- WSA wylegitymizował dziś decyzję reprywatyzacyjną wydaną na osobę zmarłą... w 1952 r. Skandal to mało powiedziane. Głupota tego orzeczenia poraża. Ciekawe, co na to nasze dumne stowarzyszenia sędziowskie - stwierdził Patryk Jaki, wiceminister sprawiedliwości.

Z kolei Jan Śpiewak, aktywista miejski, skomentował nie kryjąc oburzenia: 

- Właśnie Wojewódzki Sąd Administracyjny uwalił decyzję odbierającą matce Marka M. kamienicę na Otwockiej. Nie ma i nie było żadnej afery reprywatyzacyjnej, wbijcie to sobie do głowy. - podkreślił

Komisja weryfikacyjna na początku października 2018 roku stwierdziła nieważność decyzji zwrotowej prezydenta m.st. Warszawy z 8 grudnia 2005 r. w sprawie nieruchomości przy ul. Otwockiej 10. Od tej decyzji wpłynęły odwołania do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego.

Sąd zaznaczył, że, komisja, stwierdzając nieważność decyzji, nie zbadała prawidłowo okoliczności "nieodwracalnych skutków prawnych", do których mogło dojść już w późniejszym okresie w związku z obrotem prawami do nieruchomości. Takie nieodwracalne skutki wykluczały stwierdzenie nieważności decyzji. 

- W ocenie komisji decyzja prezydenta m.st. Warszawy, jako wydana z naruszeniem prawa, zasługuje na stwierdzenie nieważności w całości - mówił wiceprzewodniczący komisji, Sebastian Kaleta w październiku 2018 r.

A władze Warszawy wciąż cieszą się bezkarnością. Absurd

iaz/niezalezna.pl