Rosja na krawędzi bankructwa? - zdjęcie
23.11.14, 14:07

Rosja na krawędzi bankructwa?

12

Analitycy nie mają złudzeń: Rosję dopadł poważny kryzys. "Gospodarka Rosji jest bliższa kryzysu niż się to wydaje prezydentowi Putinowi" - taką opinię zamieszcza w dzisiejszym wydaniu wpływowy tygodnik „The Economist”. Tygodnik pisze, że problemy ekonomiczne Rosji mogą okazać się większe niż wojna z Ukrainą, osłabione relacje z Zachodem czy islamska rebelia na granicach państwa.

Najbardziej Rosja cierpi z powodu taniejącej ropy. Ropa pół roku temu kosztowała sto dziesięć dolarów za baryłkę, dziś już tylko osiemdziesiąt. Rubel stracił prawie jedną czwartą wartości w ciągu trzech miesięcy. Zachodnie sankcje szkodzą biznesowi. Co prawda na razie Rosjanie jakoś sobie radzę, gdyż mają (oficjalnie) w rezerwie  banku centralnego 370 miliardów dolarów, ale prawdziwy kryzys może nastąpić już wkrótce. Analitycy piszą, że jeśli ropa będzie nadal taniała to będzie to gwóźdź do trumny Rosji.  Prezydent Władimir Putin musi zrozumieć, że gdy ktoś dokonuje inwazji na inny kraj, świat obraca się przeciwko niemu - konkluduje „The Economist”.

mod/Polskie Radio

Komentarze (12):

