Fronda.pl: Czy mamy obowiązek ubezpieczania się w ZUS-ie?
Andrzej Sadowski (Centrum im. Adama Smitha): Jeden z naszych współpracowników prowadził proces, który toczył się na bardzo wysokim szczeblu przed sądem, a dotyczył właśnie tego, że nie ma obowiązku ubezpieczenia się w ZUS-ie. Otrzymał dokumentację z różnych urzędów z której wynika, że rzeczywiście nie ma obowiązku ubezpieczania się. Natomiast w ostatniej chwili Sąd Wojewódzki w składzie, bodajże, 3-osobowym stwierdził, że wprawdzie obowiązku nie ma, ale niezależnie od tych wszystkich uzasadnień urzędów, ludzie powinni się ubezpieczać.
W jaki sposób sąd uzasadnił swoje stanowisko?
Gdy zapoznaliśmy się z treścią tego uzasadnienia, nie mieliśmy wrażenia, że jest to uzasadnienie. Po prostu sąd nie stanął po stronie zgromadzonych dowodów, ale po stronie systemu, niezależnie od tego, jaki on jest. Ten wyrok był dosyć zaskakujący w tym względzie.
Jak ocenia Pan inicjatywę przedsiębiorcy Grzegorza Sowy, który w ramach protestu przestał płacić składki do ZUS?
Akcje społeczne, takie jak p. Sowy, pokazują, że obywatele chcą mieć prawo wyboru. Demokracja powinna szanować podstawową wartość, mianowicie ludzką wolność i prawo do dokonywania wyboru. Dzisiaj tak nie jest, bo na każdym kroku jesteśmy przymuszani do zachowań, która narzuca nam rząd i wcale nie wynikają one ze specjalnej troski o nas. Twierdzenie, że rząd wie lepiej, co jest dla nas dobre, jest niedopuszczalne i bardziej przypomina ustrój z tzw. minionej epoki, niż system, który - rzekomo - daje nam szansę. Skoro możemy wybierać sobie przedstawicieli do parlamentu i możemy w tych wyborach uczestniczyć, jeżeli jest to nasze konstytucyjne prawo, tak samo powinniśmy mieć prawo wybierać sobie fundusz emerytalny, ale też decydować w jakiej formie chcemy mieć emeryturę. Odzywają się tu różni populiści i entuzjaści OFE, którzy mówią, że nie będziemy utrzymywać ludzi nie potrafiących zadbać o swoje emerytury. Dlatego właśnie proponujemy w tym zakresie rozwiązanie bardzo dobre dla polskich sędziów, prokuratorów, wojskowych i policjantów, których system emerytalny jest bezskładkowy i w stu procentach finansowany z budżetu. Stąd nasza propozycja systemu emerytury obywatelskiej, gdzie każdy niezależnie od tego czy pracował czy nie - to jego sprawa - dostaje po przekroczeniu urzędowego wieku, np. takiego jak dzisiaj, urzędową, minimalną, podstawową emeryturę. Natomiast ta prawdziwa emerytura zależałaby już od człowieka. Jego pracy i aktywności, przez co nikt nie byłby dyskryminowany.
Czyli emerytura podstawowa jako emerytura na samo "przeżycie"?
To raczej takie minimum funkcjonowania. Każdy z nas i tak, żeby żyć musi pracować, oszczędzać, pomyśleć o rodzinie, która wesprze go na starość. Taki system jest uczciwy i sprawiedliwy, a wówczas nie będzie dochodziło do takich sytuacji, jak z p. Sową, bo przedsiębiorcy czy - po prostu - obywatele nie zgadzają się na system przymusowy, który rabuje część owoców ich pracy.
Grzegorz Sowa powołuje się również na Powszechną Deklarację Praw Człowieka i Obywatela w świetle ktorej człowiek ma prawo do ubezpieczeń, ale nie obowiązek...
Tak, to prawda. Pozew naszego współpracownika przeciwko przymusowi ubezpieczeń też na to wskazywał. Mamy prawo do ubezpieczeń, ale nie obowiązek ubezpieczania się.
Dziękuję za rozmowę.
Rozmawiał Aleksander Majewski

