W czasie wspólnej konferencji prezydenta Andrzeja Dudy i wiceprezydent USA Kamali Harris pojawił się temat myśliwców MIG-29, które Polska za pośrednictwem NATO chciała przekazać Ukrainie. Prezydent podkreślił, że polskie władze chciały postąpić wiarygodnie wobec członków Sojuszu.
Prezydent Ukrainy Wołodymy Zełenski prosi o przekazanie jego armii myśliwców, które mogłyby chronić ukraińską przestrzeń powietrzną w czasie wojny z Rosją. Kilka dni temu pojawiły się w mediach dementowane przez polskie władze doniesienia, wedle których Polska miałaby przekazać Ukrainie znane tamtejszym pilotom MIG-29. W niedzielę do sprawy odniósł się sekretarz stanu USA Antony Blinken oświadczając, że jeśli Polska zdecyduje się na taki krok, Stany Zjednoczone dostarczą do naszego kraju myśliwce F-16.
W odpowiedzi na oświadczenie Blinkena wczoraj Ministerstwo Spraw Zagranicznych opublikowało komunikat, w którym wyjaśniło polskie stanowisko w tej sprawie. Polska jest gotowa „niezwłocznie i nieodpłatnie przemieścić wszystkie swoje samoloty MiG-29 do bazy w Ramstein i przekazać je do dyspozycji rządu Stanów Zjednoczonych Ameryki”. Tę propozycję odrzucił już jednak Pentagon nazywając ją „nierozsądną”.
Do sprawy odniósł się po spotkaniu z Kamalą Harris prezydent Andrzej Duda, który wyjaśnił polskie działania w tym zakresie.
- „Wobec zgłaszanych w stosunku do nas - w sposób wyraźny przez stronę ukraińską, i jakąś część społeczności międzynarodowej, w tym mediów - oczekiwań, postanowiliśmy zachować się tak, jak w naszym przekonaniu zachować się powinien wiarygodny członek Sojuszu Północnoatlantyckiego, który absolutnie nie zamierza w jakikolwiek sposób narażać Sojuszu na trudną sytuację, ale z drugiej strony chce jednak mimo wszystko szukać możliwości wsparcia dla walczącej Ukrainy”
- powiedział Andrzej Duda.
- „I stąd wzięło się oświadczenie, które przygotowaliśmy razem z rządem RP, ja jako prezydent i rząd RP, a które zostało ogłoszone przez polskiego ministra spraw zagranicznych, dot. polskich możliwości militarnych, co do pomocy Ukrainie”
- wyjaśnił.
Zaznaczył, że Polska w zamian nie oczekiwała „w zasadzie niczego”. W oświadczeniu wskazano, że samoloty MIG-29 Polska przekaże za darmo, chcąc kupić w ich miejsce potrzebne zamienniki.
- „Natomiast chcemy, żeby decyzja była podjęta przez Sojusz wspólnie tak, aby Polska była cały czas wiarygodnym członkiem NATO, a nie krajem, które samodzielnie decyduje w sprawach ważnych, które dot. bezpieczeństwa Sojuszu jako całości, także i naszych sąsiadów, które należą do NATO”
- podkreślił.
kak/wPolityce.pl