anonim2014.11.23 14:02
to co znów wygrają sataniści z zachodu?
anonim2014.11.23 14:47
jaki "cały świat"? Za agresja stoi bankrutujące USA. Podbicie Ukrainy jest konieczne aby spacyfikowac Syrię. Zniszczenie Syrii jest konieczne aby napaść na Iran. Zniszczenie Iranu jest konieczna aby rozpętać wojne z Chinami. Oczywiście jankesi zawsze znajda jakieś usprawiedliwienia dla swojej agresji. Podpalenie Ukrainy zapowiadano już dawno, gdy flota rosyjska zagroziła jankeskiej na wodach syryjskich. Za zgodę na zniszczenie Syrii proponowano Putinowi 60 miliardów dolców. PS. jak źle stoją finanse USA poznamy po tym że pierwsza rzeczą jakiej dokonali na Ukrainie było wywiezienie 40 ton złota. pps. Ziemie Ukraińskie sa tez potrzebne dla ewakuacji bezcennego izraela. Polska to za mało.
anonim2014.11.23 16:22
"Prezydent Władimir Putin musi zrozumieć, że gdy ktoś dokonuje inwazji na inny kraj, świat obraca się przeciwko niemu - konkluduje „The Economist”." Bawi mnie takie myślenie życzeniowe. To co Putin musi to jego sprawa. I jaki świat? Nie ma takiego podmiotu jak "świat". Są państwa które mniej lub bardziej niezależnie prowadzą swoją politykę zagraniczną. Jeżeli ropa tanieje z powodu "inwazji" to niech ta inwazja trwa jak najdłużej, a jeżeli tanieje z innych przyczyn to nawet bez inwazji by taniała i Rosja by dostała po dupie wiec żaden to argument na tezę że Putin powinien coś zrozumieć. Zachodnie sankcje szkodzą biznesowi, ale nie tylko w Rosji. To zawsze działa w obie strony. Spadek wartości rubla łagodzi nieco skutki sankcji, tak jak u nas spadek wartości złotówki łagodził skutki kryzysu.
anonim2014.11.23 16:27
a Chiny dogadują się z USA. I to USA jest dla Chin strategicznym partnerem nie ruskie
anonim2014.11.23 16:39
Chiny nie myślą tak jak "zachód" czy Rosja w kategoriach będących pozostałoscią po zimnej wojnie więc dogadują się z tym z kim im akurat po drodze: Chiny i Rosja zobowiązały się do wzmocnienia dwustronnej współpracy wojskowej. "W czasie wizyty rosyjskiego ministra obrony Siergieja Szojgu w Pekinie porównano prodemokratyczne demonstracje w Hongkongu do rewolucji m.in. na Ukrainie. O podsycanie tych ruchów oskarżają Stany Zjednoczone i ich sojuszników - pisze "Financial Times". Szojgu, który spotkał się w Pekinie ze swoim chińskim odpowiednikiem oraz premierem Li Keqiangiem, oświadczył, że obie strony "wyraziły zaniepokojenie amerykańskimi wysiłkami na rzecz umocnienia wojskowo-politycznego wpływu w regionie Azji-Pacyfiku" - relacjonuje w środę "FT", powołując się na chińskie i rosyjskie media państwowe. "
anonim2014.11.23 17:25
zadłużenie zagraniczne w stosunku do pkb i w rosji i w usa wynosi około 1/3 i jest to 2 razy mniej od tzw 3RP dopiero dług całkowity (też do pkb) pokazuje ogrom spustoszenia tzw zachodu bierzmy tez poprawkę na Kreatywną Księgowość.
anonim2014.11.23 18:31
"Wolny Świat ma dziesiątki razy więcej do zaproponowania niż Rosja ze swoim słabym wewnętrznym rynkiem. Pekin potrzebuje od Moskwy surowców, a najlepiej ziemi z tymi surowcami. Już na zawsze tej ziemi." Ale co z tego? Każdy chciałby być piękny, młody i posiadać szyb naftowy. Tyle że jak się go nie ma to trzeba bezalować albo napaść na kogoś kto go ma i zagrabić. Niestety na państwa które posiadają broń atomową nie napada się tak po prostu. Napaść to sobie można na upośledzone militarnie państwa które jej nie mają jak Ukraina czy Polska. To że Chiny mają większą wymianę z "wolnym światem" czy konkretnie z USA niż z Rosją nie oznacza wcale że USA jest sojusznikiem Chin a niechętna jest w stosunku do Rosji. Chiny walczą o pozycję pierwszej światowej potęgi i każde państwo liczące się w tej grze jest dla nich konkurentem a nie sojusznikiem.
anonim2014.11.23 19:22
