Dzisiaj w nocy siły amerykańskie przeprowadziły chirurgiczną operację wojskową w stolicy Wenezueli – Caracas. Amerykanie przeprowadzili ataki na lotniska, stanowiska obrony przeciwlotniczej oraz obiekty wojskowe. Następnie komandosi z elitarnej jednostki Delta Force przypuścili szturm na pałac prezydencki w Caracas, gdzie pojmali prezydenta Wenezueli Nicolasa Maduro. Maduro znajduje się obecnie na pokładzie okrętu, który płynie do Stanów Zjednoczonych.

W związku z tą błyskawiczną operacją Donald Trump zapowiedział dziś na godzinę 11 czasu lokalnego konferencję prasową, która odbyła się w jego rezydencji w Mar-a-Lago.

„Ostatniej nocy Stany Zjednoczone przeprowadziły specjalne działania w stolicy Wenezueli. Było to spektakularne działanie w sercu Caracas” – powiedział Trump.

„Potężna moc amerykańskich sił powietrznych, morskich i lądowych została zaangażowana do wyjątkowego ataku, którego ludzie nie widzieli od II wojny światowej” – kontynuował.

Trump wskazał, że celem ataku było pojmanie prezydenta Wenezueli Nicolasa Maduro. „Wszystkie wenezuelskie siły zbrojne zostały unieszkodliwione, gdy żołnierze naszych sił zbrojnych z powodzeniem pojmali Maduro w środku nocy” – podkreślił.

„Zarówno on, jak i jego żona staną przed amerykańskim wymiarem sprawiedliwości, za ich kampanię narkoterroryzmu prowadzoną przeciwko obywatelom USA” – poinformował.

„Zalewał nasz kraj śmiertelną trucizną odpowiedzialną za śmierć setek tysięcy Amerykanów. Maduro wysyłał gangsterów, morderców, aby terroryzować naszą społeczność” – oskarżał Maduro Trump.

Prezydent USA poinformował także, jakie są dalsze plany Stanów Zjednoczonych wobec Wenezueli.

„Będziemy tam rządzić do momentu, kiedy uda się przeprowadzić prawidłową transformację. Nie chcemy, by ktoś miał taką sytuację, jaka była w ostatnim czasie. Będziemy przewodzić temu krajowi do czasu, aż uda nam się dokonać bezpiecznego przekazania władzy. Chcemy pokoju i sprawiedliwości dla narodu wenezuelskiego” – powiedział.

Dodał, że prawdopodobnie Stany Zjednoczone „nie będą musiały uderzyć drugi raz”.

„Nasza armia jest gotowa do działania, a USA mają w swojej gestii wszystkie opcje militarne aż do wypełnienia naszych żądań. Osoby polityczne i wojskowe w Wenezueli muszą zrozumieć, że to, co wydarzyło się z Maduro, może wydarzyć się także z nimi i wydarzy się, jeśli nie będą sprawiedliwi wobec własnego narodu. Dyktator i terrorysta odszedł, a naród Wenezueli jest znowu wolny” – powiedział.

Poinformował także, że za Wenezuelę odpowiedzialny będzie m.in. sekretarz stanu Marco Rubio. Wyraził także wolę współpracy z aktualną wiceprezydent Wenezueli z nominacji Maduro – Delcy Rodriguez.