„Liczby podane przez Federalny Urząd Statystyczny mówią same za siebie” – czytamy na łamach Spiegla.

W 2024 r. po raz pierwszy od ok. 25 lat więcej Polaków wyjechało z Niemiec niż przyjechało do Niemiec. Saldo ujemne wynosi 12 068 osób – to różnica między 88388 wyjazdami i 76320 przyjazdami.

Der Spiegel przypomina, że po wielkich przemianach ustrojowych z początku lat 90 Niemcy przez lata były atrakcyjnym kierunkiem migracyjnym dla ich wschodnich sąsiadów. Tym, co przyciągało do Niemiec najbardziej, była ich siła ekonomiczna.

Obecnie w Niemczech mieszka około 860 tys. Polaków – jest to piąta największa grupa cudzoziemców. Całkowitą liczbę osób z polskimi korzeniami szacuje się na 2,2 mln.

„Polscy migranci uważani są za ponadprzeciętnie zintegrowanych i za podporę rynku pracy. Wykonują zawody, w których brakuje pracowników – pielęgnują osoby w podeszłym wieku, sprzątają, są inżynierami i lekarzami. Prominenci z polskimi korzeniami są trwałym elementem niemieckiej tożsamości – piłkarz Lukas Podolski czy były sekretarz generalny CDU Paul Ziemiak” – czytamy na łamach Spiegla.

W relacjach pomiędzy obu sąsiednimi krajami najwidoczniej jednak coś pękło” – zauważa jednak publicysta gazety. Z niemieckich badań wynika ponadto, że Polacy znacznie częściej niż inne narodowości rozważają wyjazd z Niemiec.

Przyczyny, dla których Polacy coraz mniej chętnie wiążą swoją przyszłość z Niemcami to pogarszająca się sytuacja ekonomiczna, nadmierna biurokracja oraz dyskryminacja (która nierzadko przybiera postać dyskryminacji strukturalnej).

Ponadto, jak czytamy na łamach Spiegla, sytuacja ekonomiczna Polski jest coraz lepsza, co przekłada się na jej atrakcyjność, podczas gdy słabość niemieckiej gospodarki jest coraz bardziej odczuwalna.

W Niemczech nie ma także „kultury przyjmowania” migrantów, co jeszcze bardziej zniechęca Polaków do pozostawania w tym kraju.