13.12.13, 09:21fot. Victorgrigas/Wikimedia Commons

Najwyższy Sąd Wielkiej Brytanii uznał scjentologię za religię

Sąd najwyższy orzekł, że scjentologia jest religią, a kaplica jest legalnym miejscem spotkań celem  sprawowania kultu religijnego.


Louisa Hodkin zgłosiła sprawę do sądu, gdy administracja Londynu odmówiła jej możliwości zawarcia ślubu w kościele scjentologicznym. Powoływano się p rzy tym na orzeczenie sądu z 1970 roku, według którego scjentologia nie ma związku z kultem religijnym, co wykluczało możliwość zawierania w kaplicach scjentologicznych małżeństw.


Sąd Najwyższy jednomyślnie zdecydował, że orzeczenie z 1970 roku jest przestarzałe, a definicja kultu religijnego wymaga zmian. Dawne orzeczenie ograniczało kult do „czci lub uwielbienia dla Boga albo dla Najwyższej Istoty”.


Lord Toulson z Sądu Najwyższego napisał: „Religia nie może być ograniczona do tych praktyk, które uznają istnienie najwyższej istoty (...). Byłaby to religijna dyskryminacja nieakceptowalna we współczesnym społeczeństwie”. Sędzia zaznaczył, że w przeciwnym razie wykluczono by spośród religii nawet buddyzm.


Sąd dodał, że nie jest zadaniem urzędu stanu cywilnego zajmowanie się „subtelnymi teologicznymi lub liturgicznymi niuansami”. Zdecydował, że kaplica scjentologiczna może być miejscem, w którym dokona się celebracja małżeństwa.
 „Myślę, że definicja relgii, jakiej użył sąd, jest świetna. Moim zdaniem właśnie w ten sposób większość ludzi rozumie dziś ‘religię’. Jestem zachwycony!” – powiedział narzeczony Louisy Hodkin.


Pac/bbc

Komentarze

anonim2013.12.13 11:47
wcale nie trzeba mieć mistrza ceremonii. ślubu udzielają sobie nawzajem narzeczeni. "mistrz" jest tylko świadkiem ślubowania które odbywa się między dwojgiem ludzi. Na marginesie - Obserwowałem niedawno zawarcie małżeństwa cywilnego "pan młody" miał kłopoty bo widać było, że to, co ma powtarzać za urzędnikiem stanu cywilnego nie jest tym, co chciał powiedzieć. Bowiem w urzędzie stanu cywilnego składa się publiczne oświadczenie, a w kościele katolickim składa się indywidualną przysięgę drugiej osobie. On strasznie chciał aby te słowa był skierowane do stojącej obok kobiety ale wyszło to komicznie bo machał głową od urzędniczki do wybranki, chcąc mówić do niej ale tekst wypowiadany temu nie odpowiadał. zauważcie - na różnice w przysiędze małżeńskiej oraz w oświadczeniu składanym w urzędzie. przeanalizujcie różnice. to bardzo ciekawe. W kościele ślubujesz, a urzędzie oświadczasz... tylko oświadczasz...Ja ... (imię Pana Młodego) biorę sobie Ciebie ... (imię Panny Młodej) za żonę i ślubuję Ci miłość, wierność i uczciwość małżeńską oraz, że Cię nie opuszczę aż do śmierci. Tak mi dopomóż Panie Boże Wszechmogący w Trójcy Jedyny i Wszyscy Święci. versus "Świadomy praw i obowiązków wynikających z założenia rodziny Uroczyście oświadczam, że wstępuje w związek małżeński z ... i przyrzekam, że uczynię wszystko aby nasze małżeństwo, było zgodne, szczęśliwe i trwałe." zauważcie, zę w samej przysiędze kościelnej nie ma słowa o Bogu religii itp - dopiero po przysiędze jest - tak mi dopomóż... a w cywilnej wersji nie ma przysięgi, nie zwracamy sie osobiście do wybranki.... lipa wg mnie :) tutaj stawiam sprawę jasno - nie opuszczę aż do śmierci wypowiadane w pierwszej osobie a tam - uczynię wszystko aby małżeństwo było trwałe - trochę mi to trąci dopowiedzeniem .. a jak mimo to nie będzie trwałe - to trudno - ja nic nie obecywałęm że to będzie na zawsze.... - starałem się, ale trudno :)
anonim2013.12.13 18:29
buddyzm jest sektą żadną religią wielbią demona dlatego tak ochoczo zagubieni ateiści korzystają z medytacji wprowadzając się w oszukany stan oddalający od Boga za to zbliżający do ciemności więc nie ma co się dziwić że w tybecie mile widziano hitlera.
anonim2013.12.13 18:40
Kilka lat temu amerykański sąd za religię uznał nawet ateizm.