Nie cichną głosy na temat tragedii w Harlow, gdzie grupa 20 młodych osób zaatakowała 3 Polaków, w wyniku czego jeden z nich zmarł w szpitalu.
"Sky News", brytyjska telewizja, rozmawiała z jednym ze świadków brutalnej napaści na Polaków. Mężczyzna ten twierdzi, że napastnicy byli jak grupa hien. Nie reagowali na próby odciągania ich od ofiar, a gdy jedna z nich schroniła się w pizzerii, czekali na nią przed budynkiem, by dokończyć swojego dzieła.
Mężczyzna dodaje, że próbował pomóc napadniętym Polakom, jednak nie byli oni świadomi tego, co się wokół nich dzieje. Okazuje się jednak, że dzięki pomocy mężczyzny jeden z Polaków mógł przeżyć.
Przeraża natomiast zimna krew, jaką zachowali napastnicy. Mężczyzna, który próbował Polakom pomóc, zapytał napastników dlaczego to zrobili, usłyszał w odpowiedzi "Nie zrobiliśmy niczego, on po prostu się przewrócił".
W miejscu napaści na Polaków mieszkańcy składają kwiaty oraz znicze. Pojawił się też list, w którego treści czytamy: "Nie wszyscy w Harlow są tak źli, jak tamci ludzie. Są jeszcze dobrze ludzie tutaj i na całym świecie".
dam/wp.pl/Fronda.pl
