- Gubernator chciał w ten sposób uhonorować całą społeczność gejowską w Kalifornii. Milk stał się jej wielkim symbolem – powiedział CNN rzecznik Schwarzeneggera, Aaron McLear. Ustawa określa dzień urodzin Harveya Milka, 22 maja, "istotnym dniem" w Kalifornii. Nie będzie on jednak wolny od pracy. Nowe przepisy nie narzucają też szkołom i urzędom sposobów, w jaki "dzień Milka" miałby być świętowany.

Obawy ze względu na fakt podpisania ustawy mają kalifornijscy chrześcijanie. Szef organizacji SaveCalifornia.com Randy Thomasson widzi w niej zagrożenie dla dzieci, wystawionych na homoseksualną propagandę. - Harvey Milk jest okropnym przykładem dla dzieci – twierdzi. Przypomina też, że "subtelny homoseksualista" i rzekomy bohater wielokrotnie zmieniał partnerów, których traktował przedmiotowo. Jego zdaniem szkoły będą teraz miały pretekst, by organizować akademie i marsze gejowskie na cześć dewianta.

"Harvey Milk Day" miał być ustanowiony już rok temu, jednak wówczas gubernator Schwarzenegger zawetował projekt. Twierdził, iż nie ma potrzeby honorować na szczeblu stanowym homoseksualnego działacza i że raczej jego urodziny świętować powinno samo środowisko homoseksualne. Jednak tym razem, gdy otrzymał dziesiątki tysięcy telefonów od lewicowych aktrywistów, popierających inicjatywę, zmienił zdanie.

Harvey Milk był radnym San Francisco i działaczem homoseksualnym. Jako polityk Partii Demokratycznej walczył o bardziej liberalne podejście do homoseksualistów w mieście. 27 listopada 1978 roku Milka i burmistrza miasta zastrzelił radny, który zrezygnował ze stanowiska i chciał je odzyskać. Jednak zarówno burmistrz, jak i Milk byli przeciwni przywróceniu radnego.

 

sks/CNN

/

Podobał Ci się artykuł? Wesprzyj Frondę »