Porażająca relacja księdza obecnego przy egzekucji Inki - zdjęcie
28.08.19, 10:05Fot. via Wikipedia, CC BY-SA 3.0

Porażająca relacja księdza obecnego przy egzekucji Inki

28

Dziś mijają 73 lata od śmierci Danuty Siedzikówny ps. ,,Inka'', zamordowanej przez komunistycznych oprawców za wierność wolnej Polsce. Przypominamy z tej okazji realcję księdza, który towarzyszył skazanej do ostatniej chwili.

***

Spowiedź

Była to moja jedyna posługa przy egzekucji. Kiedy znalazłem się w więzieniu [na Kurkowej], siedziałem może godzinę w odosobnieniu. Potem po mnie przyszli - cały czas przeżywałem to, co za chwilę miało się wydarzyć. Oddziałowy zaprowadził mnie najpierw do tego pana [Feliksa Selmanowicza]. Kiedy wszedłem do celi, widziałem przeraźliwy smutek w jego twarzy. Pierwsze słowa, z którymi się do mnie zwrócił, brzmiały: - No tak, jednak nie skorzystano z prawa łaski... - Wyspowiadałem go. Był spokojny. Może tylko taił zdenerwowanie, ale na zewnątrz nie było tego widać. Przez cały czas dokuczała mi świadomość, że mogą nas obserwować przez wizjer.

Potem przeprowadzono mnie (nie wiem jak, gdyż byłem zbyt oszołomiony) do celi, w której na śmierć czekała młoda, szczupła dziewczyna [Danka Siedzikówna] w letniej sukience. Przyjęła mnie nadzwyczaj spokojnie, wyspowiadała się, a potem wyraziła życzenie, żeby o wyroku i o śmierci powiadomić jej siostrę. Mówiła to ciągle tak, jakby się nadal spowiadała. Czuliśmy, że możemy być obserwowani. Podała mi adres w Gdańsku Wrzeszczu, przy Politechnice, ulica Własna Strzecha. Nie mogłem nic zapisać, starałem się zapamiętać ten adres. Jednocześnie powiedziała mi, że wysłała kartkę z zawiadomieniem, ale nie wie, czy ona dojdzie. Nie mówiła nic więcej, na nic się nie skarżyła.

Twarz dziewczyny pamiętam jak przez mgłę; twarz mężczyzny zapamiętałem dobrze. Był taki zamknięty w sobie, napięty, głęboko przeżywał zbliżającą się śmierć. "Inka" nic nie mówiła. Może gdybym był lepiej przygotowany i zapytał o coś... Ale dla mnie to było zupełnie nowe doświadczenie; nie wiedziałem, jak się zachować... Później sprowadzili mnie na dół, tam gdzie byłem poprzednio. Znowu czekałem, może z godzinę? Człowiek w takich sytuacjach nie ma poczucia czasu. Była noc. (Gdy siedziałem w więzieniu, mówiono mi, że wyroki wykonywano w nocy, nie rano). W końcu poprowadzono mnie schodami, jakby do piwnicy (zejście było dosyć ciasne).

Po zdrajcach narodu...

Oni już tam byli. Zdaje się, że w kajdankach albo z zawiązanymi rękami. Sala była niewielka, jak dwa pokoje. Miałem krzyż, dałem go do pocałowania. Chciano im zawiązać oczy, nie pozwolili. Obok czekała zgraja ludzi, tak że było dosyć ciasno. Był wojskowy prokurator(1) i pełno jakichś młodych ubowców. Ustawiono nieszczęśników pod słupkami. W rogu był stolik, gdzie prokurator odczytywał uzasadnienie wyroku i sąd dał rozkaz wykonania egzekucji. Była taka jakby wnęka, chyba czerwona nieotynkowana cegła, były słupki do połowy człowieka. Postawiono ich przy nich, nie pamiętam, czy ich przywiązano. Ci, którzy tam stali, nie uszanowali powagi śmierci. Obrzucili skazańców obelżywymi słowami, a prokurator odczytał uzasadnienie wyroku i poinformował, że nie było ułaskawienia. Jego ostatnie słowa brzmiały: "Po zdrajcach narodu polskiego, ognia!". W tym momencie skazani krzyknęli, jakby się wcześniej umówili: "Niech żyje Polska!". Potem salwa i osunęli się na ziemię. Strzelało dwóch lub trzech żołnierzy, chyba z pepesz, z bliskiej odległości - 3-4 metrów. Pamiętam, że posadzka była czerwona, jakby z kafli, środkiem biegł rowek, chyba żeby krew spływała. ["Inka" i "Zagończyk"] osunęli się. Nie mogłem na to patrzeć, ale pamiętam, że obydwoje jeszcze żyli. Wtedy podszedł oficer i dobił ich strzałami w głowę. Nie wiem, kto to był. To było dla mnie nie do zniesienia. Pamiętam tylko, że padło nazwisko chyba Suchocki, i że ten człowiek był w mundurze. Zdaje się, że to był prokurator, który odczytywał wyrok(2). Byłem w tłumie stojących trochę zasłonięty. Nawet nie wiedziałem, że obok był lekarz. Później musiałem podpisać protokół o wykonaniu wyroku śmierci. Zaraz potem wyprowadzili mnie. Nie pamiętam, jak się znalazłem w samochodzie; nie wiem, czy jechałem z tymi, którzy mnie przywieźli. W samochodzie nic do mnie nie mówili.

