i Ja przed moim Ojcem , który jest w niebie. Lecz kto się Mnie zaprze przed ludźmi , tego zaprę się i Ja przed moim Ojcem , który jest w niebie ". ( Mt 10 ; 32 - 33 ) Jeśli ta kobieta jest wyznania chrześcijańskiego spełnia po prostu nakaz swego mistrza. Niektórzy próbują narzucać innym... ale sposób w jaki mają wyznawać swą religię , narzucać , choć często nie mają o zasadach danego wyznania żadnej wiedzy. Nie popadajmy w skrajności i szanujmy się wzajemnie , Przyjaciele :) Pozdrawiam , Przyjaciele :)
anonim2013.07.12 19:09
Zdrowa reakcja młodej dziewczyny. Chociaż aż dziwne, że katolicki uniwersytet w Kalifornii przeprosił ją. Wcale bym się nie zdziwił, gdyby w tym lewackim stanie oskarżono ją o terroryzm i faszyzm z powodu noszenia krzyżyka.
anonim2013.07.12 19:11
Tylko kompletny debil może porównywać obnoszenie się z seksualną dewiacją do noszenia symboli religijnych.
anonim2013.07.12 19:12
artur.db7: a ty wyznajesz etatyzm, jeśli dobrze rozumiem? Czy to tylko żart miał być? Uświadom mnie, bo tępy jestem...
anonim2013.07.12 19:16
"znak, któremu sprzeciwiać się będą" Czerwona zaraza nie może znieść widoku krzyża - tak samo jak ich pan, któremu służą. Ale wszystko do czasu, biedni ludzie nie zdają sobie sprawy, że na koniec dostaną swoją zapłatę. Tylko że wtedy będzie już za późno.
anonim2013.07.12 19:59
@artur.db7 Obsceniczne mówisz-parchu?Historia nie nauczyła was niczego-gnoje śmierdzące??
anonim2013.07.12 21:28
Reb, też się zastanawiałam, brakuje Go na forum.
anonim2013.07.12 22:24
@artur.db7 Aluzju paniał, ale jeśli faktycznie nie dostrzegasz różnicy między noszeniem krzyżyka w widocznym miejscu, a epatowaniem wszystkich wokół chorą seksualnością, to cóż... należy współczuć Tobie również, ale przede wszystkim Twoim bliskim...
anonim2013.07.13 0:38
reb Gandalf jest ostatnio trochę bardziej niż zwykle zapracowany. Obronił jakąś pracę naukową na politechnice a teraz zajmuje się organizacją wakacyjnego wypoczynku dla dzieci i młodzieży. A Frondy i jej "tolerancji" dla prymitywnych trolli to Gandalf ma rzeczywiście naprawdę serdecznie dość. Pozdrawiam serdecznie wszystkich rozumnych Frondowiczów.
anonim2013.07.13 11:09
@piotr2007: Historia magistra vitae est. Im się wydaje, że ich to nie dotyczy. http://pl.wikipedia.org/wiki/Antysemityzm Podobno zmądrzeją dopiero wtedy gdy zostanie ich tylu, że zmieszczą się w cieniu jednego pnia.
anonim2013.07.13 19:18
Każdy mieć prawo do wyrażania swoich religijnych przekonań - ale w domu, w swojej świątyni (kościół, cerkiew, meczet, synagoga, cokolwiek). Przestrzen publiczna powinna pozostać przestrzenią świecką i wolną od symboli religijnych. A jeśli juz pozwalamy jednej grupie, to musimy pozwolić wszystkim. Osobiście uważam, że pierwsza opcja wydaje się bardziej realna.