- Myślę, że będzie duże kluczenie przed wyborami. Z tego, co słyszę jest taki plan, żeby nie uchwalać zapisów dotyczących in vitro, a zająć się bioetyką jako czymś bardzo ogólnym. Dlatego najpierw miałaby powstać ustawa bioetyczna, zajmująca się klonowaniem, hybrydami i powołująca do istnienia Polską Radę Bioetyczną, a regulacje dotyczące zapłodnienia pozaustrojowego miałby być procesowane, ale nie uchwalone do końca tej kadencji – mówi w wywiadzie dla portalu Fronda.pl poseł PiS Bolesław Piecha.
Pytany o to, skąd się bierze opór przeciwko ustanowieniu prawa poseł odpowiedział: „dzieje się niewiele, bowiem robi się wszystko, by przed wyborami posłowie i partie nie musiały stanąć wobec wyboru za lub przeciw in vitro, a także finansować czy nie taką procedurę. A ustalenie tego ostatniego także jest niezmierne trudne. Trzeba bowiem zdecydować, jaki zakres usług ma obejmować refundowanie: jedną próbę czy dziesięć, kto ma płacić za zamrażanie i przechowywanie ludzkich zarodków, ile można ich zamrozić z budżetu państwa, a za ile mają płacić sami rodzice, i wreszcie i na jak długo powinno przysługiwać rodzicom prawo do utrzymywanie zarodków w stanie zamrożenia? To są wszystko konkretne pytania, na które trzeba przy okazji opowieści o refundowaniu odpowiedzieć”.
Wywiad z posłem Bolesławem Piechą już jutro na stronach portalu Fronda.pl
Podobał Ci się artykuł? Wesprzyj Frondę »