Kartka

Z informacją o śmierci nie poszedłem do siostry "Inki" od razu. Przez cały tydzień żyłem w oszołomieniu. W końcu zebrałem się i po cywilnemu, w godzinach popołudniowych, zapukałem do mieszkania. Otworzono mi, było tam może z 10 osób. Młodzi ludzie. Zwróciłem się do nich, że chciałbym rozmawiać z panią tego domu. Wystąpiła pani starsza od nich i jej przekazałem wiadomość. Ona odpowiedziała: - My wiemy o tym, kartka przyszła... Na tym się skończyło, wróciłem do domu. Kiedy mnie potem aresztowano, przypomniano mi tę wizytę w śledztwie. Byłem więc cały czas obserwowany.

Mało z kim dzieliłem się tymi wspomnieniami. Nawet rodzinie nic nie powiedziałem. Zachowałem to w sobie. Śmierć "Inki" i "Zagończyka" przeżyłem jak śmierć kogoś bliskiego. Cieszę się, że teraz mogłem o tym opowiedzieć, i że pamięć o tych ludziach nie zaginie.

1) Najprawdopodobniej mjr Wiktor Suchocki, prokurator Wojskowego Sądu Rejonowego w Gdańsku.
(2) Ks. Marian Prusak najprawdopodobniej myli się, gdyż dowódcą plutonu egzekucyjnego był Franciszek Sawicki.

Opracowano na podstawie:
Biuletyn IPN Nr 6 - 07.2001 r.
Konspiracja i opór społeczny w Polsce 1944-1956. Słownik biograficzny.Tom I, wyd. IPN 2000

Podziemiezbrojne.blox.pl

Komentarze (28):

