Kamery zarejestrowały rozmowę. Złodziej celuje do sprzedawczyni z pistoletu. – Nie bój się – zwraca się do niej. A kobieta odważnie odpowiada: - Nie boję się.

Zaczyna za to z nim rozmawiać. - Chciałabym porozmawiać z Tobą o Jezusie. Pyta również, dlaczego dopuszcza się on kradzieży. Rabuś odpowiedział, że potrzebuje na czynsz, w innym wypadku wyrzucą go wraz z rodziną z mieszkania. Kobieta oznajmiła, że może wydać mu żądane 300 dolarów, ale będzie musiała tę kwotę oddać później z własnych pieniędzy. Rabuś odrzekł, że nie chce jej sprawiać przykrości i po paru chwilach, całkowicie zdezorientowany, wyszedł.

maj/Abc/Wiara.pl

/

Podobał Ci się artykuł? Wesprzyj Frondę »