"Najbardziej Rosja cierpi z powodu taniejącej ropy." Kiedy przez ostatnie kilka lat ropa drożała tłumaczono to wojnami i niepokojami w krajach które ją wydobywają (Irak, Libia itd.). Teraz dalej jest tam bardzo niespokojnie a ropa, przeciwnie, tanieje i to gwałtownie. Ciekawe. Może dlatego, że gwałtownie zwiększa jej wydobycie Arabia Saudyjska, wierny sojusznik USA (nota bene, kraj zupełnie niedemokratyczny). Skąd ten spadek cen ropy? "na razie Rosjanie jakoś sobie radzę, (...) ale prawdziwy kryzys może nastąpić już wkrótce. " Rosja skupuje złoto pozbywając się amerykańskich obligacji. Ciekawe, komu to wyjdzie bardziej na zdrowie w dalszej perspektywie? "Prezydent Władimir Putin musi zrozumieć, że gdy ktoś dokonuje inwazji na inny kraj, świat obraca się przeciwko niemu" Dobrze wiedzą o tym USA, po dwu inwazjach na Irak, po inwazji na Afganistan. Trzeba uważać, co się pisze. Można być pożytecznym idiotą Moskwy, można być pożytecznym idiotą innej stolicy.
anonim2014.11.23 20:09
" Chinom potrzebny jest funkcjonujący jak do tej pory Wolny Świat, bo tylko tam może sprzedawać swoje towary, a na tym najbardziej im zależy. "Walka" o pierwszeństwo w tej dziedzinie ( sprzedaży ) wymusza dbanie Chion o rozwój Zachodu i duzy poziom jego bogactwa." No patrz pan, ciekawe czasy nastały, zachodowi jak widać nie zależy na rozwoju bo oscyluje on w okolicach zera, do tego zadłuża się na potęgę, Obama przejęty jest bardziej prawami gejów w Ugandzie niż gospodarką ale na szczęście zachód uratowany zostanie przez Chiny które muszą dbać o rozwój zachodu. Niestety prawda nie jest już taka optymistyczna bo w Chinach widać już co raz częściej objawy socjalistycznej głupawki pojawiającej się wraz ze wzrostem zamożności. Może w ten sposób zachód walczy z nadchodzącą dominacją Chin. Wszak obecnie konkurencja nie polega na tym kto lepiej idzie do przodu tylko na tym kto lepiej radzi sobie z kryzysem czyli mniej się cofa.
anonim2014.11.23 22:01
@GenesisX Co masz na myśli pisząc o Mekce demokracji? Arabię Saudyjską? USA, które popierają ten kraj? czy jakieś inne miejsce? A pisząc, że "Afganistan i Irak to też była i jest walka z agresorami i bandytami" chcesz powiedzieć, że Rosja w Ukrainie też walczy z "agresorami i bandytami"? W mojej wypowiedzi chodziło o to, że niektórzy potępiają jedną agresję, jednocześnie usprawiedliwiając inne. (BTW, Arabia Saudyjska to też bandyckie państwo, w wielu miejscach w Afryce dzieją się rzeczy straszne a nikt nie uzna za stosowne walczyć z tamtymi "agresorami i bandytami") A co do złota, chodziło mi nie o to ile tego kruszcu Rosja posiada, ale jak radzi sobie w sytuacji, w której się znajduje. I żeby nie było wątpliwości: nie uważam wcale, że Rosja to państwo, w którym wszystko jest w porządku, jest tam wiele zła. Ale to wcale nie oznacza, że wszyscy inni są dobrzy.
anonim2014.11.24 11:15
GenesisX W sumie, idąc tokiem twojego rozumowania, talibowie też wobec swoich obywateli ( z wyjętkiem kobiet i chrześcijan) są całkiem demokratyczni... A i żadnego sąsiada nie zaatakowali... Na podstawie czego USA mają "prawo i obowiązek" reagować na Ukrainie czy w Iraku? Czy w Nigerii, gdzie muzułmanie wyżynają chrześcijan też mają "prawo i obowiązek" reagować? Czy w Rwandzie, w czasie tamtejszej masakry, mieli "prawo i obowiązek" reagować? W jakim kluczu USA wybierają miejsca gdzie mają "prawo i obowiązek" reagować, a gdzie nie muszą? To oczywiste, że komunizm nie został nigdzie przyjęty dobrowolnie, w Polsce też nie został. Co USA robiły wtedy ze swoim "prawem i obowiązkiem", kiedy w Polsce komuchy mordowali Żołnierzy Wyklętych i innych prawdziwych Polaków? To, że jakiś kraj był "Mekką demokracji" nie oznacza, że będzie nim cały czas, może się to zmienić. Nie oznacza też, że to co robi wobec innych jest zawsze dobre i słuszne. Podobnie, powtórzę, to że Rosja jest zła, nie oznacza, że inni automatycznie muszą być dobrzy. I na koniec: "Majdanowskie zmiany na Ukrainie zostały przyjęte dobrowolnie". W całej Ukrainie? Przez wszystkich? Nie chcesz chyba mi wmówić, że wszyscy mieszkańcy Donbasu popierają Majdan, tylko się boją, bo okupuje ich grupa (jak liczna? przecież nie dziesiątki tysięcy) rosyjskich żołnierzy?
anonim2014.11.24 13:59
@GenesisX Czyli USA mogą robić to co chcą bo są Stanami Zjednoczonymi? Zaiste, trudno odeprzeć taki argument za pomocą jakiejkolwiek logiki (bez niej pewnie się da). Jest piętnasta, zaczynam Koronkę, pomodlę się i za ciebie. Pozdrawiam.