Nawet Niemcy psioczą na służbę zdrowia - zdjęcie
27.01.20, 11:12(fot. pixabay)

Nawet Niemcy psioczą na służbę zdrowia

14

- Szukając pomocy kardiologa, neurologa czy innego lekarza specjalisty w Niemczech trzeba mieć stalowe nerwy. Czas oczekiwania na termin wynosi ponad trzy tygodnie. - pisze portal Deutsche Welle

Zdaniem niemieckiej Lewicy nie rozwiązano problemu dotyczącego niemieckiej slużby zdrowia. Partia Lewica zgłosiła interpelacje, w którym poinformowano o tym, że  w ubiegłym roku prawie co trzeci pacjent czekał przeciętnie ponad trzy tygodnie na termin u lekarza specjalisty.

W przypadku lekarza pierwszego kontaktu termin wizyty otrzymuje od razu 37 proc. pacjentów, u specjalisty dostaje go tylko 16 proc. 

 

Jak wskazuje dw.com, zapotrzebowanie dotyczy psychologów, psychiatrów, neurologów, kardiologów i radiologów. Czytamy również, że wydłużony czas oczekiwania na takie terminy staje się powodem narastającej frustracji.

„Wszystkie dotychczasowe działania rządu, jak np. stworzenie i rozbudowa systemu punktów obsługi nie rozwiązują problemu – uważa Sabine Zimmermann z partii Lewica. 

tg/dw.com

Komentarze (14):

andrzejhahn32020.01.28 23:14
a po co wam katolickie kloaki medycyna........................modlitwa nie wystarczy
Urszula2020.01.27 16:55
W Polsce do gastrologa czeka sie 14 miesięcy, do endokrynologa blisko 2 lata, do innych nawet nie wspominam. Chciałabym czekać tyle ile czekają pacjenci w Niemczech. Więcej biurokracji w służbie zdrowia to szybko powymieramy bo lekarz już nie ma czasu na leczenie.
Luzifer®2020.01.27 14:18
taa, sra.ly muchy bedzie wiosna. Kto kiedys mial do czynienia z niemiecka sluzba zdrowia to juz automatycznie wie, ze polska jest w epoce kamienia lupanego i niech ciemny lud tego nie kupuje. Frondo, nie pisz bzdur, tu sa tacy, ktorzy moga to zweryfikowac.
Torchwood2020.01.27 14:14
Niemcy psioczą, a Polacy w kolejkach umierają.
my byśmy chcieli czekać trzy tygodnie2020.01.27 13:49
- Szukając pomocy kardiologa, neurologa czy innego lekarza specjalisty w Niemczech trzeba mieć stalowe nerwy. Czas oczekiwania na termin wynosi ponad trzy tygodnie. - pisze portal Deutsche Welle
rozbawiony2020.01.27 13:47
Co innego narzekać a co innego jak pacjenci umierają na sorach bo nie ma kto ich przyjąc ? Jak czekają 3 lata na badania
J.P🧶2020.01.27 13:22
Czyli reformy to jednak fikcja. Podobno w Bangladeszu też.
Marek212020.01.27 11:49
Czy z powodu że Niemcy psioczą to polska służba zdrowia staje się piękniejsza?
Sebastian Lorenc2020.01.27 11:54
Ależ oczywiście, pamiętasz modlitwę Polaka? Nie ważne, że u nas jest źle, ważne, że u nich gorzej ;) (chociaż jakoś w to gorzej nie wierzę)
Marek212020.01.27 12:52
Oj, pamiętam, pamiętam. Ale chyba nie jest tu ona popularnym tekstem liturgicznym....
Korwin2020.01.27 11:29
Pan Janusz mówi od lat. Jak coś państwowe to nie działa. I ma rację. Żadne reformy tego nie naprawią. Państwowe więc źle działające. Marnotrawią pieniądze podatnika na tę całą nadbudówkę urzędniczą.
Dam2020.01.27 12:45
Pan Janusz mówi też, że w Chinach jest wolny rynek, bo możesz na rogu sprzedać parówki z nawozu. A jak kapitalizm poradził sobie z leczeniem, pokazuje doskonale przykład USA (piszę kapitalizm, nie wolny rynek, bo ten jest równie nierealny jak komunizm). Najlepsze jest połączenie obu systemów w zdrowych proporcjach, niestety u nas dominuje socjalizm.
Maria Blaszczyk2020.01.27 18:19
Pan Janusz równie twierdzi, że topniejące lodowce nie podniosą poziomu oceanów. Że lepiej, jak jak pedofil poklepie dziecko po pupie, niż jak córka pójdzie na lekcję wychowania seksualnego. No bo po tych lekcjach dziewczyny przestają umieć kochać. Albo że kobiety zawsze się trochę gwałci. I że każdy powinien decydować o szczepieniu swoim i swoich dzieci. I że socjalista nie jest człowiekiem. Pomysł, że żyć ma prawo ten, kogo stać na leczenie - czyli prawie nikt - jest absurdalny. Publiczne systemy służby zdrowia w Europie mamy od mniej więcej stulecia, najstarszy, niemiecki, od 1880 roku. W tym czasie średnia długość życia w Niemczech wydłużyła się ponad dwukrotnie, z 40 lat do ponad 80. W Plsce przez te sto lat - z 45 do 77... Czy są one doskonałe - ależ skąd. Nic stworzonego przez człowieka nie jest doskonałe. Ale zmieniły nasz świat nie do poznania. I do tego akurat w Polsce doskonale widać skutki prywatyzacji służby zdrowia - po pierwsze, od kilku lat ludzie żyją coraz krócej, mniej więcej od czasu, gdy PiS powiedział lekarzom, żeby jechali. Po drugie - różnica w długości życia między ludźmi zamożnymi i niezamożnymi wynosi 12 lat. Biedni żyją DWANAŚCIE lat krócej niż zamożni. Czy naprawdę ktokowliek, kto zachował resztki człowieczeństwa może uważać to za coś w porządku?
Ewik2020.03.30 16:56
Tylko teraz w państwowych jeszcze pomoc jakąś można znaleźć prywatne pozamykały swoje kliniki bo się boją koronawirusa.