Rosyjskie MSZ ogłosiło ewakuację swoich dyplomatów z Ukrainy. Z ambasady w Kijowie zdjęto dziś flagę Rosji. Media podają, że pracownicy rosyjskich placówek w pośpiechu palą dokumentu.
Rada Bezpieczeństwa i Obrony Ukrainy zarekomendowała dziś parlamentowi wprowadzenie stanu nadzwyczajnego w całym kraju. Rada Najwyższa poparła natomiast projekt ustawy przewidującej zezwolenie osobom cywilnym na noszenie broni. To reakcja na rosyjską agresję. W poniedziałek prezydent Rosji Władimir Putin podpisał dekret o uznaniu tzw. Donieckiej i Ługańskiej Republiki Ludowej, do których wysłał wojska mające „zapewnić bezpieczeństwo”.
Na sytuację na Ukrainie reaguje też sama Rosja, która ewakuuje swoich dyplomatów ze wszystkich placówek. Rosyjskie MSZ podkreśla, że decyzję tę podjęto w celu „ochrony życia i bezpieczeństwa” Rosjan.
- „Flaga została zdjęta z rosyjskiej ambasady w Kijowie. Kolejnym krokiem jest zerwanie stosunków dyplomatycznych”
- podaje portal NEXTA.
Ukraińskie media podają natomiast, że w rosyjskich konsulatach we Lwowie i Odessie dyplomaci coś palili, najpewniej dokumenty.
Do tej pory Ukraina wciąż oficjalnie nie zerwała stosunków dyplomatycznych z Rosją. Wczoraj prezydent Wołodymyr Zełenski poinformował, że wniosek w tej sprawie skierowało do niego MSZ.
kak/PAP
