Od wielu tygodni Stany Zjednoczone nasilały działania wobec Wenezueli, oskarżając władze tego kraju o przymykanie oczu na przemyt narkotyków do USA. Dziś rano media poinformowały o potężnych eksplozjach Caracas. Wkrótce prezydent USA Donald Trump przekazał, że amerykańskie siły przeprowadziły dużą operację, w ramach której schwytany został prezydent Wenezueli Nicolás Maduro.

O dalszych planach Stanów Zjednoczonych w tej sprawie poinformował republikański senator Mike Lee, który powołuje się na rozmowę telefoniczną z sekretarzem stanu Marco Rubio. Ten miał stwierdzić, że działania sił USA w stolicy Wenezueli miały na celu ochronę osób wykonujących nakaz zatrzymania prezydenta Maduro. Teraz ma on stanąć przed sądem w Stanach Zjednoczonych.

- „(Rubio - PAP) nie przewiduje dalszych działań w Wenezueli teraz, gdy Maduro został aresztowany przez USA”

- przekazał Lee.