Miłosierny jak... Stefan Niesiołowski. Czyli co nie podoba się PO w Światowych Dniach Młodzieży?  - zdjęcie
30.07.16, 08:00

Miłosierny jak... Stefan Niesiołowski. Czyli co nie podoba się PO w Światowych Dniach Młodzieży?

Światowe Dni Młodzieży w Krakowie pokazują światu Polskę od jak najlepszej strony. Zarówno w Krakowie, jak i w Częstochowie można było naliczyć ponad pół miliona pielgrzymów. Również w kolejnych dniach wydarzenia biorą udział setki tysięcy młodych ludzi z całego świata. 

Nie pomogły wyliczenia "Wyborczej", "Newsweeka" czy prof. Jana Hartmana, "ile kosztują nas ŚDM". Trzeba przyznać, że jest to czerpanie z "najlepszych" tradycji, ponieważ podobnie w 1987 r. Jerzy Urban troszczył się o koszty pielgrzymki Jana Pawła II do Polski... Działacze KOD chyba czekają jeszcze na słówko o Konstytucji, ale przynajmniej było coś o uchodźcach...  "To, co mówi papież Franciszek w kwestii imigracji, jest jednoznaczne, zupełnie inne podejście ma rząd PiS"- powiedział podczas konferencji prasowej szef PO, Grzegorz Schetyna. Niestety, nie TAK jednoznaczne, jakby niektórzy chcieli...

Zaś Platforma Obywatelska nadal nie może pogodzić się z tym, że "to nie za ich rządów". Wypłynął niezawodny Jedyny Prawdziwy Katolik, prof. Stefan Niesiołowski, który chyba nie przepada za tłumami ludzi i radosną atmosferą.

"Obłudnicy

Niczego dobrego nie spodziewałem się po działaniach PiS-u także i podczas ŚDM, bo przecież prostak pozostaje prostakiem, nieuk nieukiem, a lizus lizusem niezależnie od tego, że do Polski przyjedzie ktoś tak Kochany i Wielki jak Papież Franciszek. Kontrast jest uderzający dla mnie analogie do wizyty Jana Pawła II w PRL-u są uderzające tylko mimo wszystko jednak Gierek i Jaruzelski mieli większą klasę niż Duda i Szydło. Tak jak wówczas komuniści pomniejszali frekwencję i pokazywali puste krzesła, tak teraz pisowskie telewizje przebijają się w pompowaniu frekwencji. Na tle tamtych kardynałów i biskupów: Wyszyńskiego, Macharskiego, Nossola, Gocłowskiego dość bezbarwnie prezentuje się Dziwisz (jak wyrzut sumienia za to co zrobił) i niezdolny do wzniesienia się ponad banał, różni biskupi najwyraźniej skrępowani lękiem przed narażeniem się PiS-owi w sprawie uchodźców i być może generalnie zbyt serdecznym przyjęciem Papieża, albo w ogóle nie potrafią być serdeczni. Na szczęście Papież nie uległ naciskom ze strony rządu i prawdopodobnie części episkopatu, żeby odwiedzić kryptę L. i M. Kaczyńskich, co miałoby charakter wyraźnej demonstracji na rzecz PiS. Nawet nie ustąpił kuszącej propozycji p. Kempy – wybudowania ruchomych schodów
Oczywiście jak każde uogólnienie i to z pewnością wydaje się krzywdzące, ale oddaje ono pewien klimat i nastrój przynajmniej pierwszych dni wizyty. Tak jak w czasach PRL-u oczekiwaliśmy od Papieża słów o wolności i przeciwstawienia się dyktaturze, tak i teraz czekamy na słowa prawdy o autorytarnym reżimie w Polsce. Mamy nadzieję, że takie słowa zostaną wypowiedziane, są bardzo potrzebne i mam nadzieję, że nie będziemy oglądać twarzyczki Rydzyka i słuchać jego obłudnych słów.
Z wizytą Ojca Świętego zbiegło się stanowisko wiceprzewodniczącego Komisji Europejskiej Fransa Timmermansa. Komisja ma najwyraźniej dość pisowskich kłamstw, wykrętów, pustych obietnic, oszukańczych zagrywek i gry na czas. Tym razem cierpliwość p. Timmermansa i innych polityków europejskich się wyczerpała i PiS usłyszał język jaki rozumie. Od początku tak trzeba z pisowskimi mężami stanu rozmawiać. Raz jeszcze dziękujępolitykom Unii za pomoc w naszej ciężkiej walce o demokrację w Polsce – wróciliśmy pod tym względem do czasów PRL-u. niestety nie tylko pod tym."- pisze Niesiołowski na Facebooku. To połowa wpisu, w dalszej części dostaje się szefowi MON, Antoniemu Macierewiczowi. Posłowi PO przyklaskują licznie jego zwolennicy i pytają, czemu PO "przez cały czas nie używała tak dosłownego i prawdziwego języka", a jeden Pan proponuje, że pomoże "wynieść ten gnój z Wiejskiej", nieodpłatnie i przy użyciu własnego sprzętu. Nie ma ani jednego krytycznego komentarza pod adresem PO ani wspomnianego posła. Czyżby Niesiołowski wprowadzał... cenzurę?

Posłowi Niesiołowskiemu przypominamy, że "tematem przewodnim" ŚDM jest Miłosierdzie Boże. Stek wyzwisk niewiele ma z tym miłosierdziem wspólnego. Panie Profesorze, może warto przejechać się dziś do Łagiewnik?

JJ