Opozycja się załamie! Wolfgang Schauble: Nie zauważyłem, aby Polska nie wypełniała orzeczeń TSUE - zdjęcie
23.05.19, 08:15Fot. European University Institute via Flickr, CC BY-SA 2.0

Opozycja się załamie! Wolfgang Schauble: Nie zauważyłem, aby Polska nie wypełniała orzeczeń TSUE

2

Słowa, jakie padły z ust przewodniczącego Bundestagu, Wolfganga Schauble, opozycja totalna i jej zwolennicy powinni dokładnie zapamiętać. Najlepiej byłoby, gdyby je wydrukowali i powiesili w widocznym miejscu. Schauble, zapytany w rozmowie z „Rzeczpospolitą” o to, gdzie przebiega czerwona linia, która mogłaby zaważyć na stosunkach polsko-niemieckich jeśli chodzi o spór dotyczący zasad praworządności, odpowiedział:

Rządy prawa - rule of law - faktycznie oznaczają przestrzeganie wyroków odpowiednich sądów. Nie zauważyłem jednak, aby Polska nie wypełnienia orzeczeń TSUE. A to jest rozstrzygające”.

Stwierdził też, że rozmawiał o tym z przedstawicielami polskiego rządu, a także z marszałkiem Sejmu:

Przy tej okazji słyszałem: nie zawsze zgadzamy się we wszystkim z Komisją Europejską, inaczej interpretujemy niektóre europejskie regulacje. A ja odpowiadałem: W porządku. Wasza opinia jest równie ważna i równie uzasadniona jak moja opinia, czy opinia Komisji Europejskiej”.

Dodał jednak jako prawnik, że jeśli nie sposób ustalić wspólnego stanowiska, decydujący jest wyrok TSUE i przestrzeganie jego warunków. Pytanu o to, czy obawia się o przyszłość polskiej demokracji, odpowiadał wprost, że Polacy „[…] nie potrzebują niemieckiego nauczyciela, aby Polska pozostała wolną demokracją”.

Dalej stwierdził:

Z kolei my Niemcy nie zapominamy, że zjednoczenie Niemiec zaczęło się w Polsce, w Gdańsku, od Solidarności”.

Rozmawiając z kolei o kwestii bezpieczeństwa w Europie i stanowiska, że jedynie USA są w stanie obronić Polskę przed Rosją, odpowiedział wprost:

Europejska obronność w przewidywalnej przyszłości nie może istnieć bez Ameryki”.

Zaznaczył, że owszem, może to być dla Europy cel, jednak droga do tego jest daleka, a więc „[…] nie wolno nam zapomnieć, że potrzebujemy Ameryki”.

dam/PAP,Fronda.pl

Komentarze (2):

Ryszard Olejniczak2019.05.23 9:37
Wolfgang Schauble, po niemiecku precyzyjnie, określił granice obszaru w obrębie którego nie ma (po żadnej stronie) jakichkolwiek interesów usprawiedliwiających różnicę zdań między Niemcami i Polską. Nie jest to oczywiście cała przestrzeń europejskich zainteresowań tak Niemiec jak i Polski. Cała przestrzeń gry o władzę i pieniądz jest przez Niemcy skrupulatnie organizowana. Obawiam się, że w tej grze ne tylko nas nie ma ale nie bardzo się orientujemy co jest grane. O UE a ściślej o PE nigdy dotąd w Polsce nikt nie powiedział całej prawdy Nie orientuję się - z wyrachowania. z głupoty, czy z niewiedzy. Otworzył mi na to oczy pewien z dawna zaprzyjaźniony Czech, który zaliczył bycie posłem PE. Określił on PE największym w świecie teatrem gdzie idą twarde ,realistyczne i przez to niezwykle frapujące przedstawienia., będące zarazem widowiskiem dla europejskiego (i nie tylko europejskiego) pospólstwa. Dla głównych graczy, cały podział na partie jest tylko teatralnym sztafażem, Scenariusz pozornych kłótni i sporów na posiedzeniach plenarnych, jest precyzyjnie montowany tak aby tworzyć konieczne napięcie na światowej widowni. Głównym reżyserem tego teatru są zazwyczaj Niemcy, którzy poza wszelkimi ich podziałami partyjnymi zawsze graja do jednej bramki interesu narodowego .Parę krajów to liczący się aktorzy drugiego planu (grający również na rzecz własnych państw). Reszta to najemni statyści którzy graja już tylko o osobiste, rozdawane pod stołem, korzyści. Wśród głównych aktorów i aktorów drugiego planu, funkcjonują także często rezydenci krajów nie będących członkami UE.
Karolina2019.05.23 9:04
"...decydujący jest wyrok TSUE i przestrzeganie jego warunków". Z tym się akurat nie zgadzam, ponieważ godzi to w suwerenność państwa członkowskiego i daje pożywkę nędznej opozycji, której wyborcy w demokratyczny sposób powiedzieli NIE.