"Grzegorz Wysocki, WP.pl: Zacznijmy od sprawy najbardziej aktualnej. Wczoraj spotkałeś się z księdzem Adamem Bonieckim, o czym huczy cały internet, Facebook itd. Robiąc research przed naszym spotkaniem, wszedłem specjalnie na stronę Frondy…
Nergal: (zaciekawiony) No i?
I czytam: „Spotkanie na szczycie – Nergal i ks. Boniecki”. Pada tam również sformułowanie, że na zdjęciu widać was „w czułym uścisku”, co jest totalną nieprawdą, bo widać wyraźnie, że w ogóle się nie dotykacie. Ty trzymasz w ręku okulary, z kolei ksiądz Boniecki trzyma ręce z tyłu.
Piotr Weltrowski: Wiesz, Fronda to specyficzny portal, może oni inaczej czułości rozumieją…"
Tak zaczyna się długi wywiad z Adamem "Nergalem" Darskim i Piotrem Weltrowskim, którzy wspólnie pracowali nad książką "Spowiedź heretyka". I tak od słowa do słowa, rozmowa zeszła na temat b. redaktora naczelnego "Tygodnika Powszechnego". Przesyt słodkości, jakie "jasełkowy satanista" zaserwował ku czci przedstawiciela "Kościoła otwartego" może przyprawiać o mdłości.
Nergal rozpływa się nad tym, jaki ks. Boniecki jest spoko, luzak, tolerancyjny, itp. "Wiesz, egzystujemy na przeciwległych biegunach, a nagle okazuje się, że rozmawiamy tym samym językiem. Dziś obserwuję, jak z tą zwykłą ludzką historią ludzie nie mogą sobie poradzić. Koloratka nie jest dla mnie żadną przeszkodą, jeśli człowiek, który ją nosi, jest mądry i otwarty" - zachwyca się Darski, aby za moment rzucić kąśliwą uwagę pod adresem Wojciecha Cejrowskiego, który... domaga się dla Bonieckiego ekskomuniki (sic!).
Po przesłodzonej dawce otwartości i "porozumienia ponad podziałami" Nergal znowu wraca do swojego emploi rodem z tandetnych horrorów dla antyklerykalnej gawiedzi. "Bierzcie i jedzcie z niego wszyscy. To chciałem powiedzieć..." - kpi sobie Darski, po czym przechodzi do kwestii rozporkowych, bezpruderyjnych Tajek, "hand-joba" i oziębłych sekusalnie Polek.
I tak, nazwisko ks. Bonieckiego znalazło się w pięknym sąsiedztwie... Słabo.
Aleksander Majewski