Ryszard Olejniczak2019.08.29 11:39
Umierali jak Święci, a słowo "trzeba" było dla Nich wystarczającym argumentem.
Krzysiek2019.08.29 9:02
Za czasów rządów PO-PSL (2014 r.) morderca Inki został w Koszalinie pochowany z honorami wojskowymi: https://wpolityce.pl/historia/217825-tylko-u-nas-zmarl-prokurator-morderca-sadowy-danuty-siedzikowny-inki-dzis-ma-sie-odbyc-jego-pogrzeb-z-honorami-wojskowymi-i-orderami-na-poduszkach Myślę, że po tej wstrząsającej relacji nawet ten cynik Keller-Krawczyk (vel dzielnicowy itd.) niczego nie napisze przeciw Polskim Bohaterom.
zet2019.08.29 12:38
Musiała być zgoda Komorowskiego
west2019.08.29 7:21
Pierwszy chyba od niepamiętnych czasów artykuł, który nie został strolowany. Jak widać prawda jest na tyle porażająca, że nawet najzacieklejszych pozatykało. Cześć i Chwała BOHATEROM ! Inka, dzięki Tobie spokój choć w tym jednym miejscu. Patronuj nam.
Grzegorz2019.08.28 23:02
Należy się podziw dla tak młodej dziewczyny za taką odwagę. "A miał być bal, miały być kwiaty. Zwiewne sukienki, lekkie trzewiki i walce sprzed laty. ...." Myślę, że w niebie dostała to wszystko i jeszcze wiele więcej ... a ci co jej to zrobili będą patrzeć z zawiścią na to jej szczęście już na wieki ... " Zaprawdę powiadam ci, miłosierdzie boskie diamentem jest najczystszym w koronie Sprawiedliwego"
Martha2019.08.29 0:13
Jej oprawcy lepiej by się nie narodzili.
Mario2019.08.28 21:22
co z ich mordercami ? powinni za to odpowiedzieć
Krzysiek2019.08.29 8:57
Za czasów rządów PO-PSL (2014 r.) morderca Inki został w Koszalinie pochowany z honorami wojskowymi: https://wpolityce.pl/historia/217825-tylko-u-nas-zmarl-prokurator-morderca-sadowy-danuty-siedzikowny-inki-dzis-ma-sie-odbyc-jego-pogrzeb-z-honorami-wojskowymi-i-orderami-na-poduszkach
KATON STARSZY2019.08.28 21:12
Czerwona zaraza przekształca się w tęczową zarazę przy aprobacie i poparciu salomonowców z Czerskiej.Jeżeli nie zrobimy kontruderzenia czeka nas podobny los.
janem2019.08.28 19:52
Czesc i chwala Bohaterom,dzieki takim ludziom mamy wyzwolona Polske od komunizmu ale juz nadchodzi czas ze bedzie wyzwolona od innych jeszcze ideologii i patologii.
Max Fiend2019.08.28 18:20
Obawiam się, że każda relacja księdza obecnego przy egzekucji, w tym niesprawiedliwej, jest porażająca.
wacula2019.08.28 16:58
TO Niemcy swoich zbrodniarzy WAFFEN-SS po wojnie ukrywali nie mordowali.A polacy polaków mordowali mój BOŻE
Weteran Prawdziwy2019.08.28 20:46
To nie Polacy, SOWIECKA SWOŁOCZ mordowała PRAWDZIWYCH POLAKÓW.
Jakób2019.08.31 9:35
proszę sprawdzić ale w większości byli to nasi ;;starsi bracia w wierze''
abra2019.08.28 13:45
jak odróżnic tych spadkobierców czerwonych od naszych? pozmieniali nazwiska a mało kto o tym wie,
xxxx2019.08.28 16:36
Po owocach ich POznacie.
ed2019.08.29 12:35
Po tym, że kpią z patriotyzmu, szargają pamięć Żołnierzy Niezłomnych, nazywając ich bandytami, dyskredytują Ofiarę PW'44...można tak długo wymieniać.
ja2019.09.1 4:07
Niestety dużo jest w Polsce dzieci i wnuków różnych POP czyli Pełniących Obowiązki Polaka, których do Polski skierowały sowieckie władze. Jedni przybierali całkiem nowe nazwiska, inni swoje nieco zmienili, np. skrócili. Wnuki nawet mogą nie wiedzieć co robił dziadek w czasie i po wojnie i dlaczego takie, a nie inne, w sumie antypolskie odebrali wychowanie.
Mirek2019.08.28 13:03
Jest jeszcze u nas w Polsce tego komunistycznego ścierwa do cholery . Ale damy radę . Pokonamy czerwoną i tęczową zarazę ! .
Maciej2019.08.28 12:51
Cześć i Chwała - Bohaterom !!!!!!!!!
skuter2019.08.28 12:32
W latach 1945 1955 NKWD I SB zakatowało na śmierć 55 tyś takich jak Inka tylko za to że nie chcieli się poddać władzy ludowej A teraz czerwona zaraza łeb podnosi i jeszcze jakiś praw się domaga Ludzie obudźcie się nie dajcie się zwieść tęczowym kolorkom Matka Boska strzegła ten piękny kraj jakim jest POLSKA nie dajmy sobie napluć w twarz
Moni2019.08.28 11:17
Mój Boże, młodziutkiej dziewczynie, jeszcze dziecku, strzelono w głowę. To nawet nie było barbarzyństwo, to było działanie szatana, który był i pozostaje bogiem moralnych odszczepieńców co raz odradzających się totalitaryzmów. Wielu z nich, w prostej linii, to potomkowie katów INKI. Co jest przerażające, to, że spadkobiercy tych szatańskich metod eksterminacji przeciwników ich ludobójczych ideologii, do dziś mają się dobrze. Codzienna rzeczywistość wskazuje, że zbyt dobrze. W każdej sferze życia publicznego i społecznego. Obowiązkiem zwykłych ludzi jest wyeliminować ich w końcu. Można ich obdarzyć humanitarną łaską, ale niech żyją w rynsztoku zapomnienia. Niech ich złowroga populacja topnieje pod wpływem takiej łaski jak brudny lód w promieniach wiosennego Słońca.
Unrug2019.08.28 11:32
Czerwone ryje bezczelnie wychodzą na ulice i sądzą się o emerytury UBeckie ... Kulka w łeb ... to jedyne co im się należy!
Karol2019.08.28 10:48
Czesc i chwala Bohaterom !
PolakNieLeming2019.08.28 10:48
Cześć i chwała bohaterom ! Na pohybel lewactwu i czerwonej zarazie ! Na pohybel Mordorowi !
Andrzej 2019.08.28 10:41
Prawdziwi Polacy, Prawdziwi Patrioci - cześć i chwała
zz2019.09.1 10:50
Co za scierwa sa wsrod nas,,, dwom osobom sie ten komentarz nie podoba nie podoba sie ze sa parioci !
GabaGaba2019.08.28 10:26
Czesc i chwala Bohaterom!